Myślę że ostatni akapit zalinkowanego artykułu o kablach jest najlepszym podsumowaniem - można wierzyć lub nie, mierzyć, ale najlepiej po prostu posłuchać bo inaczej się nie da:
Zachęcam do prób, odsłuchów i lektury, bo tylko idiota nie słucha „bo nie”, albo neguje coś, bez samodzielnego odsłuchu, bo „to niemożliwe”. Audio na poziomie o którym mówimy jest zajęciem „organoleptycznym” i to właśnie dzięki takim eksperymentom dowiadujemy się coraz więcej, a dźwięk, nawet niedrogich systemów, jest bez porównania lepszy niż wcześniej.