Dekiel zakręcany. Pasek "jokerowy" dali. Chiński smok, ale nawet nie taki bardzo sztywny. Akurat odczyt godzin średni, bo te "źrenice" są stosunkowo duże w stosunku do indeksów. Ale da radę. Ot, zabaweczka udająca bardzo drogi zegarek.
Całkiem nieźle to to wykonane jak na sto złotych. Koperta opisana jako stal i na stal wygląda. Z tyłu stalowa felga produkcji japońskiej dla porównania.
Te "podstawowe" strasznie nijakie. Ok, ceny w miarę, poniżej microbrandów, ale co z tego. Zodiak za duży na dodatek. Odnośnie do tych customowych, to to akurat mnie zainteresowało, ale mam wrażenie, że na własną rękę można złożyć i taniej, i ciekawiej.
Pewnie szajsmetal. Kiedyś był tego wysyp pod nazwą Sinobi, potem zniknęły, a następnie pojawiły się, ale w jakiejś sporo wyższej cenie, nieakceptowalnej dla mnie jeśli chodzi o chińskie kwarce. Stówkę mogę dać, nawet jeśli koperta będzie znalowa, byle działał.
Ano ładne, ładne. I większość nawet na chodzie. W ogóle popatrzyłem przez lupkę na te tarcze i się zdziwiłem, jak to ładnie jest porobione w niektórych.
Si, już go przeguglałem, jak tylko zobaczyłem aukcję. W sumie długo (i bezskutecznie) polowałem kiedyś na "polaka" sprzed wojny, więc cieszy, że się trafił niemal przypadkiem.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.