-
Liczba zawartości
3499 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Bugs
-
Ja tam oddawałem starsze GSy, zawsze super.
-
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie no, dawaj go na nato 😂 -
Już wcześniej próbowano zrobić gorsze pokraki i bardziej psuć fabułę nawet się udawało chociaż to bije wszystko.... Ja jestem fanem Schwimmwagena z Klossem 😉
-
To takiego jakiś Włoch rozbił na drodze do Zakopanego a wuj Gromiłło z wraku zrobił wyścigową amfibię 😉
-
Sam zegarek świetny, bezklikowy bezel bardzo przyjemnie pracuje z dość dużym oporem, tarcza zjawiskowa bez nadmiaru napisów, luma świetna. Na zdjęciach wygląda masywnie ale tak naprawdę nie jest duży a że tytan to lekki. AR wygląda na dwustronny. Bransoleta nie robi tak dobrego wrażenia ale jest poprawna, skracanie niestety systemem pin/collar, w zestawie nie ma półogniw ale jest tak długa że razem z opcjami regulacyjnymi w zapięciu każdy da radę dostosować. Słaby punkt to moim zdaniem zapięcie - typowe zwykłe seikowskie, sprawia dość tandetne wrażenie co jest dodatkowo potęgowane przez lekkość tytanu. Część wewnętrzna bardzo długa, prawie jak w Rolexie. Trochę nadrabia możliwościami regulacji bo oprócz typowego przesuwania teleskopem ( 4 pozycje ) jest system wysuwania na zapadce co daje dodatkowe 30mm w 12 albo i więcej skokach, potrafi się niestety czasem samo wysunąć o jeden ząbek. Mechanizm 8L35, najwyższy w Seiko innych niż GS; jest to podobno niedekorowana i nieco gorzej wyregulowana wersja Grand Seiko 9S55 składana ręcznie w studiu Shizukuishi, ma też mieć nieco większe koło balansu. Spotykamy go tylko w najdroższych modelach mechanicznych, np. MM300, takich na poziomie 3k USD. Na razie w fazie układania ale od początku idzie dokładniej niż specyfikacja fabryczna która jest mocno przeciętna ale jak to zwykle w Seiko i GS bardzo asekuracyjna i osiągi z reguły są znacznie lepsze. To chyba pierwszy Landmaster.... bez oznaczenia Landmaster, jeden nielicznych z zakręcanym dekielkiem a nie kopertą monoblok i bodaj dopiero trzeci ( po SBDX007 i 009 ) z mechanizmem automatycznym a nie Kinetic.
-
Niezmiennie mnie bawi ten filmik jak sobie pomyślę że wspomagany promilami Swift pokonał w powietrzu większy dystans niż bracia Wright w pierwszych lotach 😉
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
To jest obciach -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nawet mechanizm Rolexa jest ładniejszy niż dekiel Rolexa -
Wygląd jak dla mnie bez zastrzeżeń, dodatki są właściwe i mają ślady takie jak na używane ( pudełko nie jest nowe tylko widać że leżało, karty również ). Numer seryjny powinien już być, mam starsze modele z numerem, na karcie jest zamazany więc na zdjęciu zegarka prawdopodobnie też. Wskazówki wyglądają różnie w zależności od kąta widzenia, w środku ramion jest luma więc jeśli światło nie odbija się akurat od metalowej "ramki " to mogą wyglądać na cieńsze a przy odbiciu grubiej - jak tutaj dwa ostatnie zdjęcia. Luma jak trzeba, dopiero w pierwszej ceramicznej jest różnokolorowa. Bardzo ładny kwarcyk.
-
Leciutki mimo że masywny
-
Na żywo bezel nie jest taki zły
-
Napisałeś dokładnie to co ja wcześniej kilkakrotnie - jest sprawca kolizji ( kierowca autobusu ), jest ofiara kolizji ( rowerzysta ), jest złamany przez sprawcę przepis ( niezachowanie bezpiecznego odstępu, w PL to 1m ). W takich warunkach nie można było podjąć próby wyprzedzania, to też napisałem. Różnica jest taka że po pierwsze - w chwili popełniania wykroczenia drogowego przez kierowcę autobusu ofiara ( rowerzysta ) również popełniał wykroczenia drogowe ( nie jechał możliwie blisko prawej krawędzi chociaż mógł ) i nie ma to żadnego związku z kolizją ani z przerzucaniem winy, po prostu tak było i już. Gdyby był pijany to też byłby winny wykroczenia lub przestępstwa jazdy w stanie po spożyciu/nietrzeźwości, ale nie byłby winny spowodowania kolizji. Czy wtedy stwierdzenie że nie powinien jeździć pijany uznałbyś za przerzucanie na niego winy za to że busiarz nie zachował odstępu i go potrącił. Gdyby wtedy gdy autobus przeorał mi bok moje auto nie miało ważnych badań to również dostałbym za to mandat, i nie wołałbym przecież że to próba zrzucenia na mnie winy bo nie miało znaczenia czy autobus zawadza o auto z ważnymi badaniami czy bez. Nie wiem jak to jaśniej wytłumaczyć. Druga sprawa - napisałeś wcześniej że to było zamierzone potrącenie, świadome ( wręcz umyślne ) narażanie czyjegoś życia - ja byłbym bardzo ostrożny w takich sądach, nie wynika to dla mnie z filmiku a oznaczałoby całkowitą zmianę kwalifikacji, idąc tą drogą to do usiłowania zabójstwa włącznie. Nie chce mi się ciągnąć już tej dyskusji bo widzę że nie dojdziemy do porozumienia, i nie chodzi tu o kwestie lokalizacyjne. Mieszasz kwestie przyczyniania się do winy, łamania różnych niezależnych przepisów, nie chcesz dostrzec że każda grupa użytkowników dróg ma swoje zasady korzystania z nich i powinna je stosować ( np. pieszy ma zakaz patrzenia w telefon na przejściu albo wchodzenia bezpośrednio pod jadący pojazd ). W różnych testach pojawia się taka konstrukcja pytań "obie odpowiedzi są prawdziwe ale nie mają związku ze sobą".
-
To akurat lekko zmodyfikowane M135i ale wiele usportowionych kompaktów ma 350-400KM przy masie własnej w okolicach 1.5 tony - Mercedes A45 AMG, Audi RS3, Ford Focus RS MkIII, Cupra Formentor i pewnie inne. Wystarczą niewielkie zmiany - u mnie program i IC - żeby jeszcze trochę w granicach rozsądku zwiększyć moc i moment. Testowane przez Ciebie Volvo to inna klasa więc z założenia będzie cięższy, no niemniej na pusto to jest co najmniej 600kg więcej.
-
Na pewno kultura jazdy w Szwajcarii jest nieporównywalna do Polski, infrastruktura drogowa też. Niestety w PL za niski poziom kultury odpowiadają nie tylko kierowcy samochodów - polecam takie kanały jak Stop Cham albo Bandyci Drogowi ( dawniej Bandyta z Kamerką ), w każdym odcinku jest co najmniej kilka filmików z udziałem jednośladów, głównie rowerów. Z drugą częścią nie mogę się zgodzić, taka konstrukcja wypowiedzi nie przypisuje moim zdaniem winy nikomu poza tym komu przypisuje ją jej treść a treść jest jednoznaczna. Rozumiem że w przypadku pieszych i rowerzystów nie można mówić że też łamią jakieś przepisy bo natychmiast jest to okrzyknięte przerzucaniem winy na ofiarę? Sorry nie kupuję tego, wszyscy użytkownicy drogi mają swoje prawa i obowiązki i nie powinno być niczym nagannym mówienie o tym. Obejrzałem ten filmik jeszcze kilka razy, jest tam też nagranie w zwolnionym tempie - trudno mi ocenić czy to było zamierzone potrącenie, wydaje mi się że autobus jedzie po jednej linii i po prostu go zahacza bo próbuje wyprzedzić na centymetry, pewnie po drugiej stronie nie ma w ogóle miejsca, skrajnie nieodpowiedzialny manewr. Dobrze że w ogóle zauważył że go przewrócił, mnie kiedyś na skrzyżowaniu taki zahaczył i przerysował cały bok i o tym nie wiedział dopóki go nadzór ruchu MPK nie namierzył i nie zatrzymał - na szczeście w autobusach są kamery a ślady na samochodzie wskazywały jednoznacznie na barwy MPK Wrocław 😉
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Bugs odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jesteś z wawy - myślę że najwiarygodniej zadzwonić, napisać albo podjechać do tego serwisu bo tu za chwilę będziesz miał odpowiedzi "tak/nie ale mogę się mylić". [email protected] lub 22 256 8111 ( mam też inne numery ale chyba ten jest główny ) Pewnie odpowiedzą Ci też w butiku. -
Jeżeli trzy inteligentne osoby nie widzą tutaj przerzucania winy to może zamiast zgrywać światowca pouczającego dzikusów z zacofanego kraju czas samemu zapoznać się z tym czego sugerujesz poszukać i z przepisami ruchu drogowego, po dokładnym i obiektywnym obejrzeniu filmu z rowerzystą. Trochę logiki też nie zawadzi bo widzę że nie jesteś w stanie ogarnąć że można nie być winnym jednego wykroczenia popełniając jednocześnie inne i mogą to być sprawy niezależne. Ostatni raz zanim będę musiał rysować komiks: Jak po alkoholu wsiądziesz do auta bez ważnych badań i ktoś Ci wjedzie w d... pod światłami to kto jest winny kolizji? ON, tylko on. Kto dostanie mandat? Obaj dostaniecie. A kto większy? TY, mimo że to nie Ty spowodowałeś kolizję ale jednocześnie popełniasz poważniejsze wykroczenie drogowe a jeśli masz powyżej 0.5 promila to nawet przestępstwo + brak badań technicznych. On dostanie 6 punktów, Ty 15, stracisz prawo jazdy i dostaniesz wysoką grzywnę albo i gorzej. Czy poszkodowany w zdarzeniu drogowym może dostać mandat za ujawnione wykroczenie nie mające związku z tym zdarzeniem? Tak, może. Czy to znaczy że ktoś przerzuca na Ciebie winę w związku z tym że inny kierowca wjechał Ci w d..., czy po chłopsku - czy jak jesteś pijany to jesteś winny tego że ktoś wjechał Ci w d...? Nie. Ale jesteś winny tego że jesteś pijany? Tak. Dodatkowo w tamtej konkretnej sytuacji: rowerzyści ( jest ich co najmniej trzech ) jadą dość wąską dwupasmówką. W pewnej chwili z przeciwka przejeżdża Toyota RAV4, wymijają się ale bez dużego zapasu. RAV4 ma ok. 180cm szerokości więc mogę przyjąć że cały pas jakieś 2m. Ponieważ rowerzyści jadąc tak jak na filmie zajmują cały pas więc autobus żeby ich wyprzedzić zachowując metr odstępu musi zjechać praktycznie na przeciwległe pobocze a i to ledwo - dlatego na początku słychać jak trąbi żeby mu ustąpili żeby mógł ich bezpiecznie wyprzedzić. Rowerzysta jednak ignoruje klakson i jedzie dalej tuż przy linii środkowej mimo że ma sporo miejsca po prawej - ten który nagrywa jedzie bardziej po prawej, środkiem pasa i do dziur dalej ma sporo miejsca. Teoretycznie autobus nie powinien go w ogóle wyprzedzać skoro nie ma miejsca i za to jego kierowca dostaje mandat. Jednocześnie jednak - podkreślam, jednocześnie - rowerzysta jazdą niezgodnie z przepisami uniemożliwia wyprzedzenie go jadącym za nim pojazdom i utrudnia ruch mimo że wcale tak jechać nie musi. Tu dla kolegów od traktora - traktor jest duży, zajmuje cały pas i się nie zmniejszy, jedzie tak jak może tam gdzie mu wolno; rowerów na tym pasie zmieści się 2 lub 3 i nie ma konieczności żeby zajmowały całą jego szerokość, mogą jechać jeden za drugim blisko prawej strony tak żeby kierowcy samochodów mogli ich łatwiej i bezpieczniej wyprzedzać - mogą ale nie chcą. Pan rowerzysta nie myśli o tym że w autobusie są pasażerowie którzy gdzieś się spieszą, kierowca który ma być punktualnie na przystankach, inni kierowcy z tyłu którzy też nie są jak on na wycieczce, tak zwyczajnie po ludzku ma w gdzieś innych użytkowników drogi. Do tego jest zwyczajnie głupi bo wystarczy szybko jadący z przeciwka duży pojazd i wywali się od podmuchu powietrza, nawet bez kontaktu. Jeszcze inaczej - rowerzysta zasługuje na mandat w pierwszych sekundach filmu, jeszcze zanim w ogóle pojawia się autobus. Autobus dostaje mandat za to co dziej się ok. 8 sekundy. Myślę że piszę klarownie po polsku. Jaśniej już chyba nie potrafię. Mimo że jestem prymitywnym polskim barbarzyńcą - mieszkam tu całe życie, w Szwajcarii byłem zawodowo może ze 2 tygodnie - to chciałbym żeby wszyscy kierowcy, i ci w samochodach i ci na rowerach i motocyklach mieli chociaż trochę szacunku, życzliwości i empatii w stosunku do innych. Jak widzę że z przeciwka jedzie rower a za nim auto to zjeżdżam na prawo żeby mogło go wyprzedzić chociaż mogę ciąć środkiem albo i przy lewej, wolno mi. Jak jadę rowerem, nawet moim drogim szosowym full-carbon który jest twardy i nie lubi nierówności i w obcisłych gaciach to jeśli są ścieżki rowerowe - jadę po nich, jak muszę po jezdni to możliwie blisko prawej żeby można mnie było wyprzedzić i żeby to wyprzedzanie było jak najbardziej bezpieczne dla mnie bo nie będę miał satysfakcji z nekrologu "zginął mając rację". Jak jestem w Bieszczadach i na podjeździe do Wyżnej męczy się rowerzysta to nie trąbię, jadę grzecznie za nim i czekam aż minie wzniesienie bo wiem że wyprzedzić nie mam jak a on szybciej nie da rady, zresztą za chwilę sam będę na jego miejscu. Potem on zjeżdża blisko pobocza żeby go auta wyprzedziły i wszyscy są zadowoleni. Czasem ustępuję pierwszeństwa albo wpuszczam kogoś na swój pas, nawet zwalniając - mnie nic od tego nie będzie. Tak to widzę. A jeszcze coś - jak ktoś jeździ po drogach publicznych to powinien znać zasady wg których odbywa się ruch drogowy, nawet jak jest rowerzystą i nie ma prawa jazdy. Niestety często mam wrażenie że przepisy to są dla kierowców samochodów, jednośladów ( rowery, skutery, motocykle ) nie obowiązują takie rzeczy jak sygnalizacja świetlna, znaki drogowe zwłaszcza poziome, ruch prawostronny, oświetlenie pojazdu itp.
-
Uparcie usiłujesz przypisać komuś intencje których nie ma i wypowiedzi które nie padły. Powtórzę po raz kolejny - na przedmiotowym filmiku obaj kierujący popełnili wykroczenia drogowe, przy czym jeden z nich doprowadził do zdarzenia drogowego z udziałem ich obu. Rowerzysta powinien dostać mandat za taką jazdę już wcześniej. Nie wiem czego nie rozumiesz, nie ma to nic wspólnego z gwałtami. @Teufel26 no bez jaj, on jedzie dokładnie przy lewej krawędzi swojego pasa a po prawej ma co najmniej 1,5 metra dobrej nawierzchni.
-
Nie, to jest subiektywna i błędna interpretacja mojej wypowiedzi. 1. Kierowca autobusu ponosi winę za potrącenie rowerzysty. Napisałem to dwa razy. 2. Rowerzysta porusza się niezgodnie z zasadami Prawa o Ruchu Drogowym które nakazują jazdę "możliwie blisko prawej krawędzi" - czyli nie musi jechać po dziurach zaraz przy poboczu ale nie może jechać tuż przy osi jezdni jak na tym filmie. 3. Fakt że rowerzysta łamie przepisy art.16 PoRD nie oznacza automatycznie że jest winny zdarzenia drogowego z filmiku tj. niezachowania przez kierowcę autobusu szczególnej ostrożności i wymaganego odstępu od wyprzedzanego rowerzysty. 4. Kierowca autobusu powinien dostać mandat za złamanie art.24 PoRD a rowerzysta za art. 16, przy czym winę za kolizję ( bo mam nadzieję że nie wypadek ) ponosi kierowca autobusu. Mam nadzieję że teraz jest czytelnie.
-
Nie wiem dlaczego przypisujesz mi takie intencje - napisałem wyraźnie że wina kierowcy autobusu jest ewidentna jeżeli chodzi o sprawstwo tego zdarzenia, ale rowerzysta ogólnie jest nie w porządku w stosunku do innych użytkowników jadąc wąską dwupasmówką przy jej środku. Musi wiedzieć że utrudnia w ten sposób jazdę samochodom a w tej sytuacji wcale nie jest to konieczne i wynika wyłącznie z bezmyślności lub złośliwości. To oczywiście nie powód żeby go potrącić i w żadnym miejscu nie ma tu przerzucania winy na poszkodowanego. W wielu innych sytuacjach owszem, jest coś takiego jak wina obopólna gdy obaj uczestnicy ruchu przyczyniają się do zdarzenia i obaj dostają mandaty, nie jest zawsze czarno-biało. Jeżdżę i samochodem i rowerem i w obu rolach staram się pamiętać że nie jestem na drodze samotny ani najważniejszy. Dodatkowo mam świadomość że jako rowerzysta jestem najbardziej narażony na urazy niezależnie od tego kto ma rację a będąc też kierowcą wiem że auto nie staje w miejscu a jego kierowca nie widzi wszystkiego.
-
Kultura jazdy na rowerze w PL jest podobnie niska jak jazdy samochodem, w efekcie jedni nienawidzą drugich. Ekomoda sprawia że miasta prześcigają się w nowych drogach dla rowerów które powstają zamiast a często kosztem dróg dla samochodów. To wszystko sprzyja klimatowi hejtu, na stronach bardziej "motoryzacyjnych" jeździ się po rowerzystach, na stronach "rowerowych" po samochodziarzach. Na filmiku jak dla mnie ewidentna wina kierowcy autobusu ale rowerzysta jadąc przy lewej zamiast prawej krawędzi pasa też nie jest w porządku.
-
Aha, rozumiem. Może kupiec chciał jeszcze "na benzynę" i "za fatygę" 😉
-
To nowe rozwiązanie nie pochodzi niestety od Grand Seiko ale jeśli faktycznie wyjdzie to będzie można sobie poprawić komfort o ten brakujący szczegół. Dla mnie bransolety 5-link z serii przed Evolution są arcywygodne a regulowane zapięcia są dawno dostępne w niektórych modelach ( np. diverach ). Fakt że to dziwne że Seiko za 2k ma regulację a GS za 20k nie ma.
-
Nie wczytywałem się ale chyba więcej, 35 za nowego Suba? Aż tak dobrze już jest że przepłaciłem retail?
-
Najpierw sprzedali firmę Niemcom w 2008, Potem odszedł Zbigniew Szwaj - główny założyciel i konstruktor a chyba w zeszłym roku prezes zarządu i inne osoby dostały zarzuty działania na szkodę firmy, wyprowadzania kasy itd. Produkcji nie ma juz bodaj od 10 lat. https://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,29078684,prezes-firmy-produkujacej-leopardy-auta-polskiej-konstrukcji.html
