Nie jest ale jak szpital pęka w szwach to trudno brać kolejnego pacjenta gdy wiadomo że nie będzie można zapewnić mu odpowiedniej opieki.
To już kwestia służb koordynujących żeby przekierowywać karetki tam gdzie są miejsca a nie tam gdzie jest najbliżej a do tego niestety załogi karetek są przyzwyczajone, tak działa ustawa o państwowym ratownictwie medycznym.
Renquien, jak już rozładowywać karetki to nie w lazarecie gdzie nie da się zweryfikować stanu pacjenta i zrobić dla niego czegokolwiek jak trzeba tylko w szpitalu właśnie, inaczej pacjent w karetce ma znacznie lepszą opiekę - dwóch lub trzech ratowników + pełny sprzęt - niż w takiej hali.
Do tymczasowych można odsyłać lżejszych pacjentów już ze szpitali wyższego stopnia ale teraz problemem nie są lekkie stany tylko dramatyczna ilość ciężkich których w takim hangarze nie da się leczyć. Przed pandemią intensywna terapia była w zasadzie w stanie objąć opieką wszystkich tego potrzebujących, teraz jest ich drugie tyle albo więcej ( tych najcięższych, z respiratorami ) + cała masa wentylowanych jeszcze nieinwazyjnie ale z potencjałem na pogorszenie.
To co się teraz dzieje w systemie ochrony zdrowia jest efektem wieloletnich zaniedbań, niedoinwestowania, fatalnej organizacji i zrzucania za to winy przez kolejne ekipy rządzące na personel medyczny, pozwalania na poniewieranie i oskarżanie bez jakiejkolwiek odpowiedzialności itd itp.
Dobry teraz Arłukowicz był najbardziej chyba znienawidzonym przez środowisko lekarskie ministrem zdrowia, prolekarski teraz TVN za rządów PO non stop hejtował środowisko medyczne ustami ludzi takich jak Cebula czy Kubat, napastliwych i aroganckich.
Kubat podstawiał jakiegoś wypasionego Mercedesa i opowiadał przed kamerami że takimi samochodami jeżdżą lekarze i na takie dostają rabaty w salonach, nie tak dawno - 5 lat temu.
Obejrzyjcie sobie jak się przedstawiało lekarzy w 2015 roku
https://uwaga.tvn.pl/uwaga-po-uwadze,2680,n/uwaga-po-uwadze-12-i-2015-oficjalna-strona-programu-uwaga-tvn,155151.html