Jest grupa kierowców. Tych "bezpiecznych", "doświadczonych" i "nie muszących nic udowadniać", którzy notorycznie zajmują lewy pas, albo środkowy na szerszych, mimo że skrajny prawy jest wolny (a mamy w Polsce ruch prawostronny o ile pamiętam) bo przecie jadą 120/140 km/godz a to przecie maksymalna tu dozwolona prędkość, albo są w trakcie procesu wyprzedania, nie zwracając uwagi na to, że następny do wyprzedzenia jedzie 500 m przed nimi z prędkością 20 km/godz niższą, więc chwilę im zabierze dojechanie do niego. Trdno się powstrzymać od wyprzedzenia prawym pasem, bądź wypróbowania "długich".
Ostatnio jechałem A8. Ze 3 km skrajnym prawym pasem mijajęc kilkanaście aut jadących środkowym. Prawy był pusty.