O tym, że trzeba to zrobić wedle tej procedury, dowiedziałem się jak zegarek wracał z serwisu. Kojarzę, że w ciągu dwóch dni, trzem różnym osobom z agencji celnej tłumaczyłem do czego służy zegarek. Finalnie, wysłałem wypełnione formularze oświadczeń, dołączyłem dokumenty przewozowe, jakie załączyłem do pierwotnej przesyłki i w ciągu kilku dni zegarek dotarł bezpiecznie. Generalnie bym nie panikował, ani nie martwił się na zapas.
No i ważna sprawa, ja swoją Sellitę wysłałem na serwis gwarancyjny tuż przed upływem 60 miesięcznej gwarancji CWL, bo wtedy zdarzyło się jej zgubić deklarowaną rezerwę chodu Z drugiej strony się nie dziwię, że tak mogło by się stać, bo to moje EDC, więc żadne zadanie jej nie straszne, od prac fizycznych, po rekreację.