dla mnie to niektórzy zachowują się jak dzieci w piaskownicy i lecą do mamusi (tu: media), bo kolega już się nie chcą z nimi bawić. PZPN podpisał kontrakt na usługę, teraz druga strona pyta czy jest możliwość rozwiązania kontraktu za porozumieniem stron - skoro kontakt zawiera możliwości jego wcześniejszego zakończenia to w czym problem? Jeśli zgody na porozumienie nie ma, to rozwiązanie umowy idzie zgodnie z zapisami dot. kar i okresu wypowiedzenia i w czym problem? Dodatkowo, jeśli zleceniodawcy zależy na tym, by ten dla niego coś jeszcze DOBRZE zrobił w okresie wypowiedzenia, to wypada się dogadać, w tym wypadku za kulisami, a nie zachowywać jak rozkapryszona pannica i drzeć papę wszem i wobec, jaki to zleceniobiorca jest zły. Duzi chłopcy tak prowadzą BIZNES (bo jest biznes, tylko i wyłącznie biznes) ale co ja tam wiem...