No to pewnie zupełnie inna skrzynia. Szkoda, że podobnie wyje. Ja przyznaję, nie lubię Toyot (doświadczenia własne). Zawsze jednak zastanawia mnie skąd oni biorą plastiki do wykończenia wnętrza. żadna firma nie stosowała tak wyjątkowo tandetnych imitacji drewna czy metalu. Plastiki w srebrnym kolorze jakościowo są jak fronty obudów komputerowych no name z lat 90-tych. W Aurisie żony po 50 tyś gałka dźwigni zmiany biegów wytarta była do "białego". Nie wiem jak w najnowszym RAV ale w tym zaraz przed nim było nadal kiepsko. Tu rzeczywiście tiguan zjada ravke.