Świetnie! Niech cieszy długo!
Mnie z kolei ciągnęło do klasyki od zawsze, a że nic nie muszę (w tym chodzić pod prąd dla zasady), a wiele mogę, to wyszło jak wyszło. 😉
Ta technika działa i na mnie... jak się nudzi wsadzić do pudełka. Po czasie wystarczy otworzyć, dawno nieotwierane pudełko i "nowy" zegarek jak znalazł...
P. S. Okazało się, że to również świetnie działa w przypadku dzieciaków i zabawek
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.