Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Narfas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1517
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Narfas

  1. Przeglądam zakończone aukcje i jestem w szoku. Zbigniew znów zaatakował. Trzeba jednak mieć talent żeby sprzedać buksiaka za jakieś 250 zeta z transportem. http://allegro.pl/zlocony-timex-lata-60-te-klasyk-ideal-i4591387822.html Werku taktownie nie pokazano. pozdrawiam Narfas
  2. To nadal dobry werk, tylko niewykończony i pozbawiony paru kamieni łożyskowych. Mostki możne przeszlifować, pomiedziować czy pozłocić i będzie cacy. Z najprawdziwszymi szwajcarskimi budżetowcami niczego nie zrobisz. Takie kołkowe szity typu Baumgartner, Bettlach czy Brac (czyli nieślubne wnuki dziadka Roskopfa) są po prostu niereformowalne, nawet jeśli ktoś wetknął w nie parę kamieni. Takie werki były pakowane do zegarków jeszcze na początku lat '80... pozdrawiam Narfas
  3. Różowe koszule czy zegarki są tylko dla mężczyzn tak męskich, że nikomu nie przyjdzie do głowy kwestionowanie ich męskości. Ja tam po prostu nie czuję się wystarczająco męski. ...i w ten sposób to całe gender dotarło i na to forum. pozdrawiam Narfas
  4. Jak wspomniał gregch, to Mołnia 3602, jedna z paskudniejszych wersji. W dodatku werk wygląda jakby się ktoś z nim bawił pilnikiem albo grubym papierem ściernym. Powierzchnia mostków nigdy nie była piękna (to późna wersja z mostkami ze surowego mosiądzu bez wykończeń) ale ktoś to próbował szlifować i odniósł porażkę. Brakuje włosa, balans pewnie trafiony, brakuje wkrętów kopertowych, brakuje koła godzinowego, brakuje bigla, brakuje tarczy, brakuje lunety ze szkiełkiem, brakuje wskazówek... i cholera wie co jeszcze. Nie chciałbym niszczyć entuzjazmu, ale to nadaje się co najwyżej na części. Takie coś w dobrym stanie dostaniesz na Allegro za kilkadziesiąt zeta. Sorry... Edit: kiedyś to wyglądało mniej więcej tak: Ktoś się pewnie napracował żeby usunąć SU albo RU z werku... pozdrawiam Narfas
  5. Firma Echt Leder jest bezpośrednim konkurentem megakorporacji Genuine Leather. Wieść gminna niesie, że podobna polska inicjatywa Skóra Naturalna ma przynajmniej częściowo wiele wspólnego z Chinami. Muszę przyznać, że brakuje oryginalności przy tworzeniu tych nazw i wygląda to na nieuczciwą konkurencję. Te paski są brandowane na przeróżne sposoby, ale większości przypadków nazwa oryginalnego producenta nadal tam widnieje. pozdrawiam Narfas
  6. Dzięki! Pewnie kupię po wypłacie, bo jakoś szybko wydałem miesięczny limit na hobby (i naprawdę nie wiem po co mi dwa arbuzy). pozdrawiam Narfas
  7. Ooo... i to jest egzemplarz katalogowy. Ten istotny szczególik o którym wspominałem poprzednio to dodatkowy szlif na wskazówce minutowej przy osi, robiony już po niebieszczeniu. Jest charakterystyczny dla wcześniejszych Mołni, później z niego zrezygnowano. To zeszlifowane na płasko niebieszczenie jest wyraźnie widoczne na obu fotach katalogowych, no i u Ciebie. Przy okazji: Twoja tarcza rzeczywiście uchowała się taka złocista (a nie wyraźnie miedziana), czy to tylko wpływ oświetlenia przy robieniu fotki? No jest ta drobna różnica. Te moje wcześniejsze miedzianki które pokazywałem też nie mają szlifu, a "srebrne" - tak, ale jeśli nawet to składaki, to całkiem sensowne (mechanizmy z bliskich okolic 1950). Różnicę widać na dwóch górnych zegarkach, bo na dolnych światło niedomaga. pozdrawiam Narfas
  8. Chwila chwila, a co to za katalog? Chcę takie coś! Biorąc pod uwagę że to po niemiecku, czy był w to zamieszany Jurij L.? Co do pierwszego zdjęcia: na pewno nie mam dokładnie takiej, ale być może wklejałem zapisaną fotkę z jakiejś aukcji, co mi się często zdarza (ostatnio kolekcjonuję raczej fotki niż zegarki). Chyba rzeczywiście widziałem gdzieś takiego czarnego, tylko w pożałowania godnym stanie. Czerwoną wersję widzę pierwszy raz w życiu, szczególnie zaskakujące są wskazówki. Co do drugiego zdjęcia: pojawiło się zamieszanie. CZARNA jest tam opisana jako 3-54, a opis "miedzianki" jest ucięty, być może data jest poniżej, gdzie aparat nie sięgnął. Przeszukałem jeszcze skąpe zasoby katalogowe i przyznaję się do swojej sklerozy. Omawiany wzór "miedzianki" pojawia się w katalogu Raznoexportu, datowanego na 1953 rok (chociaż mam niejakie wątpliwości co do tego datowania, niekoniecznie z powodu Mołni, wydaje się rok-dwa późniejszy, albo może prezentowane są tam zegarki wprowadzone do produkcji nieco później). Barwa tarczy jest tam opisywana jako "złocista", nie "miedziana". Są dwie ciekawe rzeczy związane z tym zdjęciem: 1) są na nim dwie dość rzadkie wersje Mołni, bo tzw. "podwójny srebrny ring" i "miedzianka", nie ma za to tych paru wzorów bardziej typowych 2) ta miedzianka różni się pewnym dość istotnym szczegółem od innych, prezentowanych w tym wątku. Co to za szczegół: szukajcie sami. Tyle dobrego, że chyba udało nam się ustalić, że ten wzór "miedzianki" pojawił się w Drugiej Moskiewskiej pod koniec produkcji, chociaż ten katalog Raznoexportu prezentuje najprawdopodobniej co najmniej kilka zegarków dopiero wprowadzanych do produkcji albo planowanych, być może były dopiero na etapie prototypów (sądzę tak na podstawie innych prezentowanych tam zegarków, o Mołni są tam tylko 2 strony). pozdrawiam Narfas
  9. Aaaa... to jest ten o którym wspominałeś wcześniej. No to wygląda to wiarygodnie. Z Mołniami jest niestety pełno "chyba", "prawdopodobnie" i "być może", bo zbyt wiele się z nimi działo przez te lata (a teraz dzieje się jeszcze więcej), a o dokumentację z epoki trudno. pozdrawiam Narfas
  10. Jak na mój gust wygląda dobrze. Stan zachowania - rewelacja. Co prawda fotka werku jest trochę mała i nie widzę dobrze oznaczeń, ale na pewno to jest Czelabińsk po 1955 roku. Wie ktoś może kiedy wprowadzono ten nowszy typ zapadki naciągu? Jakoś nie mogę się zebrać żeby posprawdzać. pozdrawiam Narfas
  11. No niby tak, ale żeby 5 osób nie zauważyło wielkiego napisu QUARTZ? Nie mógłbym pracować w marketingu... ja tego po prostu nie rozumiem. pozdrawiam Narfas
  12. Nie jestem ekspertem od Kirowek, ale jak na moje oko wygląda rewelacyjnie. Druga Moskiewska bez jakichś wtrętów składakowych. pozdrawiam Narfas
  13. No ostrzegałem w tym wątku parę stron wcześnie, że zacytuję sam siebie: Ta tarcza w żaden sposób nie mogła powstać w Moskwie na początku lat '50. O ile pamiętam pojawia się w katalogu z 1960, w każdym razie była produkowana już w Czelabińsku, od 1960 lub chwilę przed. Z Moskwy pochodzi tylko pierwszy wzór "miedzianki", może coś tam kombinowali pod koniec produkcji w 1955, ale na pewno nie w 1951. pozdrawiam Narfas
  14. Z tych zegarków to się ostatnio pojawiają głównie zryrane i późniejsze, już z logo Poljot. Ten jest jeszcze w niezłym stanie, chociaż cena jest zaskakująca. Przecież niedawno kupowałem takie za 50-70 zeta. Zdjęcia ładne, opis tak długi że aż nie chce mi się czytać... Może o to chodzi... pozdrawiam Narfas
  15. Szajba na "nowe patriotyki" trwa, a że jeśli chodzi o przemysł zegarkowy nie mamy się za bardzo czym pochwalić, to ludzie płacą zdumiewające kwoty za, w najlepszym razie, przeciętne zegarki. Czesi to mają dobrze... A tak przy okazji, ładny składak o którym pisałem wcześniej osiągnął cenę 134 zeta z przesyłką. http://allegro.pl/zegarek-kieszonkowy-molnia-i4671832351.html Jak widać, jak się poskłada z głową, to i dobra cena będzie. Chociaż doświadczenie uczy, że i składaki od czapy też się dobrze sprzedają. pozdrawiam Narfas
  16. Ale aż pięciu, od 150 do 360 zeta? Mało prawdopodobne. Nie rozumiem tej aukcji. pozdrawiam Narfas
  17. Ktoś jest w stanie wyjaśnić szał na tego kwarcoka? http://allegro.pl/royal-szwajcarski-zegarek-piekna-zlota-koperta-i4654367202.html 350 na dzień przed końcem! Przecież te zegarki pojawiają się wielokrotnie i nikt ich nie chce za 30 zeta... pozdrawiam Narfas
  18. Moja koperta jest złocona Au > 20. Czy późne Pobiedy w podobnych kopertach były tak grubo złocone? pozdrawiam Narfas
  19. Pogrzebałem trochę w klamotach i mam dokładnie taką samą rakietę (minus koronka) w stanie zbliżonym do NOS. Jestem też przekonany że widziałem też inne egzemplarze. pozdrawiam Narfas
  20. Zaczynam podejrzewać, że mam ukryty majątek w kartonach po butach do których nie zaglądałem milion lat... pozdrawiam Narfas
  21. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Ależ oczywiście że jakość materiałów ma znaczenie, ale prezentowane tu w większości wychuchane szufladowce są mało reprezentatywne, mam jakieś absolutnie syfiaste budżetowce z lat '40 czy '50 które też wyglądają idealnie. A uwalone Zenithy ze zeżartymi kołami naciągu też widziałem, dlaczego nie. pozdrawiam Narfas
  22. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    E tam. Masowo produkowane ASy czy FHFy też tak mają, chociaż zależy to od wykończenia i przechowywania. Zeżarte destrukty Zenithów też widziałem, na wilgoć nie ma mocnych. A ja jeszcze dorzucę do wątku coś z dużą ilością wkrętów, jak już zrobiłem zdjęcia. Z jakiegoś powodu bardzo mało kieszonek w tym wątku. pozdrawiam Narfas
  23. http://allegro.pl/zlocony-poljot-budzik-lata-80-te-jak-z-fabryki-i4673164733.html Zbigniew... Nieco nadgryziony, ale ładny Poljot. Obecnie jakieś 210 z przesyłką. Obstawiamy?... pozdrawiam Narfas
  24. Ciąg dalszy zabawy metaloplastyką: http://allegro.pl/budzik-wartowniczy-ss-subito-sr-53-mm-stan-bdb-i4671006523.html Jakim cudem działa to w środku - nie mam pojęcia. "Rekonstruktorzy" znowu wystawił coś wstrząsającego. http://allegro.pl/budzik-ss-niemcy-sprawny-774-i4637851226.html Ło kurde, ten zegarek ma naprawdę WSZYSTKO! http://allegro.pl/zegarek-kieszonkowy-ss-das-reich-srebrnytrofiejny-i4680589175.html Egzemplarz wręcz wzorcowy. Mamy tu kalkomanię na tarczy, metaloplastykę (nawet jeśli to akryl), fałszywe punce/numeratory oraz pamiątkowy grawer (gwoździem). Ktoś się skusi za 8 stówek? A tutaj to można się tylko klepnąć w czoło. http://allegro.pl/zegarek-wojskowy-junghans-s-a-1939-rok-unikat-i4676074989.html ZEGAREK WOJSKOWY JUNGHANS Z DOLNYM SEKUNDNIKIEM Z CZARNĄ TARCZĄ. ZEGAREK PRZEZNACZONY DLA BOJÓWEK N.S.D.A.P, S.A. Sturmabteilung, BRUNATNYCH KOSZUL ! ! Podobno oryginał, jest nawet laserowy grawer z 1939 roku... Jak mieli lasery, to mogli też podróżować w czasie do lat '50 w celu zakupu zegarków. I znowu 8 stówek za arcydzieło... pozdrawiam Narfas
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.