Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ireo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1488
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

4883 Guru zegarmistrzostwa

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Teraz Polska!
  • Hobby
    zegary i zegarki (duże i małe), fotografia (film's not dead, it just smells funny), rysunek, polskie 20-lecie, ogród, psy i koty, motocykle, hi-end audio i jeszcze parę

Ostatnie wizyty

2296 wyświetleń profilu
  1. Myślałem, że sam zrobiłeś Wygląda świetnie.
  2. Nie wiedziałem, Mirosuawie, że również Ty uważasz się za przedstawiciela tej wspaniałej nacji, której tak wiele zawdzięczamy. Ale w razie czego to nie jest duży problem, wszak Hydroconquest wodoszczelny jest. To prawda (o ile rzeczywiście te nakładki byłyby dostępne przez najbliższe 50 lat i cały czas kosztowałyby EUR 50, w co nie wierzę, a w dodatku rysy robiłyby się posłusznie tylko na okładzinach i nigdzie indziej), ale też to pominąłem, bo to hipoteza zupełnie niezależna od wyglądu całości.
  3. Niemców to my od dawna nosimy na rękach. Może przynajmniej niektórzy się porzygają od kołysania. Faktycznie, gdyby chcieć dobrać właściwe słowo do tych paskudnych okładzin, to "smaczki" są w czołówce.
  4. Rozumiem, że dokładny i wygodny jest zegarek, a zaciął się tylko datownik. W moim też się zacina (akurat mam zdjęcie "dzień później"), ale tylko po dłuższym okresie nieużywania. Jak się rozrusza, zaczyna normalnie przerzucać datę. Naprawa datownika jest oczywiście możliwa ale wymagałaby oryginalnych części, które obecnie są już niedostępne, więc nic z tym nie robię.
  5. W zamierzeniu miał to być pewnie lewy sierpowy, wyprowadzony pod adresem JLC i Cartiera jednocześnie, ale moim zdaniem przekombinowali. Cenę taktownie przemilczę.
  6. Czy to japońska wersja limitowana? Ładnie wygląda na tej gumie.
  7. Widocznie od robienia tych zdjęć tak przyspieszył.
  8. Cartier trochę człowieka przeformatowuje estetycznie, więc może po pewnym czasie będziesz zdziwiony, jak mogło Ci się to złoto nie podobać.
  9. To bardzo możliwe, pewnie na żywo widać dokładniej.
  10. O "opłacalności" oczywiście nie ma mowy, przede wszystkim ze względu na stan zegarka, który wygląda jakby bawiły się nim dzieci (i dodatkowo jeszcze jakiś "zegarmistrz-amator", o czym świadczy np. wskazówka pointer date zamiast minutowej). Nie wiem czy coś jeszcze będzie z tego mechanizmu, bo wygląda że dużo przeszedł. Sam fakt użytkowania mechanizmu kieszonkowego jako zegarka naręcznego to nie jest aż tak duży problem. Zegarek wymagałby zwiększonej ostrożności, czyli raczej do noszenia na specjalne okazje a nie na co dzień, ale takie pasówki istnieją i są w użyciu. Tarcza jest zniszczona, więc gdyby jednak zapadła decyzja o reanimacji zegarka, rozważałbym zakup podobnego egzamplarza tylko w celu wymiany tarczy na lepiej zachowaną. Tak czy owak, punktem wyjścia powinny być oględziny zegarka przez kompetentnego zegarmistrza. Jeśli mieszkasz w Krakowie lub okolicach, proponuję najpierw odwiedzić któregoś z miejscowych mistrzów, np. pana Płonkę, i poprosić o ocenę sensowności całego przedsięwzięcia.
  11. Tak, ale gdyby był oryginalny, w znaczeniu "nieopierający się na wzorach", to by się aż tak nie podobał.
  12. Czyli jednak znalazłeś w tym HC coś udanego Mimo wszystko lepiej, niż np. same "smarkłocze" (czyli zegarki dla smarkaczy). Cieszy mnie, kiedy prawdziwa firma zegarkowa wypuszcza model, który szybko robi się znany i popularny, a jednocześnie względnie dostępny. Jest to niezły sposób na podpompowanie całej branży, zagrożonej upadkiem. Szczególnie ważny jest środkowy segment rynku, który decyduje o przetrwaniu zegarków jako przedmiotów codziennego użytku (albo przynajmniej codziennego noszenia). Mnie propozycje Longinesa spoza linii Heritage nigdy specjalnie nie pociągały, ale ten nowy Hydroconquest to przyjemny zegarek. Mam nadzieję, że zrobi karierę na miarę Tissota PRX, który po roku-dwóch od premiery był już wszędzie.
  13. Czyli co? Świętujemy! Wszystkim życzę pokoju, miłości i radosnego Zmartwychwstania Pańskiego.
  14. Najlepsi są tacy, co przez pół roku odnawiają ogłoszenie, a potem coś im odbija i znienacka podnoszą cenę. Czy ci ludzie myślą, że jeśli przez pół roku nie sprzedali zegarka za 3 tys., to teraz sprzedadzą za 3 i pół? Zdarzają się też „bazarkowi” sprzedawcy, którzy wystawiają zegarek jednocześnie na Forum i np. na OLX, z tym że na OLX taniej. I liczą na to, że nikt nie sprawdzi.
  15. Dałbym mu może nawet 20 lat więcej, ten model był w produkcji już w latach ’60. Mechanizm pewnie FHF 969.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.