Po dobie i kąpieli - z tobacco vanilii - został ulotny ślad vanilii. Tobacco tam wiele od początku nie było bardziej vanilia - ale zupełnie zniknęła nalewka wiśniowa. Tuscan leather - ma się nieźle - jakbym użył 3-4 godziny temu. A co do niszy/nieniszy Cóż - moim zdaniem, w przypadku Forda to rzeczywiście naciąganie. Trwałość bardzo dobra - ale niektóre popularki nie odstają. Niuanse, nuty - w przypadku TV - zamieniła się z nalewki wiśniowej w wanilię. Tuscan - mi wydaje się dość liniowy. Dla mnie to akurat zaleta - ale znów - poza ceną nie wyróżnia to zapachu od zapachów popularnych - oczywiście tych wyższych lotów. Reasumując - sądzę, że Dior, Chanel, Lalique , Prada czy wielu innych- mimo, że mają linie butikowe - nie mają się czego wstydzić w przypadku zapachów "mainstreamowych" ze swojej oferty. Przy drugim podejściu - utwierdzam się w przekonaniu, że TF TV - nie jest dla mnie. Mało tego - nie bardzo dla faceta. Do młodej kobiety również nie pasuje - zostaje ta babcia na bujanym fotelu. Ale to kwestia gustu. Poza gustem pozostaje jakość tego zapachu. Może składniki na "full wypasie" - ale trwałość na mnie, i kompozycja - nic co by usprawiedliwiało 700 zł za 50 ml, czy nawet bardziej opłacalne 1500 zł za 250 ml. Na mojej skórze - Tuscan trwałością miażdży TV. Podobne było z projekcją - mając jednocześnie na nadgarstkach oba - w tej samej ilości i nałożone w tym samym czasie - tuscan zdecydowanie dominował. Poza tym mi pasuje zdecydowanie bardziej. W związku z powyższym - mimo, że Tuscan, Piquet Oud, Interlude, niektóre Creedy - i kilka innych zapchów "niszowych" które próbowałm - są świetne - to z przyjemnością zostanę w objęciach takiego "mainstreamu" jak Egioste Platinum, Encre Noire, Fafarafa, Dune, XS, Joop Man, G Gentelman, D&G PH, i innych - ciesząc się z kilku stów miesięcznie w portfelu więcej. Czyli jestem pasjonatem chyba, ale Seiko i Orientów - nie wchodząc w wielkie zegarmistrzostwo