Dali 450 to dawna czerwona seria, zestawy podłogowe - dwa identyczne głośniki nisko/średniotonowe Vify rozdzielone zwrotnicą i tekstylna kopułka Seasa.
Zawsze bardzo odpowiadało mi ich brzmienie bo jest nienachalne ale obszerne i przy tym bardzo muzykalne a wystarczająco szczegółowe. W 1996r były wycenione na 3tys zł więc nie był to podstawowy sprzęt, dzisiaj są warte góra połowę. Naim jest nieporównywalnie droższy ale to trochę mylące - stojący nad nim CD Meridian 506.24 jest wart 1/10 jego ceny a gra co najmniej równie dobrze jak nie lepiej.
Wiadomo że można kupić lepsze kolumny, może kiedyś, na razie odsłuch mi się podoba i nie mam potrzeby wydawać kasy na nowe głośniki chyba żeby mnie coś faktycznie totalnie zmiażdżyło, zajrzę kiedyś do Denona albo TopHifi i posłucham co jest teraz w ofercie.
JmLab to "matczyna" firma Focala czyli dzisiejszego partnera Naima, PS 5.1 to w pewnym sensie kultowe kolumny - zestaw podstawkowy z trzema głośnikami w układzie d'Appolito, polikewlarowe bass/mid + tioxidowa ( czyli tytanowa ) kopułka charakterystyczna dla Focala. Były uważane za wyjątkowo neutralne i przezroczyste z wybitną przestrzennością. Mogę to potwierdzić. Jeszcze ich nie podpiąłem, spodziewam się że będzie słabszy bas i większa "sterylność", zobaczymy wtedy jak Naim gra naprawdę.
Kable głośnikowe to jakiś średni Audioquest ale zapomniałem już co to za model ( chyba Type 6+ albo podobny ), nie słyszę w kablach takich różnic żeby zainwestować więcej niż kilkaset złotych w głośnikowe czy interkonekty ( z tyłu widać Siltecha ).