Nie był jedyny, w trakcie moratorium wykonywania k.s. zapadło jeszcze kilka orzeczeń, ostatni byli w 1995 r. Gliwa w Gdańsku i Brzostowski w Elblągu.
W polskim systemie prawnym nie było ławy przysięgłych jak na amerykańskich filmach - protokoły z wykonania k.s. zawierały postanowienie Rady Państwa (z podpisem Henryka Jabłońskiego) o "nieskorzystaniu z prawa łaski".
Potem legislacyjnie spieprzono sprawę bo k.s. zamieniono na 25 lat pozbawienia wolności a nie na dożywocie. Okres ten minął i trzeba było stosować atrapę w postaci ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób.
Przy okazji - MariuszTrynkiewicz rok temu umarł w szpitalu więziennym AŚ w Gdańsku, gdzie trafił za przestępstwo popełnione w KOZZD-zie.