Hm, kiedy pierwszy raz wsiadałem do automatu (ok 20 lat temu, yaris przywieziona przez kumpla z Holandii jako mienie przesiedleńcze po Erasmusie ) rzekł do mnie: siądź se d*pą na lewej nodze Zastosowałem się i do dziś choć jeździłem wieloma automatami (żadnym na własność), a i nogę już miałem swobodną, na podpórce ,to na palcach jednej ręki mogę policzyć nieciekawe sytuacje, ale każda z nich była spowodowana użyciem odruchowym obu nóg. Uważam, że ktoś nauczony i jeżdżący na sprzęgle [prawie] zawsze w sytuacji odruchowej będzie chciał wcisnąć jednocześnie dwa pedały, a to się z reguły kończy nienajlepiej. A z praktyki: moja mama robi prawo jazdy w opcji tylko automat. Kiedyś przyjechałem jednym autem i wziąłem ją na plac żeby mi pokazał jak jeździ. Całkiem jej to szło, ale patrzę - jeździ na dwie nogi bo mi instruktor tak kazał Myślę OK, wiele lat żyłem w błędzie. Mama pojechała na egzamin i tam egzaminator ją z miejsca oblał za jeżdżenie dwiema nogami Nie wiem czy są podstawy prawne tego, ale uznałem, że nie namawiam jej do żadnych odwołań, niech się uczy na jedną nogę. A tymczasem dowiedziałem się, że w szkole nauki jazdy...szefo wypierniczył tamtego instruktora z roboty