5er.bmp BMW 520d xDrive, Mpakiet, sporo innych dodatków, w zasadzie auto wyposażone niemal kompletnie: jasna skóra, professional, systemy asystujące, wskaźniki LCD etc. Na liczniku miało ok 1500km. Pamiętam, jak któryś z kolegów kilka miesięcy temu napisał, że BMW zaczyna się od 5er. Żeby to zrozumieć, musiałem pojeździć tym autem. Zrobiłem ok 500km. Jedno co mi się nasuwa, jako pierwszy generalny komentarz, to że ten samochód stanowi całkiem odrębny byt na drodze. Kiedy pozamykasz okna, włączysz ulubioną muzykę (Harman/Kardon oczywiście daje radę), to w nosie masz co się dzieje na drodze, wokół drogi. Wrażenie izolacji, odcięcia jest bardzo duże, a jednocześnie masz poczucie pełnej kontroli. Auto jest niewzruszone, spokojne, silnik wystarczający (5,5 l średnie spalanie, dynamika adekwatna do 99,9% sytuacji drogowych), ale nie nudne, a tak auta robić umie chyba niewiele firm – ja na razie innej nie poznałem na tyle, żeby się wypowiadać. Nie prowadzi się tak gokartowo, jak 3er czy 4er GC, ale jeździ jednocześnie jak po szynach. Hamulce świetne, światła rewelacja… Samochód totalnie pod mój gust. Najlepszy wybór w kategorii biznes, przy założeniu że sam siedzisz za kierownicą. To model schodzący, w niektórych detalach to widać – nie w jakości, a bardziej designie. Ale to naprawdę szczegóły, których trzeba poszukać. Pierwsze i drugie wrażenie po zajęciu miejsca, to „wow, nieźle”. Jedyny większy zgrzyt to słabo wykończony bagażnik (sedan), serio w Insignii wygląda to lepiej. Wiem, że te auta można nabyć w atrakcyjnych cenach i jeśli ktoś jest na kupnie to nawet bym się nie zastanawiał. Niedawno to demo mając na liczniku mniej niż 10 tys. było do zakupu za ok 185 tys. katalogowo ponad 250 tys. Oczywiście nowe 5er będzie pewnie lepsze, bardziej dopracowane (bliskie pokrewieństwo z 7er, o tym aucie później) itp. ale taka różnica w cenie jest nie do zbicia argumentami.