-
Liczba zawartości
3540 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Bugs
-
-
Tak, i to jest bardziej złożony problem: - póki w karetkach byli lekarze to ratownicy byli bardzo odważni w krytykowaniu ich niekompetencji - zwłaszcza tych starszych - i opowiadaniu co to by się nie powinno zrobić albo nie zrobić. Jak lekarzy w karetkach nie ma i samemu się za wszystko odpowiada to odwaga się skończyła. - było kilka spraw gdy dyspozytor który nie wysłał karetki miał z tego powodu problemy, więc teraz wysyłają do wszystkiego a lud przyzwyczajony że "się należy" wzywa do wszystkiego. Nie wyobrażacie sobie nawet jak kuriozalne potrafią być powody wezwań pogotowia, i nic z tym nie można zrobić bo zaraz straszenie mediami, znajomym prawnikiem albo coś w tym stylu. No i czekacie.
-
Nie jest ale jak szpital pęka w szwach to trudno brać kolejnego pacjenta gdy wiadomo że nie będzie można zapewnić mu odpowiedniej opieki. To już kwestia służb koordynujących żeby przekierowywać karetki tam gdzie są miejsca a nie tam gdzie jest najbliżej a do tego niestety załogi karetek są przyzwyczajone, tak działa ustawa o państwowym ratownictwie medycznym. Renquien, jak już rozładowywać karetki to nie w lazarecie gdzie nie da się zweryfikować stanu pacjenta i zrobić dla niego czegokolwiek jak trzeba tylko w szpitalu właśnie, inaczej pacjent w karetce ma znacznie lepszą opiekę - dwóch lub trzech ratowników + pełny sprzęt - niż w takiej hali. Do tymczasowych można odsyłać lżejszych pacjentów już ze szpitali wyższego stopnia ale teraz problemem nie są lekkie stany tylko dramatyczna ilość ciężkich których w takim hangarze nie da się leczyć. Przed pandemią intensywna terapia była w zasadzie w stanie objąć opieką wszystkich tego potrzebujących, teraz jest ich drugie tyle albo więcej ( tych najcięższych, z respiratorami ) + cała masa wentylowanych jeszcze nieinwazyjnie ale z potencjałem na pogorszenie. To co się teraz dzieje w systemie ochrony zdrowia jest efektem wieloletnich zaniedbań, niedoinwestowania, fatalnej organizacji i zrzucania za to winy przez kolejne ekipy rządzące na personel medyczny, pozwalania na poniewieranie i oskarżanie bez jakiejkolwiek odpowiedzialności itd itp. Dobry teraz Arłukowicz był najbardziej chyba znienawidzonym przez środowisko lekarskie ministrem zdrowia, prolekarski teraz TVN za rządów PO non stop hejtował środowisko medyczne ustami ludzi takich jak Cebula czy Kubat, napastliwych i aroganckich. Kubat podstawiał jakiegoś wypasionego Mercedesa i opowiadał przed kamerami że takimi samochodami jeżdżą lekarze i na takie dostają rabaty w salonach, nie tak dawno - 5 lat temu. Obejrzyjcie sobie jak się przedstawiało lekarzy w 2015 roku https://uwaga.tvn.pl/uwaga-po-uwadze,2680,n/uwaga-po-uwadze-12-i-2015-oficjalna-strona-programu-uwaga-tvn,155151.html
-
Renquien widzę że bardzo Ci się spodobał Twój pomysł ale niestety - nawet w tej hali brakuje najważniejszego, ludzi do obsługi, i w zasadzie czegokolwiek bo poza łóżkami i butlami nic tam nie widzę. Powtarzam, u nas też są miejsca/łóżka w zaimprowizowanych szpitalach tymczasowych ale brakuje ludzi do pracy w nich. Butla nie pociągnie respiratora albo kaniul wysokoprzepływowych, jak już to bardzo krótko. Oczywiście dla lżej chorych wystarczy ale tych ciężkich przybywa lawinowo a ci którzy dzisiaj są jeszcze dobrzy jutro mogą wymagać respiratora i całej masy innych rzeczy i oni w takiej hali umrą nawet nie wiadomo kiedy. Naprawdę myślisz że rozwiązanie jest takie proste i po roku dopiero Ty na nie wpadłeś? Aha, jeszcze jedno - taka hala nadaje się do leczenia łagodnej postaci COVID. Większość chorych w szpitalu ma różne choroby dodatkowe wymagające diagnostyki i leczenia i oprócz tego COVID.
-
Kiedyś ludzie których dzisiaj ratujemy nie mieliby żadnych szans na przeżycie. Akurat tomograf jest podstawowym narzędziem do rozpoznawania i oceny choroby covidowej. Zakonnice, WOTowcy i tlen z butli ( wiesz na ile starcza butla tlenu? ma 150atm, łatwo policzyć ) to za mało, chyba że urządza nas medycyna rodem z XIX wieku. Kilka osób personelu na tysiąc pacjentów???
-
Problem jest w ludziach i sprzęcie, nie w miejscach, szpitale tymczasowe mają miejsca. Tarant, nie wiem jakie to łóżka ale z tego co czytałem to było ich 280 więc wychodzi mniej niż 1,5tys za sztukę, jak na sprzęt medyczny to jest darmo, byle g.... tyle kosztuje, łóżko dla intensywnej terapii jest w cenie dobrego samochodu, za te 400 tysi byłoby najwyżej kilka.
-
Renquien, a gdzie w tych halach czy sxkołach sprzęt, leki, diagnostyka, instalacje tlenowe? Skąd personel którego brakuje już do obsługi naprawdę ciężko chorych? Ludzie mogący leżeć w takich warunkach równie dobrze mogą być w domu. My nie mamy już miejsc i personelu dla najciężej chorych którzy umierają.
-
70soul, nie wiem co ten Klimczewski próbuje udowodnić, jeśli to że zamiast chorych z czymśtam musimy teraz leczyć chorych z COVID to owszem, to prawda. Szpital który ma normalnie 500 łóżek ma teraz na połowie z nich pacjentów covidowych. I co, mamy ich wyrzucić na ulicę żeby przyjąć innych? Zostawić żeby poumierali bo koszty ekonomiczne są wysokie? Chcecie mieć pełny zakres opieki medycznej dla każdego to macie, chorym z COVID też się należy. Nikomu w nagłym przypadku i zagrożeniu życia nie odmawia się pomocy ale jej możliwości są coraz mniejsze. Ciekawe jak by wyglądały te statystyki na Węgrzech gdyby NIE wprowadzili obostrzeń.
-
Nie Oraw, społeczeństwo szuka pretekstu żeby lekceważyć obostrzenia i niestety niekompetentny rząd mu w tym pomaga. To co się już teraz dzieje w szpitalach to armagedon a najgorsze dopiero nadejdzie tydzień-dwa po szczycie zakażeń. goral, to nie do Ciebie było tylko ogólnie
-
Home office dobrze, teleporady niedobrze. A na niekonsekwentny rząd narzekacie.
-
To prawda ale na szczęście zaszczepiona jest już większość, zwłaszcza w szpitalach. Zaszczepieni też chorują ale lekko i szybko wracają do pracy. Ale i tak najlepiej znają się ci którzy od roku siedzą na home office.
-
E-porady nie są dla ochrony medyków tylko pacjentów, i funkcjonują tylko w tych sytuacjach gdy jest to możliwe. Dla każdego lepiej żeby uzyskał pomoc przez telefon niż mieszał się z tłumem chorych w przychodni. Medyków szczepiono w pierwszej kolejności żeby miał kto zajmować się chorymi. Całe szczęście że to zrobiono bo by nie miał teraz kto pracować, ja po zachorowaniu na COVID byłem wyłączony przez miesiąc. Z kolei dzieci to największy bezobjawowy rezerwuar wirusa i źródło zakażeń dla innych. To był powód drugiej fali na jesień. Nie ma czegoś takiego jak lockdown w ochronie zdrowia, jest zaangażowanie coraz większych środków do leczenia chorych z COVID, oczywiście kosztem innych ale ci z COVID są i nie można ich odesłać. Kto ma konto na FB to polecam zaglądanie na profil dziennikarza Pawła Reszki
-
Desmo, w naszych warunkach młode byczki obalające piwerko na murku pouczają tych którzy w kombinezonach pakują ludzi do worków żeby włączyć myślenie bo pandemia to ściema. Inni ostrzegają że szczepionki zmodyfikują ludziom DNA. W sumie dla niektórych to byłaby jakaś szansa.... Nie jesteście już w grupach bez ryzyka, my mamy już 30-latków na ECMO i 20-latków z ciężkim zapaleniem płuc wymagającym takiej maszynki jaką miał Piasek.
-
Pasażerowie mieliby pouczać pilotów jak pilotować samolot? Interwencja z zewnątrz w czasie lotu? Wolałbym nie być wtedy w pobliżu.
-
Muzzy, kapitanoza w lotnictwie - i nie tylko - miała jednak miejsce między osobami o zbliżonych kompetencjach ale różnych stanowiskach. Wiele linii, głównie azjatyckich miało z tym problem. Największa w historii lotnictwa katastrofa na Teneryfie miała podłoże właśnie w dużym stopniu w tym że drugi pilot nie miał odwagi wejść w spór z doświadczonym kapitanem, ówcześnie szefem instruktorów KLM. Takich przypadków opisano więcej. Dla kontrastu, były też sytuacje gdy autorytet działał poprawnie a podwładny nadmierną swobodą doprowadzał do katastrofy, np Air France 447. Tu najczęściej mamy do czynienia z kwestionowaniem opinii ekspertów przez zupełnych ignorantów. Eksperci też się oczywiście mylą ale żeby dyskutować z ekspertem też trzeba coś wiedzieć.
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
O to to, właśnie taki by mi się widział, a nawet w tym przypadku dopuszczam jasną tarczę, też świetnie wygląda. Różowe wydają mi się właśnie mniej cygańskie. Troche mnie martwi że mi się podobają bo do 60 jeszcze sporo zostało ale przynajmniej jest szansa że odłożę. -
Żadna ekipa rządząca nie powie obywatelom że nie mogą dalej za marne składki mieć nieograniczonego dostępu do wszystkich świadczeń medycznych bo byłoby to samobójstwo polityczne. Lepiej udawać że wszystko dajemy, nie widzieć kolejek i pozostałych patologii i trzymać się koryta. Rząd się sam wyleczy.
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Mnie się bardziej podoba różowy i na bransolecie. Do 60-tki może nazbieram. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ładny, taki dziadkowy -
W zasadzie tak, również z przyczyn formalnych ( izolacja, kwarantanna ) rozpoznanie potwierdza się testem chociaż ujemny test nie wyklucza COVID. Wstecznie na podstawie objawów, zwłaszcza bardzo charakterystycznej utraty węchu, nagłej i całkowitej, wsadzając nos do puszki z kawą albo wąchając świeżo psiknięte perfumy nie czułem absolutnie nic.
-
Myślałem że już sam coś szukałeś przed zapytaniem i masz wątpliwości co do rozpoznania. Stosuje się jeśli rozpoznanie jest niepewne - nietypowe objawy, niejasny wywiad, niejednoznaczne wyniki badań laboratoryjnych lub obrazowych. Objawy typowe dla infekcji wirusowej połączone z bardzo charakterystyczną utratą węchu, w populacji objętej Covidem wskazują na COVID. Jest takie powiedzenie które przyjęło się w zachodniej medycynie - jak słyszysz tętent kopyt to myśl o koniach, nie o zebrach. Testy wykrywające materiał genetyczny wirusa lub przeciwciała przeciwko niemu potwierdzają ale przy typowych objawach nie są konieczne. Jak chcesz podrążyć - np. grypa, bliskowschodni zespół niewydolności oddechowej (MERS), inne choroby wirusowe układu oddechowego (m.in. zakażenie RSV), atypowe zapalenie płuc, pneumocystoza, inne przyczyny ARDS.
-
A dlaczego uważasz że to nie COVID?
-
Długie lata tym właśnie powołaniem tłumaczono to żeby im mało płacić i zmuszać do pracy w trudnych warunkach przepracowania i niedoinwestowania, na szczęście powoli ludzie zaczynają rozumieć że to zawód jak każdy inny - trudny i odpowiedzialny, na pewno wymagający ponadprzeciętnej empatii ale nie powołania. Powołanie to się ma do stanu duchownego, a i z tym różnie bywa.
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Taka wersja jest nazywana "Albino", na 216570 na razie wystarczy ale na Porsche już nie, chyba żeby to był osobisty egzemplarz McQuinna maze123, przepiękny jest ten Yacht Master -
Adi, zaczynam mieć wrażenie że ja też za miskę ryżu pracuję
