Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Valygaar

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    890
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Valygaar

  1. X1 125i. Wersja X-line z kilkoma ciekawymi dodatkami. Myślałem, że zdążę wpaść do jakiegoś Peugeot porównać go z autem, o którym pisze kolega, ale nie miałem czasu. Tak jednak myślę, patrząc na stronę Peugeot, że tych wersji się nie da porównać - różnica w poziomie wyposażenia, mocy i niestety cenie jest zbyt duża. Ale do rzeczy, X1, zwłaszcza w takiej wersji, to moim zdaniem jeden z najładniejszych suv na rynku. Na pewno najładniejsze w rodzinie BMW, włączając najnowsze X4 czy X6. Świetna, nowoczesna sylwetka, widać tzw. sportową elegancję jednocześnie nie jest przesadzone stylistycznie. W środku jasna skóra i sportowe fotele z regulacją i pamięcią. Auto ma "małą" nawigację, nie ma hud, szyberdachu. Poza tym praktycznie wszystko, włącznie z systemami bezpieczeństwa dostępnymi w tym modelu (ważne: to jednak inny poziom techniki niż 7er). Pojazd kupiony do przemierzania trzech tras: 1,1km, 1,4km, 9km Stąd wybór benzyny i symbolicznej nawigacji. Jeśli chodzi o jakość wnętrza, to wizualnie bardzo poprawnie, ale tu znów wracamy do poziomu 3er/4er, jest nieco gorzej niż 5er, zwłaszcza poza linią wzroku. Jedynie bagażnik jest estetyczniejszy niż w 5er. Ale to ciągle BMW i nie ma mowy o tandecie. Jasne wnętrze też robi dobre wrażenie. To co mi osobiście się nie podoba, to brak w opcji zegarów LCD (ok, uznaniowa kwestia) oraz, i tu masakra, beznadziejny, brzydki, niepasujący manipulator automatu. Ja pierniczę, pierwszy do zmiany. Ja wiem, że z racji konstrukcji ten klasyczny mógłby się okazać za krótki, ale można było albo podwyższyć tunel, albo zatrudnić studenta drugiego roku wzornictwa przemysłowego i wymyśliłby coś ładniejszego. Wspomniany bagażnik jest bardzo dobrze wykończony, ustawny i pakowny, kanapa modułowa. Uważam, że w codziennym użytkowaniu X1 nie będzie mniej funkcjonalne niż auta rozmiar większe na papierze. Ale są i minusy: trochę za mało schowków jak na auto rodzinne oraz opcjonalny dostęp bezkluczykowy - działa genialnie w odniesieniu do drzwi, jednak machanie nogą pod zderzakiem wymaga naprawdę dużej cierpliwości. Zakres, kiedy czujnik "łapie" jest bardzo ograniczony i czasem trudno, zwłaszcza w pospiechu uruchomić klapę. Silnik na krótkich trasach pali średnio 9l co uważam za przyzwoity wynik, zwłaszcza że przy tym dość (nie)przyzwoita jest dynamika tego auta - bardzo cicho wchodzi w nadprzestrzeń Na początku miałem dźwiękowe wrażenie jakbym jeździł hybrydą. Automat - bez uwag, prowadzenie super, jedynie hamulce sporo tracą bez rozgrzania. Podsumowując gdybym w podobnych pieniądzach miał kupić np. Tiguana to zdecydowanie brałbym X1, nawet zakładając, że w pakiecie z boxem
  2. Bardzo fajne i drogie przy okazji auto. Gratulacje Nie jeździłem tym modelem, ale kiedyś miałem okazję bodajże A5, które na błotniku też miało V6T więc możliwe, że to taki samo potworek (?) Competition widziałem na salonie, wygląda w środku baaaardzo dobrze, wręcz jak spersonalizowana wersja pod jakiegoś bardzo bogatego audimaniaka Natomiast jedna rzecz, której braku nie mogłem zrozumieć w tak kosztownym samochodzie, to brak wentylacji foteli (pewnie pochodna techniczna tych a'la kubełków). Wiem, że to może i drobiazg, jednak ja ją doceniłem jeżdżąc takimi autami w kilka cieplejszych dni, zwłaszcza w wizytowych koszulach. Ale generalnie auto naprawdę mega, dla mnie to taka skromniejsza Panamera.
  3. A co to za pojazd? Bo chyba przeoczyłem
  4. Postaram się asap wrzucić mój test X1 25i. Ale na szybko - porównywanie go z Peugeot to nieporozumienie
  5. Valygaar

    Co noszą znani ludzie?

    Dla mnie najlepszym bokserem amatorem był mój Tata Osobiście nie znałem nikogo z taka petardą w ręce. Szkoda, że w wieku 21 lat postanowił zakończyć zabawę z boksem i zaczął pracować na 3 zmiany ku chwale ojczyzny, albo też ku dobrobytowi rodziny. Nosił buksiaka Glashutte, potem Orienta Multiyear calendar, a ostatnio Rolexa datejust.
  6. Oooo, no proszę. A moderacji na Podkarpaciu to chyba odcięli Internet? Albo włączyli selektywne czytanie forum.
  7. Ok, to nie będę się upierał. Dopytam go jak aktualnie to spalanie wygląda u niego. Z tym, że on jednak więcej po mieście. Naprawdę aż tak lepsze wrażenia co do dynamiki masz z tym Japończykiem? Ja taką samą Insignią jak ty śmigam codziennie ok 80 km, ale Wiślanką głównie i mimo, że raczej lideruję na lewym pasie, to średnie mam od kilku lat jak zaprogramowane - 6,4-6,5.
  8. W te mazde i jej spalanie to trudno uwierzyć. Znam usera benzynowej m6, który twierdzi, że spalanie średnie jest lekko 30% wyższe niż mu wciskali w salonie. Poza tym auto chwali. Jeśli szukasz dobrych świateł, to spróbuj z Astrą. Ja mam w Insignii AFL i są rewelacyjne, dopiero nowe BeeMki z full LED/Laser je deklasują, ale to inna cenowa bajka. Poza tym opcjonalne fotele w Oplu mają certyfikat ortopedów, przy 40 tys roczne to może mieć bardzo duże znaczenie. Nie wiem jak teraz, ale kilka lat temu opel dawał mega rabaty dla firm. O, wpadł w międzyczasie twój post Ilu konną miałeś tę Insignię?
  9. Valygaar

    Co noszą znani ludzie?

    A to pardon Zasugerowałem się treścią wpisu @Mexy
  10. Valygaar

    Co noszą znani ludzie?

    Król to ten z wonsem A nosi chyba datejust na jubilee. Zbyt luźnej imo.
  11. Ehh, ta polska podejrzliwość i zwątpienie w szwagra Przeca przebieg to przebieg - w pewnym uproszczeniu - na 100 tys. potrzebujesz albo dwa komplety całosezonówek, albo jeden zimówek i jeden letnich (?) Edit: oczywiście faktycznie zawsze zostaje kwestia zmiany/przechowywania.
  12. Widziałem tego Bucherera w Silezji i szczerze mówiąc niestety na żywo trochę tracił. Poza tym w samym "konkursie" unikałbym poszukiwań inspiracji Rolexowych, bo z subem i tak nic nie wygra
  13. Jeździłem wersją z H/K. Według mnie jest świetna, ale nie jestem audiofilem od razu uprzedzam Na salonie mieli tę wersję z dwoma oddzielnymi fotelami z tyłu, video oraz kilkoma drobiazgami plus 740d. Kosztowała niecałe 650 tys. i miała właśnie B&W. Szczerze, to na kilku piosenkach na których zazwyczaj testuję sprzęt audio na zwykłym streamingu (Rage against the Machines - Killing in the name of, System of a down - BYOB, Guano Apes - Lords of the boards, Dr. Dre - Still, 50 Cent - In the Club, Ewan McGreor, Jacek Koman - Roxanne, Extreme - More than words) nie zauważyłem znaczących różnic. Powiedziałbym, że subiektywnie H/K bardziej urywał łeb, natomiast B&W był bardziej otaczający i przeszywający (?) Naprawdę trudno to ubrać w adekwatne słowa
  14. BMW 730d xDrive. Auto tzw. wszystkomające. Nie powiem, że to najwspanialsze auto w jakim miałem okazję siedzieć. Ale z aktualnie produkowanych i takich, z którymi mogłem spędzić kilka dni i parę setek kilometrów absolutnie numer 1. Co mogę napisać o wyposażeniu? Prościej pewnie o tym, czego tam nie ma – np. dwóch osobnych foteli z tyłu, żyjących własnym życiem. Monitorów w zagłówkach. Ok, parę kwestii by się znalazło, ale to naprawdę nieważne. Skupię się na tym, co mnie szczególnie zainteresowało, bo o funkcjonalnym wyświetlaczu LCD zamiast zegarów nie ma sensu pisać po raz któryś. 1. Jakość – jest totalna. Sort materiałów, ich spasowanie – poezja. Tu nic niczego nie udaje – aluminium jest aluminium, drewnem drewno, a skórą skóra. Są też wstawki ceramiczne i karbonowe. Design, tak subiektywna kategoria, to dla mnie idealne wyważenie między niemiecko-skandynawskim szykiem (pierwsze skojarzenie to, że do kompletu z tym autem zaraz kupiłbym garnitur JOOP!) a lekkim południowym przepychem (bogate, pikowane fotele). 2. Infotaiment – znów H/K, znów genialne zestrojenie etc. System z nowym menu, jeszcze bardziej intuicyjnym (a jednak można) i niebywale skutecznym systemem sterowania gestami. Wrażenie, a przede wszystkim ergonomia wzorowe. Ciekawe jednak jak BMW planowało rozwiązać bardzo natarczywy i namacalny problem sprytnych kilkulatków, którzy z tylnej kanapy, po lekkim wychyleniu przejmują kontrolę nad audio..? 3. Fotele z funkcjami masażu, wentylacji, pamięci oczywiście i z tak wieloma detalicznymi możliwościami ustawień oraz tak wygodne, że mogę je określić mianem poematu. Na dodatek wyglądają naprawdę luksusowo. 4. Niby drobiazg, a na co dzień bardzo pomocny – system ułatwiania wsiadania/wysiadania (odsuwanie kierownicy/fotela) oraz napinacz pasów. 5. Kluczyk w formie tableciku, z którego można sterować autem i pobierać wiele informacji o pojeździe. Wygląda designersko, a i funkcjonalnie to bardzo użyteczne. 6. System autonomicznego parkowania – działa świetnie, jednak zanim się odważyłem puścić puste auto warte ponad pół miliona w garaż, to musiałem zrobić kilka głębszych oddechów. 7. Systemy (prawie)autonomicznej jazdy. Kolejna sprawa wymagające przełamania barier mentalnych. Prawie oznacza to, że musisz mieć rękę na kierownicy. Ale poza tym… Wbiłem w navi adres salonu i auto przejechało ok 4 km po wielopasmowych autostradach, przejechało bardzo skomplikowany węzeł autostradowy i doprowadził mnie pod sam budynek. W międzyczasie oczywiście przyspieszając zależnie od potrzeb od 0 do zaprogramowanej prędkości wykorzystując aktywny tempomat. Pewnie z czasem się do tego przyzwyczaimy, ale na chwilę obecną to jest jakiś rodzaj szoku. 8. Systemy bezpieczeństwa – tu szoku raczej nie było, 5er miało w zasadzie to samo, jedna zmiana to dużo lepiej działający system automatycznej korekty pasa ruchu przy niezamierzonym zjeździe. Szybciej, pewniej a jednocześnie mniej nerwowo niż w piątce. Możliwe, że to też jakieś subiektywne odczucie, bo poziom tej czułości można programować w obu autach. Jednak różnica na tych samych parametrach była mocno wyczuwalna. 9. Obłędny HUD. Nie jakaś tam przezierna płytka, ale genialny projektor holograficzny rzucający ostry jak żyleta obraz w dowolnym zakresie, w miejscu idealnie dopasowanym do ergonomii kierowcy (jakby lekko nad krawędzią przedniej maski). Minus – słabo współpracuje ze szkłami z polaryzacją. 10. Kiedy odbierałem auto człowiek z salonu posadził mnie w aucie i w ramach „instrukcji” powiedział „proszę nim pojeździć w nocy i potestować światła, resztę Pan szybko ogarnie”. I to był koniec instrukcji. Zdziwiło mnie to mocno, zważywszy na kosmiczne otoczenie wnętrza 7er. Do pierwszego zmroku. Światła laserowe w tym aucie zasługują na osobną recenzję, ale spróbuję w skrócie – to jest obłędna technologia! Aktywując funkcję inteligentnych świateł auto jakby cały czas jedzie na drogowych światłach, dopasowując elementy wiązki do tego co się dzieje na drodze – innych użytkowników, oświetlenia drogi, rodzaju zabudowy. Nieprawdopodobny efekt, na dodatek masz cały czas wrażenie, że jedziesz w dzień. Nie wiem czy one są w standardzie, ale bez nich ten samochód bardzo dużo by stracił. Mechanicznie – niby podstawowy diesel, a te katalogowe 6 sek do setki nie jest ani o jedną setna przesadzone. Auto rwie aż miło w każdym zakresie obrotów. I szumi prawie jak benzyna, bardzo fajna kultura pracy, choć może to znaczny wpływ wyciszenia. Średnie spalanie 8l (wziąłem go z 800km na liczniku). Automat – no comments, prowadzenie podobnie, chociaż w trybie komfortowym jako jedyne BMW z ostatnio testowanych potrafiło lekko kołysać na mocnym skręcie, ale mam wrażenie, że to jak wszystko w tym aucie jest zaplanowane. Gdybym miał wskazać jakieś wady czy bardziej słabe strony, to nasuwa mi się jedno. To auto jest ogromne. Śmiem twierdzić, że nawet za duże jak na mój gust, do codziennego użytkowania zwłaszcza w mieście innym niż NY to chyba bym nie polecał. Zaprojektowane tak, że absolutnie tego nie widać, ale każda próba zaparkowania na miejscach choć trochę węższych niż pod VW Caravelle była próbą nerwów. No ale od czego jest parkowanie z pilota...
  15. O ile ja wiem, to w takich filmach NIC nie jest kwestia przypadku. A już na pewno w produkcjach amerykańskich.
  16. Na lód to nie ma dobrej opony. Żadnej. Chyba, że z kolcami.
  17. Faktycznie, bez sensu ten mój wpis Tu już na forum było wiele takich dyskusji i chyba nikt nigdy nikogo nie przekonał, że PAM by Parnis jest/nie jest (niepotrzebnie skreślić) jakąś formą obciachu podobnie jak Birkin by Mohammed from Izmir
  18. Końca..? Przełożenie kierownicy, to dużo roboty
  19. To nie jest łatwe zadanie. Bond tak się zrósł z Rolexem czy Omegą, że chyba dla tego połączenia powstało "najbardziej lubimy te przeboje, które już znamy". Czy jakoś tak Ale gdybym musiał mu coś innego doradzić, to Inge
  20. Gustaw, Ciekawe podejście - to z oszczędności? Rozumiem też, że raczej nie jeździsz zimą w Alpy np. do Austrii (?) bo z tego co wiem, to oni nie traktują całorocznych jak zimowych, a te są obowiązkowe.
  21. Zegarek, który pokazał kolega teston W T F? To jakiś Photoshop? Myślałem, że ojster Tissela to już pomnik obciachu, ale ten produkt to - no offence - mauzoleum
  22. 5er.bmp BMW 520d xDrive, Mpakiet, sporo innych dodatków, w zasadzie auto wyposażone niemal kompletnie: jasna skóra, professional, systemy asystujące, wskaźniki LCD etc. Na liczniku miało ok 1500km. Pamiętam, jak któryś z kolegów kilka miesięcy temu napisał, że BMW zaczyna się od 5er. Żeby to zrozumieć, musiałem pojeździć tym autem. Zrobiłem ok 500km. Jedno co mi się nasuwa, jako pierwszy generalny komentarz, to że ten samochód stanowi całkiem odrębny byt na drodze. Kiedy pozamykasz okna, włączysz ulubioną muzykę (Harman/Kardon oczywiście daje radę), to w nosie masz co się dzieje na drodze, wokół drogi. Wrażenie izolacji, odcięcia jest bardzo duże, a jednocześnie masz poczucie pełnej kontroli. Auto jest niewzruszone, spokojne, silnik wystarczający (5,5 l średnie spalanie, dynamika adekwatna do 99,9% sytuacji drogowych), ale nie nudne, a tak auta robić umie chyba niewiele firm – ja na razie innej nie poznałem na tyle, żeby się wypowiadać. Nie prowadzi się tak gokartowo, jak 3er czy 4er GC, ale jeździ jednocześnie jak po szynach. Hamulce świetne, światła rewelacja… Samochód totalnie pod mój gust. Najlepszy wybór w kategorii biznes, przy założeniu że sam siedzisz za kierownicą. To model schodzący, w niektórych detalach to widać – nie w jakości, a bardziej designie. Ale to naprawdę szczegóły, których trzeba poszukać. Pierwsze i drugie wrażenie po zajęciu miejsca, to „wow, nieźle”. Jedyny większy zgrzyt to słabo wykończony bagażnik (sedan), serio w Insignii wygląda to lepiej. Wiem, że te auta można nabyć w atrakcyjnych cenach i jeśli ktoś jest na kupnie to nawet bym się nie zastanawiał. Niedawno to demo mając na liczniku mniej niż 10 tys. było do zakupu za ok 185 tys. katalogowo ponad 250 tys. Oczywiście nowe 5er będzie pewnie lepsze, bardziej dopracowane (bliskie pokrewieństwo z 7er, o tym aucie później) itp. ale taka różnica w cenie jest nie do zbicia argumentami.
  23. Hm, jednak charakter tamtego wątku był wg mnie inny - bardziej expirence. Można było amatorsko, na czuja pisać o wrażeniach z użytkowania, a tu cofnąłem się kilka stron i same techniczne dywagacje... Gdzie ja mam teraz wrzucać swoje "literackie" spojrzenie na samochody..?
  24. Czy wontek "Jakimi samochodami...?" został usunięty/połączony? Nie potrafię znaleźć
  25. A mam sobie zrobić gorzej niż obecnie ? Teraz jeżdżę fwd i awd. Wiem czego się spodziewać. Kupując nowe auto przymierzam się do rozwiązań nie gorszych. Zależy mi na komforcie i elastyczności. Takie 450h w GS byłoby miodne. Już opcja fwd jak w A6 byłaby w zasadzie wystarczająca. Ostatnio jeździłem chociażby mustangiem v6 rwd i po prostu to jest masakra w kraju gdzie co najmniej 4 m-ce masz śnieg/lód, kolejne 2-3 dużo wody, liści, gołoledzi i innych tego typu. Tak, potrzebuję
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.