Nicon, zgoda od strony ekonomicznej na pewno ma to znaczenie, byc moze zabrzmialo to z mojej strony protekcjonalnie, a tego nie chcialem. Przepraszam koledzy. Sam jestem skromnym emigrantem i tez czesto ogladam franka z kazdej strony zanim go wydam, bo tak nakazuje mi rozsadek.Ja mialem bardziej na mysli to, czego mozemy oczekiwac od samochodu, ktory ma moc okolo 300 KM, albo np. 3.5 litra pod maska (takie Volvo o ile dobrze pamietam mialo 2.0). Moim zdaniem, raczej nie oszczednosci i kazdy chyba ma tego swiadomosc. Jezeli ktos decyduje sie na zakup samochodu o takich parametrach to zdaje sobie sprawe, ze bedzie to okupione wyzszym spalaniem, szczegolnie przy bardziej dynamicznej jezdzie. A jak bedzie mial lekka noge, to spali mu mniej ale potencjalu tego silnika nie wykorzysta editjakubjakub jestes miszcz Tak mnie to wasze spalanie wzielo, ze wczoraj sam postanowilem jezdzic "na kropelce" paliwa oczywiscie. Niestety ponizej 5 nie zeszlo ale srednia predkosc wzrosla, czyli samochod ma jeszcze potencjal do oszczednosci, tylko ja musialbym sie bardziej przykladac