Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

lec

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2225
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez lec

  1. To Cię wyręczę, bo przyganiał kocioł......
  2. lec

    Nasze chronografy vintage

    a gdzie ta focia??????
  3. lec

    Jest okej

    I nie wiem czy mam obcinać krawiecką tasiemkę, bo do "przysięgi" zostało mi 10 dzionków! Co prawda z woja to mnie wy***ali z hukiem na tydzień przed nią a w tej walce na razie się trzymam. Mimo braku dopingu, ze strony zainteresowanego. Choćby dobrym słowem by wspomógł, nie mówiąc o inszym wspomożeniu, bo paczkę landrynek, prędzej mi księgowa i to na spółkę z małolatą, kupi.
  4. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Ten przystojniak szlifowany był w tym tygodniu. Trzeba było go dopieścić, bo idzie do ludzi. Tak skuśkałem wskazówkę w budziku. Chciałem ustawić dzwonienie i nie wiem jak zaczepiła o ramkę daty. W czasie przeprawy przez ocean i dalej musiała się poluzować? Jest nadłamana i co z nią zrobić? Nie wiem.
  5. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Wasyl Ona,to jak ruska matrioszka! Trzy w jednym!
  6. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    A więc tak! Zacznem od "łomatko śfajcarsko - polsko" bo na 75 procenta jest w niebo wzienta na takim dzierganym w ręku chomoncie bedzie latać jak stara szkapa i to bez bata. Poszedł bym w zakład o stówę, że sitkę z kajzerką spaloną jak murzyna gębą na pachu świśniętym z zasobów jednostki nie da się jak wodę przełknąć, bo mnie spieniło co nie co, jak ph10 czyli mówiąc mydło O kwicie z parkingu zajumanym drzewiej pisałem już dawno i więcej już nie wiem. Pstynka z oczkami nie co wyblakłymi w taliji mając numer, małolaty buta ze środka wyglonda jak niemal liceum a z wierzcha niestety to już muzeum. Na poważnie, to zegarki Wasze, szkoda że nie moje, są piękne i zazdrościć tylko mogę. Niech cieszą Was Panowie, jak mnie cieszą moje, i dobrze nosić będą ku naszej dumie błogiej.
  7. Piotrek! Masz 3? To nie sprawiedliwe! I nie ma instancji odwoławczej! Ładna "złotówa"
  8. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Rafał! Piękne! Gdzie Wy znajdujecie takie landryny?
  9. I tow. Mao Nie da się ukryć, że ładna sztuczka!
  10. Filip! Gdzie wsadziłeś swego złotego "dandysa"? Skoro go tu nie widać? Łolterze a Twoja "patelnia" do spodni, tudzież kamizelki poszła z nimi do pralni i zamokła? Też zabyłeś ją z focić! To i ja się....... przyłączam, do czepiam, wpisuje lub za... targając na plerach swą "szafę" jak tragaż z szacownej firmy Węgiełek z dawnych lat. Niech ma galeryję! Zasługuje. Uf!!!! Siem zmachałem....
  11. Ten atrybut "kopacza" pewnikiem Ci się przyda! A to takie moje.... nie obciosane. Całkiem nie spieszno cyka zegar młodym. Czas płynie wolniej bo dużo zabawy. Z wiekiem płynie szybko gdyż więcej roboty. Mógłby trochę wolniej, bom jestem już stary. Lec.
  12. lec

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Bardzo dobry! Mam staruchę 1.8T i popierdaczam aż miło!
  13. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Ciekawe pytanie zadajesz odnośnie datowania. Według Mikrolisk logo na cyferblacie zostało zarejestrowane w Szwajcarii w 1946r Jednakże, logo na pudełku w 1933r. Napis i rysunek jak nic pochodzą z okresu wojny lub też tuż po niej. Swobodne tłumaczenie przez wujka G brzmi: "Dać czas na zwycięstwo Kup obligacje wojenne USA i oszczędności znaczki" Co daje przypuszczać, że sikorek jest raczej tuż powojenny i został skojarzony z świetnie zachowanym pudełkiem z okresu wojnylub też ciut powojennym.Po numerze werku jest raczej nie sposób go datować.A przynajmniej ja nie posiadam takowej wiedzy,gdzie grzebać, by coś na temat znaleźć?
  14. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    I tem sposobem temat ma już haczyk! 20 Może go podczepią? A Jacek znów mnie zjedzie jak burego kota.
  15. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Jesionka...... Nie utulonym w żalu, gdzie łzy mi kapią na koszulę, bowiem ona przyleciała z za wielkiej wody. Co prawda bez eskorty, bo tylko w towarzystwie rodziny a i pacjent nie doczekał się na wychodźstwie uznania ani zaszczytów. Powróciwszy na ziemie ojców aczkolwiek nie po słoiki, doczekał się powitania z należnemi honorami. Bowiem kwiatostan był a i znaki sakralne także, tylko brakowało celebranta ale to zostało uzupełnione, płomiennie żarliwą mową nad otwartą drzewnianą jesionką, sławiącą ciężką dolę i żywot znajdującego się w tem odzieniu, tym czasem zimnego seniora. Jednakże impreza aczkolwiek smutną się wydawała nosiła w sobie pierwiastki czarnego humoru wśród uczestników. Tłumnie podziwiany zaiste będzie po między otaczających go zombi ten z pozoru czarnej gęby, niby przedstawiciel i lądu, deptanego butem żołdaków w gorączce krwi unurzanym. Taką bynajmniej mam nadzieję? I o to reszta ceremonii ku pamięci zarejestrowana.
  16. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    A bo nie? Kto normalny kupuje takie paździerze?
  17. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Właśnie! Nie zbadane są wyroki........... Smutek i mnie dziś ogarnął niemożebny, bowiem los ostatnio nie oszczędził mi trosk i zmartwień. Jeszcze wczoraj zastanawiałem się czy i jak długo będą mnie wspominać bliscy i znajomi. A tym czasem dziś......... wyprawię sam sobie stypę, bo nie lubię być uczestnikiem takich juwenaliów, gdzie głównym atrybutem jest drewniana jesionka!
  18. lec

    Renowacje tarcz - przed i po.

    Ależ nie bierz sobie tego do serducha! Żart i humor krasi nieco te forum. I chyba dobrze! Co do "towarzyszy" to pewnikiem racja! Moi jeździli inwentaryzować Cerkwie w Bieszczadach i latem zdobywaliśmy razem połoniny jak i urokliwe turystki w lokalnych przybytkach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.