Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

hrabia

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3912
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez hrabia

  1. hrabia

    Zegarki białoruskie

    Przez pewien czas jeden z allegrowych handlarzy sprowadzałem nowe jednowskazówkowce i wystawiał je u nas... I tak wychodziło tanio, jak za takie fajne zegarki.
  2. W sumie to mój jedyny wojskowy zegarek . Rocznik 43.
  3. Z tym werkiem to kłania się ich brak QC. Loteria jest. Załóż spór, coś Ci zwrócą zapewne. Mechanizm ewentualnie sobie podmienisz z jakiegoś tańszego wypustu
  4. @Thomas zerknij w temat o dajwerach do setki, tam są odpowiedzi i na Twoje, i na moje pytania
  5. No i z czego ta koperta? To białe to luma czy udawana?
  6. Szkoda, że z tym werkiem tak się nie przyłożyli. Zegarek jest uroczy, ale skoro się sypie przy okazyjnym noszeniu, to należy go potraktować tylko jak kolejną jednorazową (chyba, że ktoś - tak jak Ty - umie naprawić samemu) zabawkę z Chin, jak na którą jest jednak dość drogi.
  7. You never actually own a Lgxige. You merely look after it for the next generation
  8. Wzorowali się na kultowym Currenie?
  9. Pagani... Mam złe doświadczenia. Przyszedł do mnie nie do użytku. Majfrendy półmostek balansu zapomniały przykręcić, użerałem się długo z Ali.
  10. Wspaniała rzecz. Timex wypuścił jakiś czas temu kwarcyka z podobną tarczą, musiałem nabyć
  11. To jedna z ulubionych metod "zdobienia" stosowanych przez chińskich producentów. Ale trzeba przyznać, że te wytłoczone śrubki są rozkoszne.
  12. W Tevise bym się stali nie spodziewał. Za tanio. Automat + stal... Za dużo dobrego by było.
  13. Tak, dla mnie jest zupełnie pomijalna. To nie gówniane zegarki zaśmiecają świat. Zresztą "dbanie o środowisko" to nie ekologia, ekologia to dział biologii o stosunkach organizm-środowisko/organizm-organizm etc., tak na marginesie. Sorry, kolekcjonowanie takich wynalazków to chyba rzadkie hobby. Choć w necie można trafić na wyprzedaże "po dziadku" z całymi zestawami podobnej klasy zegarków. A większość odbiorców kupuje to zapewne dlatego, bo to tanie, można założyć trzy razy na imprezę, nie szkoda jak się rozwali itd. itp. To uzasadnia rynkowa potrzeba - dla przetestowania kupuje takie rzeczy zapewne promil odbiorców. Reszta - pewnie jako mniej więcej jednorazowy gadżet. A na wuj pisać takie głębokie posty? Ale odpowiem Ci - produkują to, żeby sprzedać. A jak sprzedają, to wygląda ciut lepiej.
  14. Czuję się wywołany do tablicy. "Wyliniałego suba" kupiłem dla zabawy (tak jak i większość swoich zegarków), kosztował 11 zeta (mniej niż rozwodnione piwo w warszawskim lokalu). Jest zrobiony z cienko chromowanego znalu, bo z czego ma niby być zrobiony zegarek za 11 zeta? Pobawiłem się, przetestowałem powłokę (zobaczyłem, co to warte ), teraz poleży, potem go dojadę pracami w ogrodzie i przy remoncie. Potem - o ile jeszcze będzie działał - może przełożę werk i wskazówki do czegoś innego. Zabawa, nic więcej. Takie hobby. Mnie bawią głównie zegarki vintage, ale bawi mnie też najtańszy "sub" na Ali, Ciebie z kolei bawi Tisell. I spoko. Ja na myśl o wydaniu tysiąca złotych na jakiegoś azjatyckiego no-name'a, który udaje Rolexa, mogę się tylko uśmiechnąć. Znalazłbym znacznie lepsze pozycje w zegarkowym świecie za taki pieniądz. I nie, cena Tisella (Parnisa zresztą też) nie jest w granicach osiągalnych dla każdego mieszkańca Polski. Tevise - może i tak.
  15. Takie za 50-80 zeta to się potrafią całkiem dobrze trzymać. Ten kosztował circa 11 zeta, najtańszy "pseudosub" na Ali.
  16. Ok, ponosiłem kilka tygodni, regularnie, ale nie jako jedyny zegarek. Z reguły był po pracy, w nocy, czasem w pracy, praktycznie całe weekendy. Efekt przerósł moje oczekiwania. 1) Koperta przy koronce zaczęła się wycierać już po kilku dniach. Teraz "chromy" zlazły już tam całkowicie, złażą z całego boku i z uszu, bezel na bokach też już powoli się wyciera. Od góry lepiej - bezel nie oblazł, szkło całe, tarcza - mimo tego, że zegarek parę razy zaparował - bez uszkodzeń. Bransa z blaszek raczej miękka, solidnie się porysowała. Między uszami widać klasyczną reakcję chińskiej koperty z szajsmetalu z potem: przebarwienia i obłażenie. 2) Od spodu to samo, widać, jak przy normalnym noszeniu pot zżera kopertę 3) Drugi bok też pięknie "miedziany" 4) A tak wyglądał niewiele ponad miesiąc temu
  17. hrabia

    Nasze nowe nabytki vintage

    Moim zdaniem są Co innego Dynamic
  18. "Nurka" miałem krótko, więc się nie wypowiem. "Portugalczyk" - mam go już parę lat - nawet zachlapań nie lubi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.