Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Narfas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1517
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Narfas

  1. Myślisz że licytowało dwóch entuzjastów Zakładów Azotowych? pozdrawiam Narfas
  2. O co tu chodzi? http://allegro.pl/zegarek-sportiwnyje-uszkodzony-i5060371830.html pozdrawiam Narfas
  3. Znajdźcie mi taką tarczę w dobrym stanie, bo potrzebuję... pozdrawiam Narfas
  4. Koronki "grzybki" to wyjątkowo deficytowy towar w przypadku Kirowskich. Wycierały się, a części zamienne nie były dostępne w hurtowniach zegarmistrzowskich. pozdrawiam Narfas
  5. Gruuubo, serdeczne gratulacje z nutką zazdrości. pozdrawiam Narfas
  6. Tak, technologia się lekko zmieniała, a wygląda na to że przeprojektowywano też matryce przy ich wymianie. Nie mówiąc o tym, że pod koniec produkcji robiono to jakąś inną techniką i te wytłoczki z tego okresu wyglądają jak piaskowane. pozdrawiam Narfas
  7. Zdarzają się, zdarzają, chociaż jest wtedy dużo drapania się po głowie, czy coś było przekładane czy niekoniecznie. Muszę w końcu znaleźć w tym syfie i obfotografować egzemplarz chyba z 1948 z grawerem z 1949... Nadal go nie odcyfrowałem, ale chyba jacyś radiowcy wojskowi... pozdrawiam Narfas
  8. Nie wiem czy aż taka okazja, ale rzecz warta odnotowania. http://allegro.pl/show_item.php?item=5017951930 Mołnia z tak cenionymi kolekcjonersko "starymi pasami" poszła za jakieś 125 z wysyłką. I znowu na licytacji zająłem zaszczytne drugie miejsce... Stan może i "taki se", ale to w końcu zegarek wkraczający w wiek emerytalny... Ale za to rzecz wydaje się w pełni oryginalna, co w przypadku takich starych Mołni nie jest takie oczywiste. pozdrawiam Narfas
  9. Co do tarczy - nie wiem, bo były tarcze Mirów wykonywane tą samą metodą (miedziowane) co tarcze warszawskie. Pewne niedokładności wynikają ze specyfiki tej technologii. Koperta jest od eksportowego Łucza 2209, więc to się kupy nie trzyma. Trudno powiedzieć co tam jest w środku i jak zamontowany jest werk i tarcza... pozdrawiam Narfas
  10. Co znaczy "czy warto"? Obecnie są pogardzane, ale jak dla mnie mają pewną wartość kolekcjonerską. Jeśli na handelek, to zależy za ile, ale nie są obecnie cenione. Jeśli dla siebie: to już sam powinieneś wiedzieć czy Cię to interesuje czy nie. pozdrawiam Narfas
  11. Już ponad 100 zł za składaka z warszawską tarczą: http://allegro.pl/kirovski-w-krabie-kolekcjonerska-perla-cudo-i5044662462.html pozdrawiam Narfas
  12. To najprawdopodobniej nie jest współczesna produkcja, ale najprawdziwsza szwajcarska cepelia z lat '70. Już parę razy wklejałem fotki z przykładami: (ten po lewej u góry to Edox z tarczą w kwiatki) A teraz z cyklu "jak wdupić 1300 zeta": http://allegro.pl/rolex-tudor-i5006994233.html W sumie rozczuliła mnie ta pracowicie wyrzezana dremelkiem sygnatura na werku... pozdrawiam Narfas
  13. pmwas nawet zwykłą Mołnię (choć dość starą, ładną i oryginalną) sprzedał za ponad 2 stówki... http://allegro.pl/molnia-2czz-1952-rok-bardzo-ladna-i5028335988.html A to mnie już rozjuszyło... http://allegro.pl/francuski-lip-t18-klasyka-gatunku-i5027865858.html (zdobyłem zaszczytne drugie miejsce... i nadal nie mam T18...) pozdrawiam Narfas
  14. Narfas

    GERLACH

    Nie wszyscy są tego zdania. No i biedny Svedos nie wyrobiłby ze serwisem. Popularne szwajcarskie werki są całkiem dokładne, ale wrażliwe i zaskakująco szybko się zużywają, przez co wymagają bardzo regularnego serwisu i przy tej okazji czasem również wymiany części. No i jest poważny problem z ich dostępnością. I w dodatku tak naprawdę mówimy tu o etach 28xx i unitasach 64xx, co daje niewiele możliwości, a w dodatku Chińczycy też robią te werki jakby co. Tak więc Szwajcaria w segmencie popularnym nie oferuje niczego szczególnie ekscytującego, a dochodzą problemy z dostępnością i serwisem. Decyzja żeby pójść w kierunku Seagulla i Seiko wydaje mi się zupełnie naturalna. Co do zapowiadanej chyba gdzieś Miyoty 9100: mam mieszane uczucia, ale w sumie też OK. pozdrawiam Narfas
  15. Narfas

    GERLACH

    Ecie-pecie w padaniu jest najlepsze... Może czas zacząć zarabiać na serwisie? pozdrawiam Narfas
  16. Narfas

    GERLACH

    Hmm... Jakim na przykład? pozdrawiam Narfas
  17. Hmm... Od kiedy to Gwiazdki kosztują powyżej 20 zeta? http://allegro.pl/show_item.php?item=4984400965 pozdrawiam Narfas
  18. Gratuluję obu K-42. Ten drugi jest ciekawy, a tarcza nie jest taka zła - ta farba potrafi odchodzić płatami. pozdrawiam Narfas
  19. O tej tarczy można by co najwyżej napisać "indeksy czytelne". pozdrawiam Narfas
  20. No ale to nie jest produkcja Osińskiego z lat '50 czy '60. Zdaję sobie sprawę, że czasem wszystkie zamienniki są nazywane "warszawskimi", ale to nieporozumienie. Tarcze od Osińskiego były zazwyczaj miedziowane, stąd ten charakterystyczny złoto-czerwonawy połysk indeksów (Rosjanie też używali podobnej technologii, stąd czasem - zupełnie mylnie, niektóre oryginalne tarcze od Pobied czy Kam są identyfikowane jako "warszawskie"). Robił też tarcze z czarnymi nadrukami tamponem,ale to wcześniej, w latach '50 - do pasówek z kieszonek. Kombinował też z nakładanymi indeksami w formie kropek. Mam gdzieś coś takiego z dumnym "OSIN MADE" u dołu tarczy. pozdrawiam Narfas
  21. Firma Osińkiego nadal działa: http://www.osin.pl/strona_glowna.html ... ale nie robi już oczywiście tarcz. Spore zapasy tarcz ciągle wypływają, kiedy padnie jakiś zakład zegarmistrzowski. Widywałem na jakichś giełdach po kilkadziesiąt sztuk w papierkach. pozdrawiam Narfas
  22. Widziałem kilka takich tarcz i sam mam co najmniej jedną. Indeksy i napis "Kirowskije" są zdecydowanie grubsze i gorzej wykonane niż w oryginałach, brakuje też "sdiełano w cccp" u dołu tarczy. Jak się wydaje, to nie są nowe malowanki. Wszystko wskazuje na to, że to tarcze wykonywane rzemieślniczo, podobnie jak nasze "warszawianki". A może i pochodzą z Warszawy. pozdrawiam Narfas
  23. Krabik ma przemalowaną wewnętrzną tarczkę i nagrzebane ze wskazówkami. pozdrawiam Narfas
  24. Pobiedy też robili. Ja wymiękłem dopiero przy nazistowskim kirowskim krabiku z zielonym ringiem (chociaż napotkany na pewnym ryneczku zegarek ewidentnie z lat '70 z nabitymi DH na deklu też nie pozostawił mnie obojętnym). pozdrawiam Narfas
  25. Rzeczywiście. Z harmonijnego i wysmakowanego estetycznie zegarka powstało coś w czym nic do siebie nie pasuje. pozdrawiam Narfas
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.