Prędzej czy później zauważysz że jednak ludzie nie są tacy sami - i to jest po prostu obiektywny fakt a nie zamach na czyjeś dobra. A jak już się zauważy to się okazuje że można z tej wiedzy korzystać, np. co zrobić u białych żeby byli tak dobrzy - albo chociaż trochę lepsi - w sprintach i maratonach jak czarni, dlaczego jakaś grupa - etniczna, społeczna, religijna - wykazuje takie a nie inne zachowania w danym miejscu albo np większą podatność na jakieś choroby lub odmienne reakcje na jakieś leki, jaka może być tego przyczyna i co można z tym zrobić itd. Negowanie i ignorowanie różnic w imię źle pojmowanej politycznej poprawności niekoniecznie jest zawsze korzystne. Ja jestem autentycznie ciekawy dlaczego ci piłkarze tak się odstawili bo sam, nawet będąc obrzydliwie bogaty tak bym się nie ubrał. I teraz co lepiej - udawać że jest super i zero krytyki czegokolwiek czy kulturalnie podrążyć o co chodzi i spróbować zrozumieć?