Dużo było już o tym aucie więc skupię się na wybranych ciekawostkach z mojej perspektywy. Generalnie auto dla koneserów. Po pierwsze dlatego, że wydanie takich pieniędzy na markę w sumie w PL anonimową jest aktem sporej odwagi. Zwłaszcza jeśli ktoś chce się pochwalić statusem materialnym Sąsiad jeśli nie zna się na motoryzacji pomysli, że to jakiś tani import. To auto dokładnie odwrotnie niż KIA Sorento traci przez to, że nie wygląda tak dobrze jak jeździ i co oferuje. Nie chce sie nadmiernie wynurzać, ale takie mam bardzo mocne wrażenie. Anyway nawet tak wybajerzona wersja jak testowana, na zatłoczonym parkingu zgubi się między Hyundaiem Elantrą a Toytotą Auris Po drugie samochód zrobiony z naprawdę dużą dbałością o wiele detali ma takie kwiatki stylizacyjne czy ergonomiczne, że tylko Japończycy mogli to wymyślić i liczyć, że przeciętny Europejczyk nauczony ordnungu przez niemieckie produkty nie wyczuje, że coś tu zgrzyta. Dla przykładu ten podwójny ekran... a zwłaszcza jego dolna część, która wygląda pod lekkim kątem (kierowca!) jak czerwonawa szybka z taniego wyświetlacza ciekłokrystalicznego... masakra. Podobnie polskie menu na centralnym, ale angielskie między zegarami. Można tego trochę wymieniać. Z wad, to jak ktoś już tu pisał, relatywna ciasnota, coś jak poprzednie 3er. W wersji hybrid nie ma też w zasadzie kufra, kanapa się nie kładzie etc. Grafika infotaiment słabiutka, aplikacji dedykowanych w zasadzie nie ma (piszą się - jak wszędzie ostatnio słyszę ). To z najważniejszych wad. A z pozytywów: jeśli taka ma być przyszłość motoryzacji w postaci hybryd, to ja się nie mogę doczekać Wolnossące V6 brzmi genialnie, ale jeszcze lepiej pracuje. Wbija w fotel bardzo skutecznie, chociaż na samym dole, poza kick downem, jest lekko ospały. Od średnich obrotów zaczyna się mega jazda. Silnik elektryczny włącza się wtedy, kiedy sam byś to zrobił. Auto w trybie innym niż sport bardzo mocno go angażuje, nawet przy zdjęciu nogi z gazu do podtrzymania prędkości i jego doładowania. Bardzo wciągająca jest zabawa z obserwacją przepływu elektronów i oszczędności paliwa. A spalanie? 9,3 średnie, a wielokrotnie na A4/A1 przeganiałem to auto na prędkości....no znaczne, chociaż nie jestem fanem super szybkiej jazdy Wow! Drive by wire działa tak, że gdybym o tym nie słyszał, to powiedziałbym że Infiniti chyba kupiło 3er z pakietem M po prostu zerżnęli wszystko łącznie ze śrubkami (tzn. skopiowali). prowadzi się wyśmienicie. Btw. jak pewnie wiecie, tam jest procedura awaryjna i ratunkowa przekładnia więc bez obaw Samochód miał opcjonalne audio Bose, bardzo fajne, ale bez szału (zwłaszcza przy B&W w V90CC , o tym innym razem). Jakość montażu i dobór materiałów bardzo fajny, nic niczego nie udaje, włącznie z magnezowymi łopatkami. Chociaż w sumie to zbędny bajer, bo dwusprzęgłowa skrzynia jest mądrzejsza i szybsza niż 99% kierowców (jestem w tej grupie). Dla mnie to auto jest jak Claudia Schiffer - trudno jej coś konkretnego zarzucić, ale choć zbiór wszystkich cech tworzy efekt końcowy godny dużego uznania, to brak tu czegoś co powoduje, że mając ją w głowie kładziesz się do łóżka z pełną świadomością, iż dziś nie zaśniesz...