Ale w jaki sposób dyskusja ma się odbywać na wysokim poziomie i z jakimś również wysokim poziomem wzajemnego szacunku jeżeli jedna strona mówi o faktach a druga tym faktom ewidentnie zaprzecza? Jak dwie osoby mogą się spierać na wysokim poziomie jeżeli jedna mówi że trawa jest zielona a druga mówi że trawa jest różowo pomarańczowa w niebieskie paski?
Można siedzieć grzecznie spierać dyskutując czy lepsza jest golonka pieczona czy gotowana (oczywiście że najpierw gotowane a potem upieczona) bo to kwestia gustu, smaku, indywidualnych preferencji. ale nie można spierać się i poważnie traktować „drugą stronę” Kiedy dyskusja jest o faktach a na dodatek druga strona na temat tych faktów nie ma żadnej wiedzy, doświadczenia i kompetencji. Czy ta „druga strona” będąc np. mechanikiem samochodowym, będzie rozmawiała na poważnie z kimś, kto się będzie upierał przy tym, że do nowoczesnego silnika należy lać klarowane masło zamiast wysokiej klasy specjalistycznego oleju silnikowego? Bo to dokładnie ten sam poziom dyskusji by był.
Pomijam zupełnie drastycznie ważny fakt, że w przypadku silnika z masłem zarżniesz silnik a dyskusja, o której mówimy ma wpływ zdrowie i życie całego społeczeństwa i stan gospodarki. Ma niewyobrażalnie większą wagę a osoby, które są tą „drugą stroną”, domagającą się poważnego traktowania, przez swoje opinie dla zdrowia, życia i stanu gospodarki są niebezpieczne.