A ja trochę z ironią, a trochę na poważnie:-) To jest turniej, a nie tylko trzy mecze w grupie i rolą trenera jest tak to zaplanować, żeby sił starczyło do ostatniego meczu. Oceniając szanse naszej kadry w każdym z meczów grupowych, mecz z Meksykiem był "nie-do-przegrania", teraz czeka nas "mecz-do-wygrania" z Arabią i "mecz-na-remis" z Argentyną. I to jest plan na grupę, dający duże prawdopodobieństwo wyjścia z niej. Doskonale rozumiem i podzielam brak zachwytów nad stylem, ale to nie skoki, czy jazda figurowa na lodzie - tu noty za styl nie mają znaczenia . Zatem, od strony realizacji planu, należy przyjąć, że target nr 1 został osiągnięty. Dodatkowo, niezaprzeczalnym faktem jest też to, najlepsze otwarcie dużego turnieju od kilku edycji. Co więcej, na tle dotychczasowych rozstrzygnięć, nasz remis z "zerem z tyłu" jest całkiem dobrym wynikiem. A tymczasem idę zakroplić oczy, bo mi od wczoraj jeszcze nie przeszło 🤭[emoji6]