Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

lec

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2225
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez lec

  1. Piotrek! A mnie klamry nie po trza.
  2. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Nowe towarzystwo w nadchodzącym tygodniu mile widziane. Ale i zapytajka? Kto znajdzie w karatnej 18 - nastce ze złotą tarczą i ref.2500 oraz z rzymskimi cyframi na tarczy, jakieś foty? Szukam ale nie mogę znaleźć.
  3. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Ta "Podusia", to jak ulubiony jasiek pod głowę! Miła i sympatyczna. Zadowolenia z napraw i niech cieszy!
  4. I reszta foci autorstwa sprzedającego z jego błogosławieństwem.
  5. Tak już jest! Przybył za oceanu jak prawdziwy stary wilk morski! Zajawa była w starociach,, reszta tu!
  6. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    To zegar majster też leży odłogiem jak wąż na budowie? Wiesiek jak stara, ta zimna dziwka? Coś chyba jakaś chromata, bo na śruby skręcana, d*pa??? A miałem wątpliwości z zamieszczanym swym wilkiem morskim Leonidem, bo i on też w stawach gwinty posiada i bez śrubokręta dekla nie ruszysz. Tera to pełne wiwi dostanie w odpowiednim temacie.
  7. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Wiesiu! To Ty dychasz jeszcze!............ Interesy będziesz kręcił, chyba nawet w drzewnianej jesionce w ciemnym pomieszczeniu na Wolszczaku! Kuźwa, muszem zadbać o dobre połączenie, takie "szeroko taśmowe" między naszymi przyszłymi posesjami.
  8. No cóż! Warsiawska, to ona nie jest, ale................ Filipie przypomina inny stoliczny obiekt. Znaczy się, dawny kubeł wybudowany z gruzów zrujnowanego miasta zwany 10 lecia stadion. Jak nic zaznaczone na niej są sektory i trybuny dla gawiedzi rządnej igrzysk. Tak tarcza znakomita i w stanie powiedział bym, wskazującym na nikłe z użycie. Tylko korona nie od tych trybun!
  9. Tak! I jest oryginalna, bowiem jest świadectwem minionego czasu. Kiedy to taki zegarek był marzeniem wielu ludzi! Na temat tych tarcz zaczęła wykluwać mi się taka oto "teoria spiskowa"!!! W tych czasach Atlantyki szmuglowano różnymi drogami do kraju. Ponieważ nagminnie tępiono wszelkie inicjatywy oddolne naszych rodaków a należy pamiętać, iż polak potrafi i reakcją na nałożone cła zaporowe na kapitalistyczne "wyrobnictwo" było sprowadzanie zegarków jako części zamienne. Zegarek bez tarczy to nie zegarek choć nakręcony tykał. Właśnie taką inicjatywą wykazali się rodzime rzemiechy opracowując niedościgniony na europejskim rynku ten znamienity w tych latach wzór użytkowy zegarkowej tarczy. Tak więc sprowadzane ciemnymi drogami oryginalne budżetowce, które kosztowały duże pieniądze zostały uzupełnione jeszcze tańszą ale rodzimą już budżetową wersją. Sądząc po występujących ilościach tych tarcz, Atlantykowy biznes rozwinął się wielotorowo, dając zatrudnienie pewnikiem w "chaupnictwie" wielu ludziom, rozwijając zręby domowych "manufaktur" przyszłych prywaciarzy. Wraz z epoką Gierka, można już było się zaopatrywać w te dobra luksusowe w szerszym zakresie i w sklepach jubilera kupowało się oficjalnie śwajcary. Co nie znaczy, iż nie było to przypadkiem jeszcze inwigilowane przez fiskusa, bo w latach wcześniejszych strach przed sławnym "domiarem" niwelował skutecznie chęci posiadania dóbr "luksusowych" innych niż radzieckie. Ot taka sobie teoryjka, która może i była prawdziwa?
  10. Przecież ja cały czas żartuję! I nie ma się czego doszukiwać! Żadnego podejścia nie mam i nie myślę o wszystkim w kategorii ataku! A do życia zawsze podchodzę z przymrużeniem oka! Pozdrawiam kolego, życząc dobrej nocy w objęciach Morfeusza.
  11. Nie no! Angelo! Osłabiasz mnie chłopie! Ostatnie rzeczone słowo samo przez się wskazuje, iż czy wcześniej, czy też później czeka go podobny los co mego. Był "i pad" był, jak wszystkim w okół na ślepia, bo to nie budka z automatem po złotówie do gadania, tylko gadający "telewizor"! Ten "angliczański" nie do lizania wyjałowił wszystkim język - i, do cna! Ale to wszystko, "srul" nie co ja gadam - "kul" - choć durnym może i "cool"! Co by nie było halo do mene, to nabyłeś sikora zajebistego! Desin super! Jak w "morden tokin" lub za nich. Ustawianie w kolejke do markietu sterowane radiowo! Czas jak w gębę szczelił światowy, bo masz bliżej Big Bena a nie PKiN. I to jest ful wypas aczkolwiek i dodatkowa "komplikacja" życiowa. Choć nie którzy czym więcej mają ich w budziku, tym bardziej się cenią zadzierając klipę do góry. Napisałem życiowa? Ach tak, bo w powiązaniu z nowoczesną techniką telefonicznego przekazu, myśli i obrazu, wkurwionej małżowiny, którą nagła i niespodziewana krew zalewa a to nie z powodu, iż wieczorem wróciłeś naprany do chaty, tylko pałającej zemstą! Bowiem bez pardonu gnającej Cię jak by co jeszcze ślubnego, bladym świtem, niby po bułeczki, mleczko i papu dla domowej młodzieży. Jednakże sama nabywszy także co miesięcznej "komplikacji" ochronnej a "olłejsów" zabyła nabyć. Jak nic, musi się na kimś przejechać! Tak więc nie daj się. Przemyśl sprawę i albo zmień telefon, albo połóż zegarek pod jakiś wehikuł na szynach.
  12. To zmień telefon! Mnie też stary samsung telefon źle odbierał, to pizdnąłem go jak mówią małolaty o glebę i kupiłem nowy! Z resztą i tego też niechybnie czeka podobny los, bo se zapodałem taki ponoć "nowoczesny" i lepsiejszy! A jakże dotykowy z ekranem jak telewizor. Tylko te producenta nie bierom pod uwagę, że przy paluchach jak elektrycznych izolatorach to można se pukać do ekranu do usranej śmierci. Nie raz bym musiał chyba wcześniej z godzinę moczyć choć jednego w mokrej dziurce a księgowa daleko! I choć nie ziąb, to paluszki czucie tracą.
  13. Czy ja jestem złośliwy?????????????? Chociaż mówią, że jak stary, to i złośliwy..... ale mimo, iż buźki mówią wiele, to zwykłe z sympatią pisane "podśmiechujki", brane na powagę! To mi cycki opadły, pomijając "szczene" i nie mowa tu o handlowej. A ile byś zapłacił to już Twa prywatna sprawa. Też bym kupił tego "zgreda" ze śwajcarskiej "szaf"-ki.
  14. Widać, że te IWC trochę miedzi kosztował. Z "rado"-ścią odpowiadam Ci @Angelo, Toć widać, że "staruch" tylko odpicowany u lakiernika w "szopie" jak na dożynki w Grójcu.
  15. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    @ Robredo Tak go piszą........ "Highly collectible and very rare Longines Admiral 5 Star mens watch from 1970s. Gold Plated case that houses the original 17 jewel automatic Longines movement, Cal. L633.2. Just complete serviced! Measures 37 mm lug to lug and 34 mm diameter approx excluding the original signed crown. "
  16. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Oj! Tam, Oj! Tam, takie sobie paździerze!
  17. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Zadzwoń Paweł, bo widzę. że PW nie czytasz?
  18. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Coś nie tyka w temacie? Czyżbyście nie nakręcali staruszków i staruszek? Biję się w pierchy za indolencję i zaczynam podziwiając chwalić! Tak na szybko, to te dwie duśki wystające spod waszych mankietów potwierdzają ich garniturowy charakter i niech kto powie, że nie urodziwe panienki. Stowa, którą Lesiu nie darzysz zbytnią estymą ma także swój niezaprzeczalny urok a moja dawna oferta nic nie straciła na aktualności. Czarna wydra prowadzona jak markietanka na wojskowym pachu może nadal wzbudzać niezdrowe chuci u rezerwistów. GP Legnicy jak na żużlowe tory w okolicy nie nabrała dawnego komunistycznego węglowego przy kurzu, ale na bank była w rąsiach kolegi pucy majstra! I widać to nawet bez szklanych oczek. Tym czasem i ja doszlusuję w tym tygodniu ze swą stalówą, by dać zdecydowany sprzeciw pomówieniom i oszczerstwom rozsiewanym przez jednostki na trasie Poznań Rzeszów, iż zmieniły mi się priorytety na żółte!
  19. lec

    Moje JLC

    Aż się prosi, by Wasze wypowiedzi na temat mego "chrabonszcza" jakoś takoś skomentować. Tak też po kolei, jadziem Panie Zielonka: Filipie! Czy on taki piękny, to się obaczy jak zagramaniczny paczkomat mi go wyda. Nie mniej ku da siem on równuje do Twej, chyba nie z prawego łoża Pandy z podbitym ślipiem krwisto zaszłym w dodatku z korbą w d*pie i tlenionym perhydrolem łbie jak panienki z tych lat. Powiem Ci tak, że ma się nijak i tyla! Krzysztofie Tak na poważnie, Traktując siebie i Ciebie, to wielce zdziwion jestem, wyjątkowo trafną Twą sytuacji oceną! Sam się dziwuję, że bierze mnie jak każdego, bowiem wraz z upływem czasu liczą się tylko osiemnastki! Nie bez przyczyny księgowa mnie przestrzega przed ukręceniem łba, gdyż kręci mi się na lewo i prawo jak wyjdę gdzieś na ulicę, szczególnie z nią na zakupy. Nie wiem czy zauważyłeś, że bransa jest z epoki czyli z 67r całkiem, całkiem przyjemnego dla mnie! Jest co wspominać! Marek! Twój wpis do mego sztambucha szczególnie mnie ubawił, bo (cytuję) Coś Ci chyba cyganka w tobołku namieszała, lub "szukasz Leszka na kajak"? Nie te lata bym spływał po Krutyni co drzewiej bywało. Teraz rajcowały, by mnie bardziej stateczne jednostki typu "Świerczewski", "Kościuszko". a nie takie łupiny po orzechach. Nie mniej wpis frapujący pozwalający na dociekania i domysły ! Czyżby nowa narzeczona, to zmiana filozofii życia w spodniach rurkach? Uprzedzam! Ja osobiście mam wstręt do mężczyzn i w takowych nie gustuje. Ciekawe, że przy Twej spostrzegawczości nie dostrzegłeś, tej specyficznej dedykacji sugerującej jedno znacznie relacje po między panami Jackiem i Normanem. Pal sześć, ten grawer toć jest jakby nie było, świadectwem minionego czasu. Piotrze! Nie prawdą, to jest jakobym ciągnął tylko do złotka, Co prawda "Dżemsy" i ich "Buźki" mi nie leżą, aczkolwiek jak wiesz trafiam i stalówy z firankami na d*pie! Z oczkami jak rzeszoto do odsiewania piachu do "trynkowania". Ale co tam zawsze, jest możliwość złapania jak nie syfa, to kota. Z dwojga złego, to lepiej tego drugiego! Tak więc podłamki nie ma! Lesiu! Może i świetny? Ale Twój także! I powiem Ci, że przy mojej wyobraźni rozwalił mi system! Kto rozsądny kupuje za sporą kasę czasomierz parkingowy? Zboczenia bywają jednak różne! I wypada mi Ci tego pogratulować! Pozdrawiam Panów i Dzięki!
  20. No! Maryśka!!! Ale dałaś "dżezuuuuuuu" lub jak kto woli "jazuuuuuuuuuuuuu". No i gites! Witaj w klubie! Bo może nie tylko chłopy są takie zdrowo nakręcone a nie które egzemplarze tych przedstawicielek z Wenus, także!
  21. Toć zaznaczyłem na wstępie, że na wyrost......... ale żeś wyniuchał, że z pocztą jeszcze nie dotarł.
  22. lec

    Moje JLC

    No, no! Filipie! Kapitalny ten zegar! Serdecznie gratuluję nabytku bo śliczności! Wczoraj przespałem takiego za niecałe 1K. Ale nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło, trafiłem inny i patrz nie zerwał się z wędki. Fotki jeszcze poprzedniego właściciela, ale nie mogłem się powstrzymać. Robert, wielkie dzięki za "paczkomata"
  23. Dobra chłopaki, najwyższy czas i mi przyszło siem zechwalić, choć troszku na wyrost! Tak więc trafiwszy "parę trzy" do piterka, zasadziłem się przez ostatnie dwie nocki z wędką nie tylko na kiełbie. A że, stanowisko odpowiednio zanęcone, to i mnie także spławik drgnął jak pewnemu "farciarzowi". Prawdą pozostanie, iż rozstawiłem się z różnymi kijami jak rasowy "cichy wariat" nad brzegami zatoki. I nie powiem podbierak był w robocie. Sztuki także zacne. I tak pierwsza doznała zaszczytu, ta oto rybka, której połów wypłukał me trzewia, tak zharatane żółcią zazdrości, waszymi nabytkami. Reszta zamieszczana będzie sukcesywnie po różnych dziurach.
  24. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    No i pacz Pan.......... zegarki w automacie, to czym te ruskie szczelają? Ale kino!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.