Żona nie wiedziała, że ma go w torbie. Bez mojej wiedzy wzięła moją torbę, z którą byłem uprzednio na biwaku. Nóż był pod usztywnieniem podłogi. Na okęciu przeszła kontrolę i w Londku też. Dopiero po powrocie znalazła nóż, rozpakowując się. Z nerwów wypiła pół butelki whisky, którą przywiozła dla mnie. Ja byłem wtedy na rejsie na Śródziemnym, jak wyjeżdżała.
Przydomek "Tactical", to zwykle chwyt marketingowy. Wojskowy nóż nie powinien być składany. Nie wiem jak teraz, ale za moich czasów mundur polowy US miał kieszeń na nóż i był takowy zawsze pod ręką. Nie groziło mu zapiaszczenie, zamarznięcie itp.
Masz rację, potocznie zwany "grawitacyjnym". Wehrmachtowski pierwowzór grał w filmie "Nóż w wodzie" i do dziś leży na dnie jeziora Śniardwy. Od noża bundeswehry różnił się tym, że miał drewniane okładziny, mój ma plastikowe.
Pilot wojskowy jest szkolony by wykonać zadanie. Miał przyziemić i to zrobił..... Kto jakie rozkazy mu wydawał i jaką wywierał presję się chyba nie dowiemy. Szkoda ich wszystkich.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.