trochę off-top - kilka lat temu, jak pracowałem w branży elektronarzędzi zrobiliśmy mały eksperyment na narzędziach z koncernu Bosch - na tapetę poszła wiertarka Skil ( taki sub-brand Boscha) oraz odpowiedniki z zielonej (amatorska) i niebieskiej(profesjonalna) linii Boscha - nie wchodząc w nieistotne detale obudów, wniosek był taki, że skoro nie widać różnicy to po co przepłacać. Miałem też okazję być w jednej z fabryk akcesoriów do elektronarzędzi - w niektórych przypadkach, różnice między brandami sprowadzały się do innego lakieru (a robili dla tuzów branży:-) ) Po tych doświadczeniach trudno mi uwierzyć, że w ramach różnicowania produktów w obrębie jednego koncernu, robi się więcej niż zmiana logotypu (oczywiście są wyjątki). ps: tak w ogóle, to fajny wątek się zrobił[emoji6]