Z tym siedemnastolatkiem (Anno Domini 1801) dziadkiem-ojcem Beckera to mocny błąd. Jak widać na zdjęciu, rzeczony podpisał się ...Uhrmacher in Lehn Anno... Czyli zegarmistrz z(we) Wleniu (z pisownią bywało różnie, Lähn, ale też np Lechn, Lachn), nie zaś ...Uhrmacher lehr...(s. 32), co Autor tłumaczy "zegarmistrz uczeń (Lehrer)"... Secundo. To, że drewniany ratusz spłonął w roku 1813, nie oznacza, że zegar z roku 1801 w nim zamontowany nie mógł ocaleć.
Sporo tez spotkać możemy nowinek zamieszczonych nie tak dawno temu na naszym Forum (np. cennik, ilustracje z katalogu z wystawy w Londynie) i w pracy Tomasza.