To jesce to, stare :
Pijany góral wraca z wesela i zaczyna się rozbierać.
- Maryna, pomóz, bo ni moge kosuli sciongnoć - prosi żonę.
Ta podchodzi i załamuje ręce.
- Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
No Diehl to Diehl. Firma, która w 1956 roku okazała się cwańsza od Junghansa, który był ekspertem w przejmowaniu innych firm... Marka Junghans pozostała, ale to oni mają większość akcji.
Odsyłam na pierwszą stronę tego tematu. Zamieściłem tam zdjęcia półgodzinnego linkowca Eppnera. Widziałem taki mechanizm pierwszy raz w życiu. Potem jeszcze dwa.
Hey Clockface
Keep your fingers on the dial
You stole those precious moments
And the kisses from her smile
And now I'm living in these hours
Away we will while
I'm not wasting any more time
Hey Clockface
I really want to know
Why is it when we're apart
You always take it slow
And when she's here
You always say "It's almost time to go"
You said you'd be a friend to me
But time is just my enemy
And it is hurting me so
The moon comes through the window shining crescently and bright
The sun rolls round again
If I could turn your face back
Before all of this started
Forty minutes past four when her secrets she parted
Forty minutes past four in the faithless A.M
She wound up in his arms and not the man that I am
A spring that is sprung
A cuckoo-bird that sung
Now there's a nail in a bare wall
Where your face once hung
Hey Clockface
Now I don't feel a thing
You stole away the heart in me
And then removed my spring
The winding mechanisms shot
The movement is unwound
Don't tick or tock or dare to make a sound
Hey Clock-face
Well, don't you ever dare
Count me down to zero hour
And keep me waiting here
A minute from departure
I will twist your key and have her come back to me
And have her come back to me
How can you face me?
After what I've been through
After you broke that vow
How can you face me now?
How can you face me now?
How can you face me now?
Taka uwaga. Ludwik Maurycy Lilpop zaczął prowadzić rodzinny zakład zegarmistrzowski w roku 1878. Becker, jeżeli jest oryginalny, w takiej formie nijak do tej daty (lub późniejszej) nie pasuje. Moim co najmniej go podrasowano wychylnikiem.
Małgosiu! Jesteś naszą (tj starych forumowych pierników) dumą i nadzieją. Dwa lata (ledwie!) wkrótce zlecą od Twojego oficjalnego, tj w tym temacie debiutu. Trochę tu siedzę, i nie spotkałem jeszcze przypadku tak spektakularnego rozkwitu umiejętności praktycznych i przyrostu wiedzy teoretycznej.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.