Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Smycel

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3461
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Smycel

  1. Jak dla mnie z góry super - dawno żaden Longines aż tak mi się nie spodobał. Ale również myślę, że kluczowa będzie jego grubość.
  2. U mnie korona jest złapana - tylko trzeba się baaardzo przyjrzeć
  3. Od razu myślałem, że właśnie tę sytuację opisywałeś, zwłaszcza że związana z Poznaniem
  4. Jaka cisza tutaj. Sub w nieprawidłowym wydaniu - na perlonie
  5. Fajnie jest poznawać kolegów z forum i przymierzyć coś nowego i ciekawego
  6. Ja też nie rzuciłem się na niego od razu - z tego co pamietam to jednak kilka podbić leżał. No, ale gdy już się zdecydowałem, to nie żałowałem ani chwili Według numeru seryjnego i ich rozpisek z sieci mój to rocznik 73 lub 74 (nie mam do niego papierów). A Twój - który rok? Z papierami? A co do przylegania do nadgarstka to pełna zgoda - profil i grubość ma bardzo dobrà ta koperta i pod mankiet wchodzi genialnie.
  7. No właśnie miałem wrażenie, że czytałem kiedyś o różnych rodzajach tych bezeli - dzięki za przypomnienie/potwierdzenie. I też zauważyłem nieco inny kolor naszych tarcz - w sumie to fajnie, że mamy tutaj dwie różne referencje Tak - jest hacking, nie ma szybkiej zmiany daty. Widzę, że też traktujesz ginę kategorii garniturowca? U mnie na skórzanym pasku właśnie taką pełni rolę.
  8. W Twoim jest chyba nieco inny bezel niż u mnie?
  9. Tak jest - ponad rok temu. Ta faktura jest naprawdę świetna - bardzo przyjemnie się obserwuje jak się zmienia jej wygląd w zależności od światła. I faktycznie perlony jej pasują. Choć dla mnie na skórze też wyglada dobrze - zyskuje na elegancji.
  10. Na jubilee jest super, ale to trochę jak z Subem - zaskakująco dobrze mu różnych zestawach
  11. Czyli mój nie jest już jedynym z lnianą tarczą na forum? Super wybór U mnie data nie z dzisiaj, ale akurat miałem dzień w biurze z Subem
  12. Moim zdaniem starsze Suby bardzo dobrze prezentują się i na bransolecie i na NATO i na skórze. Co do ceramicznych, to dla mnie skóra tak sobie do nich podchodzi. Ale i tak - kto co woli
  13. Ano można Ale to wtedy chyba raczej „nie zobowiązująca elegancka”?
  14. Casual, business casual? Sam nie wiem jak to określić
  15. Oba fajne, ale ten zielonkawy rewelacyjny
  16. Zdjęcie z wczoraj, ale z rana bez zmian - najfajniejsza wersja Żółwia. Tarcza, jej kolor i to jak się zmienia w minimalnie rożnym świetle nie do pobicia jak dla mnie
  17. To może jeszcze raz - jak przyjdzie pora na przegląd to go zrobię. Jak wyjdzie, że w skali 10 lat wyskoczy jeden dodatkowy przegląd względem braku rotomatu - to też go zrobię. To nie będzie dla mnie najmniejszy problem. Za to dla mnie ważne jest to, że rano wszystkie zegarki chodzą, i nie muszę zaczynać dnia od ich uruchamiania i ustawiania - najzwyczajniej w świecie drażniłoby mnie to. Ot i cała filozofia.A to co mam w głowie to to, że nawet kręcąc się w rotomacie zegarek nie robi absolutnie nic więcej niż gdyby był na ręku. A naprawdę znam ludzi, którzy mają tylko jeden i noszą go non stop - i wydaje się, że nawet po to te zegarki zostały stworzone.
  18. Żeby teraz nie było, że sprzedaję zużyte zegarki Sam kupuję głównie używane i liczę się z tym, że pewnie nie długo po zakupie czeka mnie przegląd a czasami i serwis - normalna sprawa. No i nigdy nie sprzedawałem zegarka ze względu na zbliżający się serwis - no to nawet nie przyszło mi do głowy Moja data rejestracji na forum pokazuje kiedy zacząłem się wciągać i niedługo potem był pierwszy zakup, więc siłą rzeczy mam na razie zupełnie inną skalę czasu posiadania zegarków
  19. No u mnie ani nie ma 10 sztuk, ani średni koszt serwisu nie przekroczy myślę, że 4 tys (a i to już jest zawyżona średnia), więc koszty inne. Jeżeli używanie rotomatu spowoduje, że zamiast robić serwis raz na 5 lat zrobię go raz na 3, to po w cyklu 10 lat mam jeden serwis więcej na jeden zegarek. Dramatu nie ma. a jak pisałem - ma za to wygodę i psychicznie lepiej się czuję PS. A 10 lat to nie upłynęło jeszcze od kiedy kupiłem sobie pierwszy mechaniczny zegarek, i jest całkiem spore prawdopodobieństwo, że niekoniecznie wiele zegarków które teraz mam będą u mnie co najmniej 10 lat.
  20. Z grubsza o to mi chodzi - ja używam rotomatu, bo dla mnie sporą wartością jest to, że rano mam zegarki działające i mogę sobie wybrać, na który mi akurat przyjdzie ochota i nie muszę go ustawiać (swoją drogą oszczędzając uszczelki przy koronce). W "najgorszym" razie będą się tak zachowywały jakbym miał jeden zegarek, czyli tak jak w znacznej większości wypadków. A że przegląd (większy, serwisowy) trzeba zrobić - to czy zrobię go po 4 latach, czy po 5 to naprawdę nie jest najmniejszy problem.
  21. Czyli jeśli ktoś ma jeden zegarek i nosi go non stop, to np. parametry podane przez producenta co do częstotliwości serwisowania są zakłamane? Przy jednozegarkowcu zegarek pracuje więcej niż w rotomacie. Póki miałem tylko Certinę to miałem ją na ręku non stop - przyspieszyłem jej zużycie?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.