Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

PKS

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    886
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez PKS

  1. I to jest bling, w który Sinn powinien iść! Błyszczy się z kilometra, ale zachowane 100% DNA marki.
  2. Dla mnie dalej o wiele za krótkie! (tzn. w tym modelu są ok) Masz rację, ale nie do końca 206 to już jednak inny model, bo - tak jak piszesz - powiększona 203 (tak jak 856 i 857 to nie jest powrót do 656 i 657). W sumie to EZM 1.1 też potraktowałbym jako oddzielny model, a nie odświeżone EZM 1. A 156 to w zasadzie prehistoria z czasów Helmutowych, więc to trochę inna bajka niż powracanie do modeli sprzed kilku lat (pewnie nie przypadkiem zakończyli ich produkcję, więc po co teraz mieliby do nich wracać?). Ale ja bym się nie obraził na nowe 656, 244, 203 czy 256 (tylko bez udziwniania). Jest zintegrowana guma, która pasuje do 104, 105 i EZM 3. Co prawda formalnie do tego ostatniego nie jest rekomendowana, ale na innych forach użytkownicy wklejali fotki i pisali, że dobrze siedzi (osobiście nie sprawdzałem, bo uznaję tylko bransolety). Tylko trzeba się upewnić, że dodadzą zapięcie z odpowiednim wykończeniem. https://www.sinn.de/en/straps-accessories/black-silicone-strap-integrated-in-the-case-sinn.html
  3. Koperta jest genialna i to chyba najmocniejszy punkt serii 104, 105 i EZM3 (w wersjach chrono również). Szkoda, że nie ma sinnowych technologii (poza bezelem), ale może i lepiej dla portfela Niech się nosi!
  4. Ale to jest 104, a nie EZM Już kiedyś była ceramiczna wkładka w rocznicowej 103 z nakładanymi indeksami, więc na pewno pójdą w tym kierunku w tych bardziej fikuśnych modelach. Mam nadzieję, że tool watche oszczędzą.
  5. Pewnie nigdy. W Sinnie raczej nie ma takich powrotów. Jedyny, jaki pamiętam, to limitka EZM 1 i EZM 1.1, ale to były klasyki. Ostatnio o tym myślałem i tu się zgodzę z @cordi7. Ceny Sinna mocno odjechały, a niestety nie poszło za tym nic szczególnego. Jasne, są technologie, których nie ma nikt (a na pewno nie wszystkie razem), tylko co z tego, skoro w zegarkach za ponad 10k w dalszym ciągu tyka mechanizm, który znajdziemy w wypustach za 2k (albo i poniżej). To jest dla mnie niedorzeczne, że firma szczyci się technologią Ar, tegimentowaną stalą, odpornością na temperatury, a do modeli w nie wyposażone ładuje technologię 38-godzinnej rezerwy chodu (dzisiaj taka rezerwa to jest żart). Dla mnie pierwszym czynnikiem w wyborze zegarka jest to, jak wygląda, natomiast mam poczucie, że ktoś mnie robi w konia, wrzucając do modeli kosztujących powyżej 10k ETA 2824 lub jego klona. Nie mam nic do tego mechanizmu i nich sobie go używają w podstawowych modelach jak 556 czy 104. Ale 10k to jest dla mnie granica psychologiczna i oczekiwałbym, że za takie pieniądze dostanę przynajmniej 2892 (SW300), który ma wydłużoną rezerwę do 56h i lepszą odporność na wstrząsy (DOXA w subie 300 używa 2824/SW300, ale przynajmniej w wersji COSC). I tak mamy świetnie wyglądające zegarki z fajnymi technologiami grubo powyżej 10k (EZM 3 S, U1 - tu akurat technologii nie ma tak dużo), w które wsadzają mechanizm z rezerwą 38h. Skoro w 856/857 siedzi SW300, to chyba się da. Kilka(naście?) lat temu Lothar Schmidt został zapytany o plany stworzenia własnego mechanizmu. Odpowiedział, że to nie jest kierunek, którym chcieliby pójść, bo to dużo kosztuje (czyli wyższe ceny), długo trwało (ok. 10 lat) i nie ma gwarancji, że prace zakończą się sukcesem. Mówił, że oni potrzebują woły robocze, które są sprawdzone w boju i gwarantują odpowiednią jakość, a sami wolą rozwijać własne technologie. Ok, zgoda, sensowna koncepcja. Tylko co z tego wyszło? Nowych technologii nie ma zatrzęsienia (pamiętacie, kiedy wypuścili ostatnią?), a ceny wcale nie odbiegają od zegarków firm, które poszły we własne mechanizmy (Damasko, Oris) albo w werki z ciekawszymi parametrami (Fortis, choć ten się chwali, że to własne rozwiązania). A wspomniany Ranger Tudora na metce ma 15,5k, czyli pewnie jest do kupienia za ok. 13-14k, a w każdym elemencie (mechanizm, bransoleta, zapięcie, wykończenie itd.) oferuje produkt przynajmniej o klasę wyższy. I jeszcze jeden komentarz do wizji Schmidta - mieli iść w technologie, czyli w założeniu w tool watche, a skręcili w segment bardziej biżuteryjny (to nie jest najlepsze słowo, ale wiadomo o co chodzi - nakładane indeksy, pstrokate tarcze itd.). A tutaj mechanizm niestety ma znaczenie. Teraz widać, jak bardzo przydałby się choćby jeden wół roboczy własnej konstrukcji, przygotowany w wersjach surowej oraz pod szklany dekiel. Nie mówię, żeby od razu iść w chrono czy wymyślne komplikacje, ale z prostym 3-wskazówkowcem mieliby naprawdę argument do podnoszenia cen. A wydaje się, że możliwości samodzielnego opracowanie mają wyższe niż Damasko czy Oris. Skąd ta informacja? W specyfikacji nic takiego nie widzę, a wkładka wygląda jak w pozostałych EZM.
  6. W EZM tylko aluminiowa wkładka, żadna ceramika tam nie pasuje. To nie jest Sub, który ma się błyszczeć.
  7. Zaraz będziemy się cieszyć z każdej drobnej zmiany jak koledzy z klubu na R z nowej wkładki bezela A od premiery ostatniego EZM minęło 8 lat.
  8. A to jest dziwne, że nie ma opcji nowego zapięcia w tegminentowanych bransoletach, ale jest przy czarnych powłokach, które przecież są nakładane na tegminentowane powierzchnie. Szczerze, to nie widzę w tym sensu. Myślałem, że to kwestie technologiczne - w zapięciach z szybką mikroregulacją jest więcej elementów składanych/skręcanych - ale wychodzi na to, że to coś innego. Btw. czy ma ktoś jakiś model z tą czarną powłoką i może podzielić się doświadczeniami, jak to jest z jej trwałością (chyba kiedyś była na forum rocznicowa 144)? Zapraszam, jak będziesz przejazdem w Krakowie, ale od razu tonuję nastroje - jeśli w EZM 3 brakuje Ci milimetra czy dwóch, to w EZM 13.1 będzie brakowało dwóch lub trzech Przez swoją grubość i zamieszanie na tarczy jak dla mnie jest wizualnie raczej mniejszy niż większy od EZM 3F.
  9. Mam tak samo. O ile w tych starych modelach (w większości inspirowanych Sinnem właśnie) czuć DNA Damasko, tak część nowych jest przekombinowana (DF20 najlepszym przykładem). Właśnie w tym problem, że w ofercie Sinna widzę dla siebie coraz mniej. Fajne referencje odchodzą, a zastępstwa brak. Nie miałbym problemu z tymi wszystkimi limitkami, kolorowankami, błyskotkami z nakładanymi indeksami, gdyby nie odbywało się to kosztem "standardowej" (jeszcze) oferty. Zdaję sobie sprawę, że na wspomnianym EZM10 dużo mniej zarabiali niż np. na kolorowych 556, ale też raczej nie dokładali, więc dlaczego nie zostawić modeli, które najlepiej oddają ducha marki i jednocześnie są pokazem możliwości technologiczny?
  10. Wiem, że jestem nudny, ale ja już niczego po Sinnie się nie spodziewam. Oczywiście promyczek nadziei na coś ciekawego (najlepiej nowe EZM w chłopięcym rozmiarze, np. pomniejszone EZM10), gdzieś tam jeszcze świeci, więc nie żebym tak zupełnie zobojętniał A jak nie, to trzeba się ewakuować jak @pisar, tylko nie mam pojęcia dokąd.
  11. Zapewne jakieś kolorowanki jak co roku o tej porze.
  12. Panerai odpada z uwagi na rozmiar i słabą kompatybilność z bransoletami (pasków co do zasady nie uznaję), a Rolex to już dla mnie biżuteria (współczesne modele). Te, które mi się podobają (5-cyfrowe referencje), to już vintage, czyli też nie dla mnie, bo chcę mieć nówkę, ewentualnie NOS, a takie trudno ustrzelić. Tak więc wybór wcale nie jest taki duży, a że jestem wybredny to tym bardziej
  13. A w którą stronę poszedłeś? Bo ja chętnie zrobiłbym progres, ale niestety nie widzę nic na rynku, co oferowałoby podobne DNA do Sinna. Najbliżej mi chyba do Króla, ale to się wiąże ze zwrotem w stronę biżuteryjności, a ja wolałbym jednak zostać przy rasowych tool-watchach.
  14. Mija doba od założenia po długim leżakowaniu i niecałe +1 sek.
  15. Uwielbiam kopertę w EZM3(F). Nie ma tam nic, co chciałbym zmienić.
  16. A myślisz, że jaki procent posiadaczy i potencjalnych nabywców roleksów siedzi na forach dla nerdów i analizuje technikalia i podnieca się odchyłkami oraz czasem serwisowania? Z puntu widzenia rentowności dla firmy nawet lepiej jest zrobić mechanizm, który będzie dobrze chodził przez 5 lat gwarancji, a potem się posypie i klient zapłaci za serwis. Choć widzę, że na razie to nawet z tym okresem gwarancyjnym jest problem
  17. Bo teraz wszystko jest robione tak, żeby wytrzymało gwarancję, a potem do naprawy albo do kosza. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby w branży zegarkowej taka koncepcja też się przyjęła.
  18. Świetnie ta 903 wygląda na paskach. Na bransolecie jednak robi wrażenie przyciężkiej.
  19. Eee, nic nie widać pod wodą, tu pomoże tylko HYDRO
  20. Przenieśli się razem z załogą z GK czy są nowi sprzedawcy?
  21. Nie bój nic, z czasem teleskopy się wyrobią i będzie pięknie stukać 🙂 Fajny zegar, może nie na zastępstwo Exa, ale ja noszę prawie 10 lat i wciąż podoba się jak pierwszego dnia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.