Ale w zasadzie wszystkie poruszone tematy są na jednym poziomie. Który jest bardziej warty dyskusji i ciekawy, a który jest wg. Ciebie trollowaniem? Z "płaskiej Ziemii można "polewać" a chemitrails nie? Czy jak? Zacznijmy znachorów traktować poważnie, czy to jednak nie będzie ponury żart z tych, którzy stracili przez nich życie? Moim zdaniem są tematy trudne do wyjaśnienia, ciekawe itp. Jednak clou wszelakich teorii spiskowych to ..... (nie chcę używać zbyt mocnych słów). Trudno domagać się poważnego traktowania zwolenników płaskiej planety, tysięcy codziennie rozpylających coś samolotów, ukrywanych cudownych lekach. Dotyka to tylu ludzi i branż, że każdy z nas coś musi ukrywać by te "prawdy" nie wyszły na jaw. Inne zdanie można mieć na różne kwestie. Jednak nie znaczy to, że nie mogę traktować "nie poważnie" kogoś kto uznaje Ziemię za dysk na 3 wielorybach. A może żółwiach? Mimo to jest kilkaset różnych organizacji propagujących fakt, ze Ziemia jest płaska. Tylko ta teoria, matka wszystkie teorii-bredni angażuje w tajemny spisek miliony ludzi. Jak pilot latami ukrywa, że trasa przelotu jest inna? A może rząd Światowy celowo przyrządy pomiarowe kalibruje? Wiem, że to dla coraz wiekszego grupy ludzi ciekawe jest. Wole jednak by z tego szydzono. Doskonałym przykładem nie zapanowania nad zidioceniem jest rozwój i "dobresięmanie" antyszczepionkowców. Ani się obejrzymy jak zapomniane choroby wrócą bo ludzi, do których nie trafiają fakty, a podatni są na własnie spiskowe teorie przybywa ze względu na dostęp do informacji i pobłażanie rozsiewaniu niebezpiecznych bzdur. Mi wystarcza moja branża. Leczenie guzów mózgu sokami, wlewy z wit. C. Najlepiej lewoskrętnej, nieszczepienie, gęsie sadło itp. To niebezpieczne dla ogółu społeczeństwa. NIE WOLNO tego tolerować. Tolerancja, akceptacja gdzieś ma granice. Przynajmniej powinna mieć.