Lans... Mi się rolexy podobają. Wiele vintage, ze współczesnych klasyczne wersje DJ i niektóre wersje OP. Starsze DJ i stare day date - takie vintage - do dla mnie zegarkowy ideał jeśli chodzi o styl. Sam mam dwa stare modele (op i speedkinga). Kupiłem, bo mi się podobały. Spidking na dodatek był dramatycznie tani, jak na tę markę. A kto mi patrzy na nadgarstek w robocie, wśród znajomych, na ulicy? Nikt. Ludzie zwracają uwagę co najwyżej na dziwolągi, tak z mojego doświadczenia. Zainteresowanie budzi AESOP z Chin za parę stów. Nie Rolex.
A co do tego, na co kogo stać... Wiadomo, że to tanie nie jest, ale jak masz kasę na kilka zegarków po dwa tysiące, to de facto masz i kasę na starego rolexa.