fakt, wstydu nie było i okazuje się, że można grać w piłkę. Cash, Zieliński, Bereszyński - wyglądali jakby im zdjęto kaganiec - na prawdę przyjemnie się na nich patrzyło. Lewandowski - ciężko ocenić, bo w zasadzie niewidoczny. Generalnie mam niedosyt - mając mimo wszystko niezłe jednostki nie mamy drużyny. Potencjał Lewego kompletnie nie wykorzystany, szczęście Szczęsnego wykorzystane do cna, reszta wydaje się była podporządkowania celowi nadrzędnym na ten turniej - wyjść z grupy za wszelką cenę.