Moim zdaniem - nie czyń tego. Korona jest elementem łagodzącym kontrast klasycznej, porcelankowej tarczy i wskazówek z "modernistycznym" wyglądem skrzyni.
O blokadach zapomniałem, często są demontowane.
Ponoć wytwarzano 16 tysięcy zegarów rocznie (to jakaś norma chyba, w opisach ilu firm pada taka ilość). Produkcja "od zera" ruszyła w 1920 roku.
Mała jest szansa na odszukanie drugiego takiego, w katalogach Becker zbytnio też się nie chwalił tymi budzikami. Numer seryjny (sześćset tysięcy?) wskazuje na produkcję z pierwszej dekady XX wieku, ażurowy dekielek wskazuje na model przeznaczony do osadzenia w obudowie, styl Jugendstil pasuje do okresu.
Tarczy nie trzeba zdejmować. Mechanizm jest montowany do wieszaka, który ma cztery pręty zakończone "główkami". Wchodzą one w otwory w mechanizmie mające kształt dziurki od klucza (widać to na zdjęciach). Po zdjęciu wag (koniecznie!) trzeba mechanizm odrobinę unieść i pociągnąć do siebie. Nie wolno transportować zegara z zawieszonymi wagami i bez unieruchomionego (optymalnie jest je zdjąć po wyjęciu mechanizmu) wahadła. Uważać też należy na pręty gongu, łatwo je złamać.
Mechanizm i wieszak są w porządku moim zdaniem. Takiego wahadła w Lenzkirchu jeszcze nie widziałem. O skrzyni trudno coś rzec, zdałoby się zdjęcie z założoną koroną...
Edit. Wahadło by uszło, są podobne w katalogach, ale ta gwiazda...
Teoretycznie do 1952, praktycznie - do 1944/5 roku.
https://www.porcelainmarksandmore.com/resources/registrations-de.php
Tutaj źródło "zegarowe":
https://theindex.nawcc.org/Articles/Stevenson-drps.pdf
No tak... Niedokładnie przeczytałem. Jak piszesz. Jeżeli nie jest ruchomy to uzupełnia "czysty" cyferblat o podziałkę godzin PM 12-24 i minut/sekund "co 10". Jeżeli zewnętrzny bezel jednak jest ruchomy, to można go używać tak, jak w zegarkach nurkowych, jako namiastkę chronografu. To może sprawdzić Właściciel...
Edit.
Jednak się kręci.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.