-
Liczba zawartości
877 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez ICE
-
Też tak myślałem, ale z dugiej strony chodzić na codzień z kompasem na pasku jakoś mi się nie widzi. A przypuszczam, że gdy dojdzie do sytuacji kiedy by sie przydał, to napewno zapomne go założyć na pasek, Ponieważ jestem raczej typem "jednozegarkowca" i jak coś wejdzie na nadgarstek to raczej z niego nie schodzi (no chyba, że jest potrzeba gajerek przywdziać) , więc u mnie G będzie gościł na nadgarstku przez cały czas i dlatego pamiętanie o zakładaniu kompasu na wędrówki raczej odpada. Dlatego w moim przypadku, albo musiałbym się pogodzić z brakiem kompasu i kupić Risemana, albo iść na całość i poczekać na Range. Wybrałem tą drugą opcję . Poza tym, jak już wcześniej pisełem pozostaje jeszcze kwestia "uroku osobistego", a dla mnie Range pozostawia w tyle inne G. Jest jescze jedna rzecz, która według mnie ma znaczenie - szczególnie w zegarkach z tak dużą ilością funkcji -, a która jest dość często pomijana przy wyborze - chodzi o przyciski. W G, gdzie z założenia będziemy dość często ich używać ihmo warto na nie zwrócić uwagę. Oglądając i porównując 9200/9400 to jest przepaść pomiędzy łatwością używania przycisków w tych G. W Ryśku są jakieś takie małe i schowane i nie miałem pewności czy już nacisnąłem, natomiast w Range przyciski są duże, "dostępne" i pracują bardzo precyzyjnie. Z drugiej strony gdzieś czytałem, że w Range często wciska się je przypadkowo, co nie zdarza sie w Ryśku. To był jednen z głównych powodów dla tórego wypadło na Range, bo dla mnie pecyzja i łatwość działania ma większe znaczenie niż przypadkowe wciśnięcie.
-
A możesz sie podzielić informacją, w którym miejscu Casio napisało, żeby tych gadżetów nie brać na poważnie.
-
Zdjęcie stare, ale nadal świeci tak samo - czyli bardzo mocno i długo. Podczas robienia zdjęcia w pomieszczeniu dość jasno było. Zegarek podczas normalnego noszenia (tzn. bez dodatkowego naświetlania) świeci tak jasno i długo, że rano po obudzeniu można swobodnie godzinę odczytać bez "wpatrywania się" .
-
No i jest informacja o tym uszkodzonym Range. Z tego co tłumacz przełożył wynika, że gościu dostał nowy zegarek, ale nie od Casio albo od serwisu Casio, ale od sprzedawcy. Casio podobno nie zajęło stanowiska. To trochę lipa, że Casio milczy, bo w naszym kraju to raczej wysoce wątpliwe, żeby sprzedawca w przypadku takiej "awarii" we własnym zakresie zegarek wymienił .
-
Dziś zmieniłem bransoletę na pasku pasek
-
U mnie dzień, jak co dzień
-
A ja przypuszczam (oczywiście mogę się mylić), że sprzedawcy z TT mają płacone w jakiejś części - lub tylko za to - ile sprzedadzą zegarków i za jaką kwotę. Mogą dawać upusty, ale im większy dadzą tym mniej sami zarobią. I z dletego próbują wcisnąć taki kit dotyczący gwarancji, ceny itp.
-
IMO, to nic nadzwyczjnego, po to właśnie gwarancja jest .
-
Pamiętaj o kilku rzeczach, które różni zakup w salonie od zakupów w sieci (nawet w ramach tego samego sklepu) - np. to, że towar zakupiony w sklepie internetowym możesz zwrócić bez podania przyczyny w ciągu jak się nie mylę 10 dni, natomiast gdy będziesz chciał zwrócić towar zakupiony w sklepie stacjonarnym będziesz skazany na łaskę i niełaskę sprzedawcy, gdyż nie ma obowiązku go od Ciebie przyjąć i oddać Ci pieniądze (może być przydatne, gdybyś doszedł do wniosku, że jednak to nie jest to). Po drugie w TT w sklepie internetowym negocjujesz od ceny, która jest w tym momencie obowiązująca (np. ga-100-1a4 kosztuje teraz 404.10PLN) a w sklepie stacjonarnym będzie wystawiona cena 449 PLN (czyli ta która na stronie jest skreślona). Jak oglądałem Ryśka i Range to tak właśnie było - na stronie TT Range kosztował 1161PLN, a w salonie cena na wystawie 1299PLN. Sprzedawczyni na wstępie po przedstawieniu i sprawdzeniu ceny na stronie (udawała, ze nie wie jaka jest cena na ich stronie) oczywiście zgodziła się obniżyć na 1161 PLN, ale traktowała to już jako spory upust. Na tym negocjacje zakończyłem, gdyż jeszcze nie byłem zdecydowany na zakup, ale wyglądało na to, że więcej nie opuści, a na stronie od ceny 1161 PLN zaczynał bym negocjacje .
-
Myślisz, że ktoś sobie specjalnie Range zdemolował, żeby chwilę na forum na topie być? Faktem jest, że w tym temacie prawie od miesiąca cisza. Ale również faktem jest, że nikt się nie dopytuje. piowa masz konto na WUSie, to może byś zapytanie w tym temacie wrzucił, co tam w sprawie reklamacji tego Range słychać.
-
A mój Casio - co prawda nie G tylko Edifice EFA120D działa tak jak jest napisane w instrukcji, czyli na każde 30dni ma +30sek . Myślałem, że jest w tym wyjątkowy. Ale wygląda na to, że w Casio to loteria i jeden ma +-1 a drugi +- 30, dlatego najlepszym wyjściem jest brać z WC.
-
Jeszcze nie kupiłem i czekam, kiedy ponownie będzie dostępny. Jak był dostępny, to się wachałem ze względu na te zniszczone "uszy", a jak już przemyślałem, że w sumie trochę tych zegarków już sprzedano i tylko w jednym taka akcja była - to teraz niedostępny jest (zdążyłem na szczęście przymierzyć i porównać do Risemana, dzięki temu już nie zastanawiam się nad wyborem ). Napewno byłoby lepiej, żeby koperta stalowa była a przynajmniej miała jakiś stalowy szkielet wraz z uszami do mocowania paska, ale jak to mówią - jak się nie ma co się lubi ..... A Range strasznie mi się podoba i muszę go mieć Cały czas zaglądam na WUS i sprawdzam, jak Casio podeszło do reklamacji tego uszkodzoknego Range, ale narazie cisza . Mam nadzieje, że jego właściciel napisze jak się to zakończyło.
-
Mocwanie, to jak napisał tomaliusz, jest identyczne. Natomiast sama wielkość zegarka mogła mieć znaczenie. Ja, przy nadgarstku 19,5cm miałem takie wrażenia http://zegarkiclub.pl/forum/topic/95642-gw-9400-rangeman/page-24 (post 465). A cisza może świadczyć o tym, że była to wada tylko tej sztuki, co mnie osobiście bardzo cieszy .
-
A ten Rangeman za 450zł, to przypadkiem nie jest taki A jeżeli nie, to dlaczego taka cena?
-
Ja również nie przepadam za kolorowymi zegarkami. Mogą być jakieś niewielkie kolorowe wstawki/elemanty (i to tylko w jednym kolorze), ale cały zegarek powinien być czarny lub stalowy. Ale ile ludzi tyle gustów . I w sumie dobrze, przynajmniej nie ma monotonnii. Ale co ciekawe, do tej pory wszystkie modele G bardziej podobały mi się w negatywie. Range to pierwszy model, który bardziej podoba mi się z tradycyjnym wyświetlaczem niż z negatywem. Najdziwniejsze, że nie wiem dlaczego .
-
Według mnie to przy takiej wartości - jak na zegarek - różnica na poziomie (+)(-) 1,5m robi wrażenie. I nie przypuszczam, żeby dokładniejsze wskazania były mi potrzebne . Przy zabawie Alti w domu, faktycznie można uznać, że jest bezwartościowy i zbędny, ale jak widać na przykładzie kolegi kacper12 - według mnie w 100% spełnia swoje zadanie. Tak mi się zdaje, że często rozczarowanie tą funkcja wynika ze złego zrozumienia jej działania - Alti w Range (Protrekach i Ryśkach i innych) mierzy zmianę wysokości i przed pomiarem musimy go kalibrować, a niektórzy chyba myślą (sam kiedyś też tak miałem ), że po włączeniu będzie im wskazywał na jekiej wysokości względem poziomu morza aktualnie sie znajdują.
-
Ja również uważam, że jak ma 3 godziny wędrówki po górach 1,5m to żadna różnica . Jakie były różnice wysokości między "startem" a "metą"?
-
Jakoś mi to nie dawało spokoju, że wszystkie funkcje w Range (i innych podobnie wyposażonych) działają bez zastrzeżeń, tylko wysokościomerz jakiś taki bez sensu. Więc po pierwsze zaczołem dumać, w jaki "profesjonalny" sposób zwykły śmiertelnik miał by wykorzystać wysokościomierz barometryczny w zegarku. Mi do głowy przychodzi jedynie takie zastosowania np.jede kolejką górska i sprawdzam zmianę wysokości, podczas turystyki w górach, zjazd na nartach i sprawdzenie z jakiej wysokości, a z jego dokładnością (1 metr) to mogę sobie jeszcze sprawdzić jak głęboko znajduje sie stacja metra itp. W zasadzie nic "profesjonalnego" lub niezbędnego do przeżycia. Alpiniści raczej nie skorzystają z zegarków do pomiarów wysokości. Ktoś tam kiedyś wspominał że nie nadaje się w spadochroniarstwie, ale ciekawe czy sprwadzał, czy tylko tak na oko . Więc w moim przypadku - i przypuszczam, że nie tylko w moim - to byłby taki dodatek do zaspokojenia ciekawości niż coś niezbędnego. Ale została druga kwestja - co z tą jego dokładnością? W krótkim okresie czasu prawdopodobnie jest w miarę dokładny - na co przynajmniej wskazuje filmik powyżej. Ale co z kilkugodzinną wędrówką po górach? Jak zmiany ciśnienia atmosferycznego wpłynią na wyniki pomiaru wysokości? Zapewne mają wpływ, ale jaka będzie skala błędu? Więc zacząłem szukać i coś tam znalazłem. Nie znam się za bardzo na tym i nie wiem czy do końca dobrze kombinuje . Znalazłem taką tabelę http://meteo.sp.mil.pl/userfiles/file/Poradnik.pdf z której wynika, że ze wzrostem wysokości o 305m, ciśnienie spada o około 36hPa (po przeliczeniu) - później ta wartość trochę maleje. Wynika z tego, że zmiana ciśnienia o 1hPa odpowiada zmianie wysokości o około 8-10 metrów. Przypuszczam, że Alti w Casio działa na podobnym schemacie. Tu http://www.if.pw.edu.pl/~meteo/ natomiast znalazłem wykres z którego wynika, że w ciągu ostatniego tygodnia dobowe zmiany ciśnienia były na poziomie 5 - 10 hPa na 24h. Czyli ~ 0,2-0,4 hPa na godzinę. Więc wychodzi na to (przynajmniej z matematycznych obliczeń, ciekawe jak w praktyce ), że podczas chodzenia po górach w ubiegłym tygodniu wpływ ciśnienia atmosferycznego powodowałby błąd wskazań wysokościomierza w Range na poziomie 1,6-4 metra w czasie jednej godziny. Wydaje mi się (o ile faktycznie to tak działa), że takie błędy są do przyjęcia dla przeciętnego użytkownika Rangemana. Poza tym zastanawiam się, czy funkcja "pamięci wysokości" nie byłaby przydatna do bardziej "profesjonalnego" wykożystania Alti np. w czasie kilkudniowych wędrówek? Czyli np. dziś kończymy na danej wysokości, idziemy spać, wstajemy rano, kalibrujemy do zapamiętanej wysokości i ruszamy dalej - w ten sposób niwelujemy różnice powstałe przez noc. Ale się rozpisałem , ale jakoś fakt, że ten wysokościomierz byłby taki zupełnie bez sensu nie dawał mi to spokoju. Oczywiście pozostaje kwestja zabawy z wielokrotną kalibracją, ale jeżeli błędy byłyby na takim poziomie, to chyba nie jest on do końca taki zabawkowy. To wszystko na razie teoria, jak już nabędę Randemana to postaram się sprawdzić jak jest w praktyce .
-
Pamiętam, że czytałem gdzieć (chyba nawet tu na forum) o tym, że ktos w górach kalibrował Alti (chyba w Risemanie) do wysokości punkt pomiaru "na dole" i po wejścu "na górę" wysokość zgadzała się z wysokośćię zapisaną na punkcie pomiaru. Tylko mie pamiętam czy wpisywał czas jaki zajęła mu ta wspinaczka. Ciekawe, czy Alti nie uwzgladnia w jakiś sposób zmian w ciśnieniu atmosferycznym? Czy w Range lub Risemanie (lub innym zawierajacym Alti i Baro) zmienia się wskazanie wysokości, gdy zegarek przez powiedzmy trzy dni leży w domu. Wiadomo, ze ciśnienie w tym czasie sie zmieni.
-
Przypadkiem dziś wpadłem na taki filmik http://www.youtube.com/watch?v=YTgYdMBo8Ps i szczarze mówiąc, to sensor w tym PRW-3000 wygląda na bardzo dokładny. Czytałem rózne opisy działania Alti w Casio (raczej mało pochlebne), ale to co widać na tym filmie zdaje się nie bardzo je potwierdzać. Wiadomo, że wysokościomierz baryczy nie pokaże nam wysokości n.p.m w tym konkretnym miejscu w którym się znajdujemy (bo i skąd zegarek bez GPS ma wiedzieć gdzie jest ) , ale dopiero ten filmik uświadomił mi jego dokładność w pomiarze różnic wysokości - oczywiscie na + . Czy Randemanie jest ten sam sensor co w PRW-3000 (w obu przypadkach napisane, ze 3 generacji)?
-
Czarne PRW-6000 też całkiem fajne . Czyli Gulfmaster w naszych realiach - o ile do nas dotrze - pewnie będzie w przedziale 2000-2500pln.
-
A ma ktoś wiedzę, jakie ceny (nawat przybliżone) mają mieć te nowości (Gulfmaster i PRW-6000).
-
Sorry za OT, ale czy ktoś wie co to za Casio GWN-1000 (kiedy to będzie dostępne i przede wszystkim cena)? Jego 4 wersje są w tym linku powyżej.
-
Oczywiście o gustach się nie dyskutuje . Ja osobiście nie lubię "płaskich" zegarków i nie chodzi o wysokość całej koperty, ale o sam wierzch, dlatego w jego wyglądzie podoba się to, że bezel ma bardzo "wysoko" w stosunku do poziomu szkiełka, a sam bezel jest bardzo "masywny", poza tym przyciski według mnie to strzał w 10 . Jedyne co nie bardzo pasuje do całości to te śrubki - ani ładne, ani potrzebne.
-
Trudno, żebym zniechęcał do kupna zegarka, który sam chce kupić, poza tym to było porównanie do Risemana - polecam czytanie ze zrozumieniem . Poza tym mi faktycznie zegarek przesuwał się po nadgarstku. Dyskusja na temat zegarka pozwala wykazać wady i zalety (oczywiście dla jednych ta sama rzecz może być wadą, dla innych obojętna, a dla jeszcze innych wręcz zaletą) i nie ma na celu nikogo zniechęcić, bo decyzję co do zakupu trzeba podjąć samemu .
