.
Jak chodzę wyrzucić śmiecie, lubię zaglądać w "kącik elektro". Czasem aż korci, by popróbować, czy to, czym jarałem się dwadzieścia lat temu, a co teraz wyrzucają sąsiedzi, nadal działa. Infinity Kappa niedawno stały, wyglądały OK.
Moja "duża wieża" Pioneera z kolumnami (komplet z 1993 r., cały akademik UG DS10 mi zazdrościł, a imprezę słychać było dwieście metrów dalej na przystanku tramwajowym koło Wydziałów Matematycznego i Humanistycznego) też sprawna poszła "do ludzi" za friko gdy robiłem remont w poprzednim mieszkaniu