Ja niby nie mogę narzekać - zapisałem się w sumie na 6 modeli, 3 odebrałem, z jednego zrezygnowałem, jeden przesunąłem, na jeden czekam.
Zniesmaczyła mnie jednak sytuacja gdy po wpłaceniu zaliczki - a w praktyce nieoprocentowanej pożyczki - na Submarinera dostałem go dopiero po ponad roku od premiery podczas gdy ci którzy zapisali się z ulicy odbierali za chwilę, a jeszcze bardziej gdy wskutek wprowadzenia w błąd przez salon zrobiłem sobie niepotrzebną 700-kilometrową zimową przejażdżkę i pozbawiono mnie możliwości zapisu na GMT.
Wkurzyło mnie to bo relacje oparte na widzimisiach i uznaniowości są mi obce, mój fryzjer jest zdecydowanie bardziej solidny.