Masz zamiar to często nosić? To weź Orienta. Będziesz miał dobrze wykonany zegarek nie do zajechania. Mam mocno już leciwe big mako i to jest zegarek, którego się raczej nie pozbędę, bo po prostu dobrze działa i dobrze wygląda na żywo. Tisell był tu kiedyś na forum trochę hajpowany, w ręku nie miałem, ale imo przepłacanie za azjatyckie kopie szwajcarskich zegarków, co kto lubi. Wolałbym sobie kupić coś oryginalniejszego. Pagani też kopiści i chyba ceny im skoczyły. No z tej trójki to bym się nie zastanawiał i brał Raya.