No smutne. Zmiany temperatury w trybie naturalnym następowały w okresach liczonych w tysiącach lat. Te obecnie dzieją się na naszych oczach. Ale zapewne rzesze klimatologów są przekupione, uwikłane, opłacone. Nie ma innego wyjaśnienia. Spisek. Płaskoziemcy też są pewni, że w oszukiwanie nas uwikłane są piloci, astronomowie, fizycy, kosmonauci. I tylko to, że zapewne kosmici maczają w tym palce wyjaśnia, że setki tysięcy osób nie puści pary z ust, że żyjemy na płaskim dysku. A trwające całe epoki zmiany klimatu nagle tysiąckrotnie przyśpieszyły. Spiskujmy dalej tylko co zostanie następnym pokoleniom?