hola, hola - strasznie spłycasz temat 1) zostało udowodnione, że banki stosowały klauzule niedozwolone w umowach 2) zostało stwierdzone, że jest różnica między kredytem walutowym a denominowanym w walucie - banki od początku tą różnicę z premedytacją pomijały (przypadek?) 3) działania banków w tamtym okresie niejako zmuszały ludzi do brania kredytu w walucie, bo dziwnym trafem zdolności kredytowej w PLN nie miałeś, ale już CHF tak (przypadek?) O rzeczach tak banalnych jak brak zgody banków, na początku tej sytuacji, na spłatę w CHF (bo przecież wtedy tracili na spreadach) nie wspomnę. Zatem - jeśli ktoś cię świadomie dyma od początku, wykorzystując swoją pozycję, a potem to wychodzi na jaw, to wg Ciebie należy mu podziękować? może jeszcze słoik wazeliny podać? Wybacz, ale czym innym jest ryzyko walutowe, a czym innym sytuacja, którą system bankowy sam sobie zgotował. A wystarczyło tym wszystkim ludziom wypłacić CHF'y i nie było dziś tematu. I na koniec - czy naprawdę myślisz, że banki idą na ugody, bo jakaś instytucja im kazała albo robią to dla dobra klientów? Robią to, bo analitycy stwierdzili, że to się im bardziej opłaca niż walka w sądach, którą z dużą dozą prawdopodobieństwa będą przegrywać. Gdyby nie to, to żadnych ugód by nie proponowali.