Ok, ponosiłem kilka tygodni, regularnie, ale nie jako jedyny zegarek. Z reguły był po pracy, w nocy, czasem w pracy, praktycznie całe weekendy. Efekt przerósł moje oczekiwania. 1) Koperta przy koronce zaczęła się wycierać już po kilku dniach. Teraz "chromy" zlazły już tam całkowicie, złażą z całego boku i z uszu, bezel na bokach też już powoli się wyciera. Od góry lepiej - bezel nie oblazł, szkło całe, tarcza - mimo tego, że zegarek parę razy zaparował - bez uszkodzeń. Bransa z blaszek raczej miękka, solidnie się porysowała. Między uszami widać klasyczną reakcję chińskiej koperty z szajsmetalu z potem: przebarwienia i obłażenie. 2) Od spodu to samo, widać, jak przy normalnym noszeniu pot zżera kopertę 3) Drugi bok też pięknie "miedziany" 4) A tak wyglądał niewiele ponad miesiąc temu