-
Liczba zawartości
877 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez ICE
-
Mi Range również nigdy nie zaparował, a używany był w bardzo różnych warunkach - woda, mróz, upał, na wierzchu, pod mankietem itp. Ale wiem, że po takim teście jak zaproponował meXy na 100% szkiełko zaparuje od środka. I z tego co się orientuje nie będzie to niało żadnego przełożenia na to, czy jest szczelny, czy nie .
-
Jak ktoś już będzie kontaktował się z ZIBI, to może również zapytać o adaptery do Range, żeby mozna było założyć pasek G na rzep.
-
Nosi się zapewne dokładnie tak samo jak zwykły. Z tego co wiem, to jedyna różnica jest taka, że jest znacznie odporniejszy na rozciąganie/rozerwanie - jak byś na przykład zaczepił zegarkiem o klamkę itp. Tylko, że ten carbon nie bardzo ma sens, bo zważywszy na to, ze to "pompkoman" to i tak pewnie pierwsza koperta puści .
-
Co do bezla, to oczywiście Twoja decyzja, ale ja osobiście zastanowił bym się ma tym, czy wogóle robić bezel. Przy takiej budowie koperty i jej uroku, zrobienie dużego - czyli funkcjonalnego - bezla spowoduje, że "zdominuje" on wygląd zegarka i mocno przyćmi nieco urok koperty, natomiast zrobienie dopasowanego - czyli "małego" - bezla, nie zakłóci uroku koperty, ale będzie niejako schowany i jego obsługa będzie mocno utrudniona, a z tego co się orientuje, bezel w nurkach jest użytkowany w trudnych warunkach i żeby miał wogóle sens to "dostęp" do niego powinien być dobry. Dodatkowo wydaje mi się, że przy takim kształcie koperty będzie dość trudno (kosztownie) zrobić bezel - ale tak jak napisałem to tylko moje przypuszczenia. Poza tym są zegarki, których budowa i WR wskazuje na "rasowe" diverki i są bez obrotowego bezla, co w żaden sposób nie umniejsza ich przeznaczeniu : Rolex Deep Sea Special U-BOAT U-1001 Germano & walter watch M 500 Longines HS 1940 czy też Panerai PAM 312
-
Ściereczki CAPE COD w praktyce
ICE odpowiedział Mirosuaw → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Te właśnie ryski, których jak napisałeś bez lamy nie widać, są najtrudniejsze do usunięcia. Do tego w moim przypadku służył właśnie papier 5000, uzywany w sposób taki, jak opisałem powyżej. Potrzeba trochę czasu (pewnie około 1,5 - 2h) tarcia i mycia na przemian, oraz wyczucia, bo każdy zbyt mocny ruch może spowodować ponowne powstanie takich rysek. W ten sposób można doprowadzić kopertę do stanu "wystawowego" lub jak kto woli "fabrycznego". Jedyny minus, to taki, że po tym jak włożysz w to tyle pracy, to szkoda zegarek na rękę zakładać, bo momentalnie spowrotem złapie rysy . Jak wypoleruję ponownie swój zegarek, to zrobię foty jak taka powierzchnia wygląda. -
Ściereczki CAPE COD w praktyce
ICE odpowiedział Mirosuaw → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Z tą pastą na filmiku (K2 Aluchrom) to chyba nie jest najszczęśliwszy przykład pasty do kopert. Na tym filmiku gość poleruje stalową płytkę, ale rezultaty jakie osiągnął tym sposobem są delikatnie mówiąc mało zadowalające. Osobiście jej nie stosowałem, ale efekt pokazany na filmie jakoś mnie nie przekonuje. Na tej płytce w czasie około 2:04 wyraźnie widać, że na polerowanej powierzchni jest mnóstwo rys. Jeżeli tak wypolerowany element będzie detalem i na tle samochodu, to takich rys nie będzie widać i uznamy, że pasta jest rewelacyjna, bo faktycznie w tym przypadku będzie rewelacyjna, ale jeżeli taki efekt (jak we wskazanym momencie - 2:04) będzie na małej kopercie zegarka, która już detalem nie jest, to efekt będzie opłakany - przynajmniej dla mnie. Ale jak napisałem, ja jej nie stosowałem i oceniam tylko to co jest na filmie. Co do pasty,to rzeczywiście Piotr Ratyński ma 100% racji, bo przy takiej cenie pasty do stali nie opłaca się nawet zastanawiać nad czymś innym. Ja osobiście nie znałem jej ceny, a że z założenia narzędzia specjalistyczne są drogie, to nawet nie sprawdzałem ile może kosztować, tym bardziej, że sklepów z takimi rzeczami nie ma wszędzie, a na aukcjach to często niektóre towary tylko z nazwy są podobne do tych prawdziwych - w imię hasła "profesjonalista tu nie zajrzy, a laikowi można wcisnąć wszystko" . -
Ściereczki CAPE COD w praktyce
ICE odpowiedział Mirosuaw → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Jeżeli "trudno" oznacza dużo pracy, to i owszem, ale jeżeli oznacza, że raczej się nie da, to nie do końca się z tym zgodzę. Używając papieru 5000 można uzyskać doskonały efekt. Nie jest to zapewne profesjonalne podejście do polerowania (czy jak tam kto chce sobie tą czynność nazywać) ale efekt końcowy jaki można uzyskać tym sposobem jest dokładnie taki sam jak profesjonalną pastą i tarczą. Natomiast jest różnica w cenie pomiędzy arkuszem papieru 5000 a tubką lub kostką profesjonalnej pasty polerskiej. Ja używałem papieru wodnego o gradacji 5000, kupionego w sklepie z lakierami samochodowymi. Nalewałem trochę wody na papier i tarłem nim kopertę cały czas tą samą częścią papieru. Po pewnym czasie na powierzchni papieru powstało coś w rodzaju pasty w kolorze grafitu, następnie po dalszym tarciu pasta "wyschła" tworząc na papierze lekko metaliczną warstwę. Dalsze tarcie doprowadziło powierzchnię koperty do lustrzanego połysku bez jakichkolwiek rys, nawet najmniejszych, szukanych pod różnymi kątami odbicia światła. Oczywiście wymaga to wyczucia, żeby za mocno nie cisnąć i mnóstwa czasu i samozaparcia i napewno porządną pastą byłoby dużo szybciej, ale nie jest to niewykonalne. Właśnie ze względu na czas jaki trzeba temu poświęcić , używając papieru, pytałem o efekt uzyskany przy pomocy tych ściereczek. -
Range strasznie mi się spodobał i do tego jest wyposażony w ciekawe funkcje. Różni się znacznie od Gulfmastera i pod względem wyglądu nie ma co ich porównywać. Rozumiem ludzi, którzy kupują oba te zegarki i pewnie jakby mnie było stać, to miałby wszystkie modele we wszelkich kolorach . Jednak, na dzień dzisiejszy nie mam takiej możliwości, a z G to dla mnie taka "przygoda", bo jeżeli chodzi o zegarki, a zwłaszcza ich urok, to jednak u mnie przewagę mają mechaniczne i zapewne dlatego nie kupiłby Rangemana mając już Gulfmastera, lub odwrotnie, bo zamiast tego szukałbym jakiegoś fajnego mechanika , co nie zmienia faktu, że od ponad pół roku Range z mojej łapki nie schodzi. I tym samym przypadkowo ponownie potwierdziłem to co napisał xenocratex
-
No może nie dokładnie "jednozegarkowcem", bo mam kilka różnych zegarków, ale faktycznie jak coś włazi na nadgarstek, to dłuuuugo z niego nie schodzi , no chyba, że jest potrzeba strój zmienić, bo ani Range, ani mojego nurka - czyli moich ulubiueńców - do garnituru nie załóżę . Co do zakupu Range przy posiadaniu Gulfmastera to masz rację, nie kupiłbym drugiego mając jednego z nich. W starciu miedzy nimi chyba wygrałby Gulfmaster, ale nie miałem go na nadgarstku, więc na żywo mogłoby być odwrotnie. Ale też nie uważam, żeby kupienie Range mając Gulfmastera było dziwactwem, jeżeli kogoś stać i bardzo lubi G .
-
Z tego zdjęcia wynika, że masz Gulfmastera, a przecież Range ma te same funkcje, więc czemu takie zniecierpliwienie?
-
Ściereczki CAPE COD w praktyce
ICE odpowiedział Mirosuaw → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
W woli uściślenia, ten górny zegarek na dekielku ma różne nierówności i - jak mi się wydaje - coś w rodzaju wżerów. Jednak mi chodziło tylko i wyłącznie o znajdujące się na nim te delikatne mikrorsyski (w sumie to chyba to zdjęcie nie odzwierciedla tego co chciałem pokazać ). Generalnie, to chodzi o to, że zegarek wypolerowany "na lustro" tak jak na tym dolnym zdjęciu po jakimś czasie łapie takie drobne mikroryski, które widać tylko jak się zegarek ustawi pod odpowiednim katem do światłą. Jednak ze względu na ich dużą ilość wydaje się jakby był trochę bardziej matowy. Dlatego po pewnym czasie chciałbym go ponownie wypolerować, żeby wyglądał tak jak na tym zdjęciu. Inaczej zadając pytanie, czy jeżeli koperta nie ma głębokich rys, to czy po wypolerowaniu tymi ściereczkami CAPE COD będzie wyglądać jak ten Breitling na dolnym zdjęciu? -
Ściereczki CAPE COD w praktyce
ICE odpowiedział Mirosuaw → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Tak na szybko znalazłem zdjęcia w sieci, zeby zobtrazowac dokładnie o co mi chodzi. Czy dzięki tym ściereczkom CAPE COD da się z takiego stanu: przywrócić do takiego: -
Ściereczki CAPE COD w praktyce
ICE odpowiedział Mirosuaw → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Ale mi chodziło o te delikatne/bardzo płytkie rysy, a nie o głębokie. Papierem 5000 uzyskuje powierzchnie bez jakichkolwiet rys, nawet tych minimalnych widocznych pod odpowiednim kątem, ale to bardzo długotrwałe i żmydne zajęcie, a zegarek po założeniu łapie takie minimalne rysy bardzo szyblo. Dlatego właśnie zastanawiam się, czy przy pomocy tej ścieirczki moge uzyskać taki efekt, tylko trochę szybciej. -
Ściereczki CAPE COD w praktyce
ICE odpowiedział Mirosuaw → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Tak wogóle to te sciereczki potrafią "wypolerować/odświeżyć" tak na lustro, żeby powierzchnia pozostała bez żadnej nawet najmnieszej/najpłytszej ryski? -
Ściereczki CAPE COD w praktyce
ICE odpowiedział Mirosuaw → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Ja osobiście uważam, że poniżej 1000 to będzie trochę za "gruby". Proponowałbym zacząć od 2000 a jeżeli dekiel jest "na połysk" to skończyć na papierze 5000 (efekt możesz zobaczyć tu http://zegarkiclub.pl/forum/topic/113429-biohazard-made-in-ice-miyota-8215-automatic/). Tak wogóle, to przypuszczam, że efektem działania suwmiarki są dość głębokie rysy, które przy dekielku z grawerunkiem (napisy, logo itp.) będzie Ci dość trudno usunąć nie uszkadzając tego grwerunki. Dlatego tym bardziej zacznij od papierów o gradacji 2000 i najwyżej jak nie przyniesie efektu zastosojesz 1500 lub niżej. Jeżeli bekiel lub płaszczyzna z rysami bez grawerunku to śmiało możesz na początek użyć nawet 500 i po kolei przez 1000,2000 aż do 5000. W moim przypadku działało z efektem wskazanym powyżej, bez żadnych ścieireczek . -
To znaczy pare razy zmieniałem go na mojego nurka (tego z avatara) ale po zsumowani wyszłoby pewnie tylko z tydzień może trochę więcej , a poza tymi wyjątkami 24h . Ja jestem raczej jednozegarkowcem, przynajmniej w noszeniu - jak coś już raz na nadgarstek wlezie i przypasuje, to długo nie schodzi - a Range bardzo mi pasuje . Przed Range ten właśnie nurasek siedział na nadgarstku bez złażenie prawie dwa lata, ale teraz postanowiłem go trochę oszczędzić, tym bardziej, że mam Range.
-
Z tym przypadkowym wciskaniem przycisku ABC to pewnie zależy od tego jak jest zapięty/noszony - luźno czy ciasno. Ja obecnie Range mam zapiętego raczej luźno (na trzeciej dziurce od końca) i jeszcze nie zdarzyło mi się przypadkowo wcisnąć przycisku ABC, a zegarek od pół roku w zasadzie z łapki nie schodzi przez 24H .
-
No to czekam na efekt, mam nadzieję, że się pochwalisz.
- 1857 odpowiedzi
-
No ale mógł pokazać np ERR i wyczyścić wykres .
-
Dziś w swoim Range zauważyłem coś nowego - przynajmniej dla mnie . Zegarek spędził ze mną na basenie ~3 godziny, z czego większość pod wodą. W pewnym momencie zauważyłem, że na wykresie ciśnienia (ja mam cały czas ustawione na wykres ciśnienia, a nie na dzień tygodnia ) nie ma ostatniej kropeczki, czyli tej która cały czas pulsuje. Według mojej wiedzy, cały wykres dostosowuje się do tej ostatniej kropeczki i bywa tak, że przy szybkim spadku lub wzroście ciśnienia widać tylko 4 lub 5 (najmniej to chyba 3 miałem ) ostatnie kropeczki/odczyty, bo reszta wykresu jest poza pokazywaną skalą. A teraz miałem cały dotychczasowy wykres, a ostatniej migającej kropeczki nie było - ostatni pionowy rząd na najwyższym wyświetlaczu był pusty. Teraz po kolejnym odczycie jest już kropeczka i sobie radośnie miga, ale w poprzednim rzędzie jest pusto. Czyli wychodzi na, że zegarek w czasie odczytu, który dokonuje raz na dwie godziny, znajdował się pod wodą i wartość którą odczytał była poprostu nierealna lub poza zakresem jego pomiaru. Ale najfajniejsze jest to, że zamiast pokazywać bzdury albo błąd i na przykład się zresetować, poprostu zignorował ten konkretny odczyt pozostawiają dotychczasowy wykres bez zmian , bo dzięki temu wiem, że mogę śmiało się w nim kąpać, nawet jak zależy mi na zachowaniu informacji o trendach ciśnienia. Dla mnie ko kolejny + na korzyść Range.
-
Kolejna mistrzowska klamerka. Gratulację, bo faktycznie powala. I to mój ulubiony wzór klamerki . A nie myślałeś, żeby z tego materiału tarczę zrobić?
- 1857 odpowiedzi
-
Mój 1,5 tygodnia na bałtyckiej plaży po kilka lub kilkanaście godzin dziennie się taplał i ani piasek ani słona woda mu nie zaszkodziły. Po półrocznym całodobowym noszeniu (przerwa tylko kilka dni w tym czasie ) i przy wszelkich sportach, nawet jednej ryski na szkle nie złapał ani nawet na bezelu . No chyba, że chodzi o noszenie zegarka przy piaskowaniu, to takiego "piasku" faktycznie może nie wytrzymać .
-
Dokładnie tak jak napisałeś, niektóre stacje podają ciśnienie zredukowane do poziomu morza, więc trzeba na to uważać . Tu naprzykład http://www.weatheronline.pl/weather/maps/current?LANG=pl&CONT=plpl&LAND=PL®ION=0001&SORT=2&UD=0&INT=06&TYP=druck&ART=tabelle&RUBRIK=akt&DATE=--&CEL=C&SI=mph Nie te stacje podają ciśnienie na wskazanej wysokości, w tym linku poniżej masz ciśnienie w W-wie na wysokości stacji, a poniżej pod ramką z wykresem ciśnienia, zredukowane do poziomu morza w W-wie - odpowiednio 1008,4 i 1022,3hPa. A na PW jest 1007,5hPa. http://www.meteo.waw.pl PS. mój Range wskazuje obecnie 1008hPa więc jak na bajer w zegarku to nieźle działa ten barometr .
