tak czytam tą dyskusję i wtrące swoje 3 grosze - elektrosceptycy mają swoje racje, elektroentuzjasci swoje i żadna ze stron, tej drugiej nie przekona:-) - to raz. Zalety użytkowe elektryków (cisza, osiągi, jak i wady (problemy z infrastrukturą, niski zasięg) są znane i nie ma co się nad tym rozwodzić - to dwa. Zalety spalinówek, jak i ich wady ( mają jakieś;-)) ?) też wszyscy znamy - to trzy. I teraz - prawda jest taka, że dopóki wady elektryków nie zostaną wyeliminowane, to nie będą one pełnoprawną alternatywą dla spalinówek. Będą tym czym jest smartwatch dla klasycznego zegarka (mechanik/quartz - nie ma znaczenia). A to że EV, czy innych hybryd jest coraz więcej, to nie efekt tego, że ludzie to chcą, a tego, że euro-durnie (nie jestem eurosceotykiem) do tego zmuszają producentów. Jeździłem i EV, i PHEV i zwykłą hybrydą Toyoty i jedynie to ostatnie rozwiązanie ma sens i jest faktyczną alternatywą dla czystych spalinówek. Pozostałe dwa są na razie dla entuzjastów.