Tak, na żywo okazała się bardzo efektowna. Właściwie wstąpiłem do butiku głównie po to, żeby zapytać, czy nie mają czegoś z serii Olympic Games. Owszem, były dwa zegarki, ale akurat nie w kopercie Canopus Gold, która podoba mi się najbardziej. Mimo to nie mogłem sobie odmówić przymiarki egzemplarza w kopercie z żółtego złota. To bardzo dopracowana seria, wzorniczo mocno nawiązująca do dawnych Omeg z lat '50-'60, z pięknie wykonanymi emaliowanymi tarczami. W emalii w wydaniu Omegi trudno się dopatrzeć porowatości albo nieregularności, czyli właściwie typowych cech emalii. Tarcza została wykonana po mistrzowsku. Z zegarków krótkiej serii Olympic po prostu wylewa się "dyskretny urok burżuazji" w najlepszym wydaniu.
Omega Specialities Paris 2024 Bronze Gold Edition wprawdzie też ukazała się dla uhonorowania olimpiady, ale wzorniczo to młodsza siostra modelu CK 859, tylko w (jeszcze) bardziej luksusowej wersji. CK 859 też zresztą była dostępna na miejscu, mogłem je bezpośrednio porównać. Dziewczyna prezentująca zegarki była nie tylko sprzedawcą, lecz także technikiem Omegi, czyli zdała odpowiedni egzamin i odbyła dwumiesięczne szkolenie w Bienne. Rozmawiało się z nią naprawdę fajnie, chociaż na początku nie chciała mi wierzyć, że zarówno Paris 2024 jak i CK 859 mają tarcze ze srebra. Przekonały ją dopiero dyskretne napisy "Ag925" umieszczone, a jakże, na tarczy.
W każdym razie, nieznana mi wcześniej Paris 2024 zrobiła na mnie wrażenie. Ze względu na dość masywną lunetę wydaje się znacznie mniejsza niż Olympic, chociaż to prawie taki sam rozmiar. Tarcza wykończona na breguetowskim poziomie; nawet jeśli te Clous de Paris są "fałszywe", czyli spod prasy, to tego nie widać. Duże cyfry 3, 9 i 12 oraz logotyp, wraz z napisem "Omega" pod spodem, mają własne "podkładki", wyniesione ponad giloszowaną powierzchnię, zwiększające czytelność i wrażenie trójwymiarowości. Złote wskazówki, inaczej niż niebieskie w CK 859, nie kontrastują z tarczą, tylko wydają się pozostawać jak gdyby na drugim planie, chociaż są na pierwszym. Dominuje tarcza, która przyciąga uwagę bardziej niż w skromniejszej CK 859. To tylko opis, ale rzecz w tym, jak to wszystko wygląda na ręce. Naprawdę piękny projekt. Nosiłbym