Aż się prosi, by Wasze wypowiedzi na temat mego "chrabonszcza" jakoś takoś skomentować. Tak też po kolei, jadziem Panie Zielonka: Filipie! Czy on taki piękny, to się obaczy jak zagramaniczny paczkomat mi go wyda. Nie mniej ku da siem on równuje do Twej, chyba nie z prawego łoża Pandy z podbitym ślipiem krwisto zaszłym w dodatku z korbą w d*pie i tlenionym perhydrolem łbie jak panienki z tych lat. Powiem Ci tak, że ma się nijak i tyla! Krzysztofie Tak na poważnie, Traktując siebie i Ciebie, to wielce zdziwion jestem, wyjątkowo trafną Twą sytuacji oceną! Sam się dziwuję, że bierze mnie jak każdego, bowiem wraz z upływem czasu liczą się tylko osiemnastki! Nie bez przyczyny księgowa mnie przestrzega przed ukręceniem łba, gdyż kręci mi się na lewo i prawo jak wyjdę gdzieś na ulicę, szczególnie z nią na zakupy. Nie wiem czy zauważyłeś, że bransa jest z epoki czyli z 67r całkiem, całkiem przyjemnego dla mnie! Jest co wspominać! Marek! Twój wpis do mego sztambucha szczególnie mnie ubawił, bo (cytuję) Coś Ci chyba cyganka w tobołku namieszała, lub "szukasz Leszka na kajak"? Nie te lata bym spływał po Krutyni co drzewiej bywało. Teraz rajcowały, by mnie bardziej stateczne jednostki typu "Świerczewski", "Kościuszko". a nie takie łupiny po orzechach. Nie mniej wpis frapujący pozwalający na dociekania i domysły ! Czyżby nowa narzeczona, to zmiana filozofii życia w spodniach rurkach? Uprzedzam! Ja osobiście mam wstręt do mężczyzn i w takowych nie gustuje. Ciekawe, że przy Twej spostrzegawczości nie dostrzegłeś, tej specyficznej dedykacji sugerującej jedno znacznie relacje po między panami Jackiem i Normanem. Pal sześć, ten grawer toć jest jakby nie było, świadectwem minionego czasu. Piotrze! Nie prawdą, to jest jakobym ciągnął tylko do złotka, Co prawda "Dżemsy" i ich "Buźki" mi nie leżą, aczkolwiek jak wiesz trafiam i stalówy z firankami na d*pie! Z oczkami jak rzeszoto do odsiewania piachu do "trynkowania". Ale co tam zawsze, jest możliwość złapania jak nie syfa, to kota. Z dwojga złego, to lepiej tego drugiego! Tak więc podłamki nie ma! Lesiu! Może i świetny? Ale Twój także! I powiem Ci, że przy mojej wyobraźni rozwalił mi system! Kto rozsądny kupuje za sporą kasę czasomierz parkingowy? Zboczenia bywają jednak różne! I wypada mi Ci tego pogratulować! Pozdrawiam Panów i Dzięki!