Obejrzałem. Na codzień widzę krew i śmierć. Ale zwierząt. Tu to masakra. Żałuję ze obejrzalem. Przykre. Ciekawe kto karmił i opierał tego gnoja. Bo na pewno nie on sam.
Odszedłem od wynurzeń tych spod znaku połamanego krzyża. Wróciłem do lat młodych czyli tzw tygrysy plus trochę marynistyki. Biorę cały karton od gościa i potem wymieniam.
Miałem mocne Subaru. Czesto wyskakiwal czek. Po regulacjach itd w super hiper warsztacie dostalem radę- tylko Shell. Nie wierzylem a pomogło. Nawet co 3 tankowanie ale Shell.
Skutek starzenia to trudne odpalene wiosną . Dalem sobie spokoj z tym stabilizatorem. Wypalam do końca w kosiarkach i pilarkach. Czasem spuszczam. Mam odsysacz.
Czytam ksiażkę-Tytani umysłù. Wybitni naukowcy i wizjonerzy o granicach poznania. Dużo o przyszłosci i etyce tej inteligencji. Ciekawe. Np już jak wynaleziono pismo była uwaga -to złe. Zamiast pamiętać będziemy zapisywać...
Uaz to legenda. Kolega wsadzil tam silnik od Perkinsa i bylo ok. Byly w armi lesnictwie, geodezji. Płótno jako dach. Miodzio. Malo wybryķów dużo udanych godzin za kierownicą.
Dziwne. To byl 3 komplet Nokian jakie mialem. Najgorsze to byly nowe Geolandar w OB. Piszczaly jak szalone i trzymaly slabo. Zwlaszcza na mokrym. Sprzedalem za grosze i zalozylem Conti. Rein cos tam. Byly ok.
Valygaar, opony dostały brzuszki po niecałym tysiacu km. Jedna z obu boków. Jestem boomerem, ogladam pojazd zanim wsiade przed dalszą podróża. Mam w nosie gwarancje. Jest ranek niedziela i start niemozliwy bo opony. A miala byc autostrada ...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.