-
Liczba zawartości
3540 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Bugs
-
Nie umiem zgadnąć od czego to zależy, miałem/mam GS bardziej limitowane i ich wartość tak nie rosła, w najlepszym razie nie spadała. To co się dzieje z SBGH267 albo SBGJ227 jest dla mnie zaskakujące.
-
i już sprzedany
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dzięki. Z takim jak chcesz to chyba nie będzie problemów, w butiku były głównie DJ 41 i 36 ale nie przyglądałem się dokładnie jakie, chyba głównie na oyster -
Klub Miłośników Zegarków Patek Philippe
Bugs odpowiedział Matt2405 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
To niestety trochę rozumiem bo fakt że najbardziej prestiżowy producent zegarków ma początki w mało prestiżowym kraju nie jest dla nich informacją którą warto nagłaśniać. Mnie też czasem drażni takie usilne doszukiwanie się swoich zasług gdzieś tam ale akurat tutaj warto pamiętać i być dumnym nawet jeśli info w Patku ogranicza się się do tego co można zobaczyć i usłyszeć w muzeum w Genewie ( gablota na najwyższym piętrze i film wyświetlany w ich mini kinie ) -
Klub Miłośników Zegarków Patek Philippe
Bugs odpowiedział Matt2405 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie moja bajka ani liga cenowa ale też gratuluję bo z racji historii firmy fajnie jak Polak nosi Patka, szkoda że tak o to trudno. -
Ja mam od nowości Technicsa RS-BX646 w idealnym stanie. Kaset mi też sporo zostało ale przy całym sentymencie to jakoś nie widzę powrotu do tego nośnika, ani wygoda ani jakość dźwięku już nie na obecne czasy.
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dzięki, nosi się lepiej niż się spodziewałem, zdecydowanie keeper -
Mechanizm SLGH003 to przełom ale jak dla mnie Whirlpool wizualnie zdecydowanie wygrywa. SLGH jest też już wyjściowo bardzo drogi
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Trochę miś ale wygląda że się polubimy. Maserati, ja też słyszałem te wróble ale kupiłem bo naprawdę mi się podoba, no i to ulubiony model Reinholda Messnera -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Bartek, żadna niespodzianka -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Tradycyjnie.... -
Ja też ale nie powiem żeby mnie to martwiło
-
Jak się pojawiły nowe to kosztowały ok 25k. Niedawno były wystawiane za dobrze ponad 40 i bardzo szybko znikały, jedyny który aktualnie wisi na Chrono 24 jest za 55tys, pojawił się tydzień temu i już ma info o rezerwacji
-
1500, niby sporo ale branie ma większe niż te wypuszczane po 800 czy 600 sztuk
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Z tego co rozmawiałem to wszystkie zamówienia Rolexa i tak idą przez centralę, nie w obiegu lokalnym klient-salon -
Drożeje jak Rolexy ale to chyba jeden z najbardziej udanych modeli w historii Grand Seiko
-
Wygląda świetnie a jeszcze lepiej byłoby na fabrycznej bransolecie Poszukam, faktycznie rzadki bo już chyba nieprodukowany ( jest T1 ale większy )
-
Rewelacyjny, pierwszy Sinn który naprawdę mi się podoba, muszę się za nim rozejrzeć W pierwszej chwili myślałem że to smartwatch ale Credor nie robi smartwatchy Masz trochę naprawdę fajnych vintage Seiko, moje klimaty A ja akurat po naszemu a nawet tutejszemu, ma parę wad ale wziąłem i będę czekał na wersję II
-
Jeżeli nie dostałeś zwrotu zaliczki to znaczy że zostałeś przepisany na nową referencję.
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
to jest najbardziej słuszny DJ i gdybym miał normalną pracę to bym go kupił jak będziesz sprzedawać -
Gdzie kupowałeś?
-
Moim zdaniem opinia oparta jest na nieprawdziwym założeniu ( że szczepienia na Covid 19 są nową metodą ) które z kolei jest oparte na nieprawdziwych informacjach ( że produkt jest niedostatecznie przebadany i że jest stosowany w niespotykany sposó. Do rozważań na temat GMO się nie odniosę bo trudno porównywać szczepionkę do zboża czy ziemniaka, przymusu szczepień nie ma i z tego co wiem nie będzie a podawanie jakichkolwiek substancji kobietom w ciąży i dzieciom zawsze jest obwarowane bardzo rygorystycznymi kryteriami i najczęściej pozostawione dla sytuacji "gdy korzyści są większe niż ryzyko", co z kolei podlega ocenie na podstawie aktualnej wiedzy medycznej a nie aktów prawnych. W przypadku ciąży większość stosowanych leków ma tzw. kategorię B lub C co oznacza że stwierdzano negatywne działanie na płód u zwierząt ale nie przeprowadzano badań u ludzi bo takich badań z założenia na ludziach się nie robi. Podobne zastrzeżenie przy szczepionce to norma, jedna z najpopularniejszych - na WZW B - ma niemal identyczny opis. Pokrótce: - szczepienia jako profilaktyka chorób nie są niczym nowym i fakt że dotyczą nowej choroby nie ma znaczenia, profilaktyka zachorowań na choroby wirusowe przez podawanie szczepionek nie jest odkryciem ostatniego roku tylko ponad 100 lat i nie widzę powodu do uznawania "szczepienia na chorobę wirusową" za nową metodę leczniczą lub profilaktyczną - szczepienia w odstępie 21 dni ( dla ścisłości - szczepionka Comirnaty "co najmniej 21 dni", szczepionka Moderny " w odstępie 28dni " ) to też nic nowego bo szczepienia w systemie 0-1 i cośtam stosuje się od dawna, że wspomnę chociażby szczepienia p/ko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B stosowane od na pewno ponad 20 lat a zdaje się że sporo więcej ( druga dawka miesiąc po pierwszej, kolejna po 12 miesiącach ) - nowością względną jest sposób produkcji szczepionki i tego głównie dotyczy wymóg uzupełniania danych, wspomniany w opinii - żaden lek i żadna metoda lecznicza nie jest nigdy całkowicie i do końca poznana i przebadana i idąc takim tokiem myślenia jak autor opinii w zasadzie żadnych metod leczniczych czy profilaktycznych nie należałoby stosować. Tymczasem ocena czy dane są wystarczające do bezpiecznego wprowadzenia do obrotu jest w rękach powołanych do tego struktur i w tym wypadku te struktury uznały że tak jest. Preparaty są dopuszczone co oznacza moim zdaniem że uznano informacje na ich temat za wystarczające i nie ma powodu tego kwestionować, gdyż w ten sposób kwestionujemy zasadność dopuszczenia do obrotu w ogóle. To czy jest warunkowe czy nie nie ma chyba znaczenia, jest legalne i ważne. Nie znalazłem w tej opinii informacji czy zdaniem autora dopuszczenie warunkowe jest czymś gorszym, mniej legalnym i mniej wiążącym niż niewarunkowe, może przeczytam jeszcze raz w wolnej chwili. - do żadnego opakowania leku nie jest dołączana Charakterystyka Produktu Leczniczego a jedynie Informacje dla Pacjenta i czasem trochę dla użytkownika - taki wymóg UE. ChPL jest dostępna zawsze od producenta, zwykle gdzieś w sieci lub jako osobny druk, dla każdego chętnego, nie jest to żadna tajemnica. - z definicji eksperymentu leczniczego wynika że stosuje się go u chorych kiedy inne znane dopuszczone metody są nieskuteczne. W tym wypadku nie stosujemy u chorych, nie stosujemy wcześniej leczenia które byłoby nieskuteczne i nie stosujemy metody nowej a jedynie nowy preparat więc nie widzę podstaw do uznania tego postępowania za wyczerpującego definicję eksperymentu leczniczego ani badawczego. Każdy nowy lek na nadciśnienie czy antybiotyk byłby w ten sposób traktowany jako nowa metoda, a teoretycznie są do tego większe podstawy gdyż często nowe leki mają też nowy mechanizm działania, nawet bardzo często tak jest. Nawet gdyby, to do ich przeprowadzenia jest zawsze potrzebna opinia i zgoda komisji bioetycznej. - zgadzam się że przed szczepieniem każdy powinien być informowany co to jest, do czego służy i jakie może mieć konsekwencje, jest to standard w medycynie i wymaganie takiego postępowania nie jest niczym szczególnym Nie wiem czemu ma służyć coś takiego bo jest to jakaś kolejna próba zohydzenia ludziom jedynej jak na razie opcji opanowania pandemii i wywołania przekonania że jesteśmy jakimś obozem a rząd jakimś Mengele który tu na nas eksperymentuje, planuje zmuszać, modyfikować materiał genetyczny, szkodzić kobietom w ciąży i dzieciom poczętym bo o te narodzone już się autor opinii tak nie martwi. Z eksperymentu powinni być tez wyłączeni np. żołnierze, dzieci, osoby ubezwłasnowolnione i pozbawione wolności, o tych też ani słowa. Jakieś Ordo Iuris w koprodukcji ze Stop-NOP to pisało? Powtórzę po raz kolejny - jak ktoś ma lepszy pomysł to z radością go poznam bo ja też widzę ograniczenia i niebezpieczeństwa ale uważam że masowe szczepienia to w obecnej sytuacji najmniejsze zło i jak na razie jedyna szansa. Pojawi się coś nowego to może przestaną być potrzebne. Ja z kolei załączam informacje Komisji Europejskiej na temat warunkowego dopuszczenia szczepionek do obrotu i też oczekuję przeczytania a nie tylko komentarza w rodzaju "no nie wiem, niech ktoś jeszcze się wypowie". Pytania_i_odpowiedzi__Warunkowe_pozwolenie_na_dopuszczenie_do_obrotu_w_UE_szczepionek_przeciwko_COVID-19.pdf
-
Irek, nie znam się na produkcji szczepionek. Chociaż właściwie to nie przeszkoda
-
MM, to jest ciekawe https://blogs.jwatch.org/hiv-id-observations/index.php/ivermectin-for-covid-19-breakthrough-treatment-or-hydroxychloroquine-redux/2021/01/04/
-
Jak za rok się okaże że szczepionki nie działają to na pewno to przyznam jeśli będę jeszcze wtedy żył. Póki co wierzę że działają i bardzo nie szkodzą więc dwa dni temu się zaszczepiłem. Jeden dzień bolało mnie ramię, poza tym żadnych skutków ubocznych nie odczuwam, 5G nie łapię, Radia Maryja też nie. Co do grypy - nie jestem wakcynologiem czy biotechnologiem ale podejrzewam że jest to spowodowane tym że wirus grypy jest troszkę inny w każdym roku, szczepionka jest przygotowywana na podstawie wirusów wyizolowanych w danym roku w Azji a w następnym mogą być już nieco zmienione, w jednym roku możliwe są też pewnie zakażenia różnymi szczepami. Mimo tego i powszechności szczepień nie słychać jakoś o masowych zgonach czy innych ciężkich powikłaniach z tego powodu, ile jest zgonów i zachorowań z powodu samej grypy można sobie sprawdzić w linkach które kiedyś wklejałem. Pewnie podobnie jest z HIV ale że się na tym nie znam to nie będę pisał głupot. Nie będę zaskoczony jeśli z Covidem będzie podobnie bo to wirus z rodziny która wywołuje np. przeziębienie na które nie ma szczepienia i nie nabywamy odporności, widzę jednak szansę że przynajmniej na jakiś czas pozwoli to opanować sytuację i innego rozwiązania póki co nie znam. Są takie wirusy które się praktycznie nie zmieniają - np. polio czy ospa - i te choroby zostały załatwione szczepionkami całkowicie, wyeliminowane w 100% przynajmniej dopóki antyszczepionkowcy nie namieszają wystarczająco dużo. To jest dobre pytanie, w tym chorym kraju każdemu należy się wszystko mimo że nas na to nie stać ale w bogatszych i bardziej cywilizowanych społeczeństwach zachowania ryzykowne czy wręcz aspołeczne są inaczej traktowane. Uważam że jest to uczciwe bo gwarantuję że Twoja składka nie wystarczy na leczenie chociażby jednej naprawdę poważnej choroby a jeśli własnymi działaniami doprowadzasz do konieczności drogiego leczenia to jednocześnie zmniejszasz dostępność tego leczenia dla innych, którzy o siebie i otoczenie dbali ale po prostu mieli pecha. Ujmę to tak - jak będziesz potrzebował neurologa i tomograf to dostaniesz terminy za pół roku, nieubezpieczony pijany żul z urazem głowy ma to zrobione od ręki zaraz po przyjeździe. Pasuje Ci to? Jeżeli w Polsce zechcesz prywatnej polisy zdrowotnej to w zależności o stylu życia i stanu zdrowia też zapłacisz wyższą lub niższą składkę. Dlaczego zakażony prychający antymaseczkowiec powinien być ukarany za zakażenie i doprowadzenie do śmierci kogoś z obniżoną odpornością ( np. leczonego z powodu nowotworu ) który nie mógł się zaszczepić a miał nieszczęście się z nim zetknąć to chyba nie muszę tłumaczyć.
