Czytam od czasu do czasu o "radzieckiej kopii Roleksa" i to jest bzdura, a dokładniej: kompletna dezinformacja. Mołnia nie jest żadną cholerną kopią Rolka. Historia była inna i jest wielokrotnie opisywana, sle przytoczę ją ponownie. Początki Rolka to niejaki Wilsdorf który przy pomocy szwagra przerzucał szwajcarskie werki na Wyspy, tam je kopertując. Jak się interesik rozkręcił, to zaczęli robić zegarki na miejscu, w Szwajcarii. W latach '30 czy tam '40 nie mieli własnych werków, kupowali ebusze od innych, czasem je sygnując, a czasem nie (dlatego właśnie pojawia się zaskakująco dużo podrabianych starych rolków - werki są dostępne, a robienie fejka stosunkowo proste). Surowe werki do kieszonkowych kupowali od Corteberta, sygnowali je po swojemu i puszczali dalej. Normalna praktyka, to samo robili w FHFach w naręcznych, jak większość firm z jakimiś tam aspiracjami, które nie chciały puszczać surowych ebuszów w swoich produkcjach. Traf chciał, że Corteberty cal 616 czy tam 618 sygnowane przez WIlsdorfa&Szwagra trafiły do zegarków Panerai i w ten sposób narodziła się legenda. A gdzie tu Mołnia? Ruskie po prostu kupili od Corteberta licencję na cal. 620 (bardzo podobny do 616 czy 618), zmodyfikowali po swojemu, przystosowując do swojej masowej produkcji i tyle. Jak sam widzisz, opinia że "Mołnia jest wzorowana na Roleksie" jest czystą dezinformacją, historia była inna. A radziecki przemysł zegarmistrzowski przecież nie narodził się z niczego, a zrzynki nie są niczym dziwnym - to była normalna praktyka również w Szwajcarii (która na początku była znana jako źródło podróbek porządnych produkcji z USA czy Niemiec). kirowka to Hampden (Ruskie kupili fabrykę) kieszonkowy ZIM to LIP (Ruskie kupili licencję) Zwiezda to też LIP (Ruskie kupili licencję) Pobieda to... no zgadnijcie? (nazwa zaczyna się na L...) Mołnia to Cortebert Poljot budzik czy Signał to AS Alertic nawet pierwszy czysto radziecki werk, czyli 2408, jest posądzany o podobieństwo do ASa 1430 Doszukiwanie się podobieństw w kształcie mostków, rozmiarze, wykończeniu czy nawet zamienności części prowadzi na manowce, bo istotna jest tutaj struktura mechanizmu, kąty między osiami, a nie fizyczne podobieństwo (chociaż remontuar może być tu wyraźną wskazówką, ale do tego trzeba zdjąć tarczę). Wracając do początku dyskusji: nigdy nie zgłębiałem bliżej zagadnienia "Wostok vs Zenith", ale przynajmniej inspiracja jest tu możliwa, podobnie jak w przypadku Kirowskiego vs. AS. pozdrawiam Narfas