Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

il Dottore

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    365
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez il Dottore

  1. Zależy... okręt to jednostka uzbrojona, stanowiąca część floty wojennej, zaś turystów w takim Puerto Calero wozi sobie łódź podwodna a nie okręt, bo jedyne uzbrojenie na pokładzie tej jednostki to aparaty fotograficzne.
  2. Mam w domu stację pogodową synchronizowaną radiowo z zegarem atomowym i dokładność mojego OVM oceniam wysoko. Dawniej nie miałem skali porównawczej, co najwyżej komputer lub komórkę. Teraz widzę że jest naprawdę dobrze. Konkretnych odchyleń nie podam ale są one minimalne. Inna sprawa, że w przypadku zegarków mechanicznych wcale nie spodziewam się cudów dokładności. Tymczasem Steinhart potrafi przyjemnie zaskoczyć.
  3. Jeszcze muszę czarny kupić i wypróbować ale póki co - na oliwkowym NATO mój OVM rządzi i wymiata!
  4. No wybacz! Na IWC jestem za krótki, poza tym ja kolekcjonuję divery, nie piloty. Jeszcze mi w tej menażerii pilota brakowało!
  5. Mój OVM obecnie polubił się z oliwkowym NATO. Jest bardzo Vintage i bardzo Military! Wybaczcie jakość zdjęcia - robione telefonem.
  6. Nie każdy ma firmę odzieżową w Nowym Jorku, żeby sobie kolekcjonować Milsuby. A szkoda! Tak czy owak - Steinhart Ocean Vintage Military też wygląda obłędnie! To mój jedyny zegarek, na który w bogatej Irlandii czasem zupełnie obcy ludzie zwracają uwagę, pytają, komentują... Mam trochę zegarków, głównie divery, ten jest najtańszy, a i tak mój ulubiony. Szkoda, że nowa wersja już nie jest już tak bajerancka.
  7. Jedynka w kółeczku musi zostać, ponieważ w Milsubie była w tym samym miejscu litera T w kółeczku. Trójkąt jest dużo większy - zobacz na stosunek czubka trójkąta do kropek na godzinie 11 i 1 - teraz bardzo wystaje. Napis Ocean One jest IMO totalnie zbędny - jeszcze ta nowoczesna czcionka... pasuje jak krowie siodło.
  8. No i jeszcze ten trójkątny indeks na godz 12 teraz jest nieproporcjonalnie wielki, zaburza kompozycję. Do tego niepotrzebny napis OCEAN ONE pod nazwą firmy. Drogi Steinharcie - wróć do poprzedniej wersji! Taki był ładny zegarek, po co to psuć? Stara tarcza: Nowa tarcza:
  9. Też mnie wkurzyła ta zmiana - dobrze, że zdążyłem kupić poprzednią wersję. Nowa w ogóle mi się nie podoba właśnie ze względu na kolor tarczy.
  10. U Weira w Dublinie są impregnowane krokodyle - w/g sprzedawcy spokojnie można w tym pływać w słonej wodzie i nic się nie stanie. Na pasku pisze: water resistant 200m , co jest oczywiście bzdurą - wystarczyłoby samo water resistant.
  11. Przyłączam się do klubu miłośników tej sympatycznej marki - na razie miłośnik ze mnie platoniczny ale mam mocne postanowienie wzbogacenia kolekcji o Tudora. Albo Heritage Black Bay z czerwonym bezelem na skórze albo Heritage Chrono Blue. Obydwa są kompletnie zabójcze i nie wiem który wybrać na pierwszego Tudora. Chciałoby się obydwa, ale jak mawiał ś.p. Mieczysław Rakowski, gdy był jeszcze naczelnym "Polityki": "realia, panowie, realia!"
  12. Mocno taki sobie... Ale w końcu to jest toolwatch - nie wymagajmy stylistycznych fajerwerków. Jest prosto i czytelnie i jak dla mnie: tak ma być. Choć faktycznie - d*** nie urywa. Wodoodporność bardzo niska jak na "wojskowy" zegarek. 3 czy 5 ATM - żołnierzowi wsio rawno: po przeprawie przez rzekę straci zegarek. Podobają mi się stylowe i czytelne wskazówki snakehead.
  13. No przecież to była nówka sztuka. Normalna gwarancja jak na każdego Orisa. No właśnie jak to powyżej kolega napisał - wartość postrzegana dużo wyższa! Po zakupie kupa ludzi mnie pytała "O! Jaki piękny zegarek!To Rolex?" Dalibóg - nie wiem co to ma wspólnego z Rolexem!
  14. Nie... ja dałem w salonie Weir & Sons w Dublinie, może 950€, nie pamiętam. Niecały tysiak w każdym razie.
  15. Mi chodzi o ten model: TT Diver Titanium - mam go już chyba 5 lat, najwygodniejszy zegarek jaki w życiu miałem. No i design megakozacki. http://s45.photobucket.com/user/Toowoomba/media/SUC40001.jpg.html
  16. Gdybym mógł cokolwiek sugerować to z nurasów Orisa pomyśl raczej o TT ze względu na niecentralne położenie koronki. TT nosi się genialnie. Ja mam tytanowy - komfort jest 100%, mimo, że to spory zegarek. Dzięki koronce na godz. 4 nic nie haczy o rękę, a w tym sikorze co podałeś fotkę może być pewien dyskomfort noszenia ze względu na wystającą dużą koronkę na godz. 3. Ale to tylko takie moje luźne myśli. Idź do salonu z Orisami, przymierz ten sikor i porównaj sobie komfort noszenia z tytanowym TT. Tak czy owak - Oris to prawdziwie kozacka marka i cokolwiek nie kupisz, powinieneś być zadowolony.
  17. Obawiam się, że jeszcze sobie poczekasz. Hamilton to inna półka wykonania niż Steinhart. Ja swojego OVM kupiłem dokładnie rok temu. No i niestety był w serwisie z powodu złuszczania się farby z tarczy. Nie powiem... elegancko naprawili, przeprosili, odesłali, póki co tarcza jest OK. Cieszę się, że jeszcze udało mi się załapać na stary wzór tarczy bo nowa jest dla mnie nie do przyjęcia. Po powrocie zegarka z serwisu postanowiłem zamienić mesha na firmową bransoletę typu Oyster. No i kolejny zgrzyt: bransoleta zamiast teleskopów ma bardzo pomysłowe rozwiązanie - takie mikrośrubeczki do usuwania zbędnych ogniw. No i te śrubeczki wykręcają się samoistnie. Co którą na chama dokręcę to zaraz inna wyłazi. Wkurzyłem się, dokręciłem na maxa wszystkie. Na razie przestały wyłazić. Zobaczymy co będzie dalej. Nie zmienia to faktu, że OVM to mój ulubiony zegarek i chodzi znakomicie (a tego od zegarka w końcu przede wszystkim wymagamy). Mam teraz zegar synchronizowany z atomowym, więc mogę sobie sprawdzić i odchylenia Stenka są imponująco niskie.
  18. No to kicha. Nowy kolor tarczy IMO totalnie bez sensu , napis Ocean One psu na budę potrzebny, prawidłowe oznaczenie wodoodporności - OK, niech im będzie. Jednak poza korektą z 200 na 300m nie widzę najmniejszego sensu we wprowadzonych zmianach. Dodatkowo jeszcze mam wrażenie, że napis STEINHART na tarczy jest też większy - niepotrzebnie... Bogu dziękować - załapałem się na starą wersję. Po kiego grzyba Herr Steinhart ruszał taki fajny projekt???
  19. Z mojego macania Tudorów to czerwony jest dużo fajniejszy na skórzanym postarzanym pasku niż na bransolecie. Vintage feeling, panie, pełnom gębom! Ale sama bransoleta, muszę przyznać - super wykonana. W ogóle Tudory są spoko, bardzo się cieszę, że w Dublinie pojawił się dealer.
  20. Mnie jakoś nie przypadł do gustu. Może dlatego że po rozdmuchanej promocji spodziewałem się niewiadomoczego....
  21. Ja jeszcze Incepcję bym dodał!
  22. Już mam nowych Floydów 24/96, ale jeszcze nie słucham. Aby otworzyć Drzwi Percepcji potrzebuję jeszcze dwunastoletniego Lagavulina i krótkiego Churchilla Romeo y Julieta. Także przy sobocie najpierw wypad do sklepu dla dżentelmenów (lub nałogowców - jak kto woli ) naprzeciwko Trinity College aby uzbroić się w w/wym akcesoria , potem rozgrzewanie sprzętu, otwieranie Drzwi Percepcji i dopiero jazda! Zwykle z nowymi płytami tak się nie certolę, ale przygotowania w tym stylu robię zawsze na powitanie nowej płyty Leonarda Cohena, Marka Knopflera, no a teraz Floydów. To jest święto! Tym bardziej, że to chyba ostatnia okazja w życiu - zapuścić premierowy album Pink Floyd! To już się nie powtórzy. Sic transit gloria mundi - zostaje syf, rap i Lady Gaga.
  23. No w sumie racja. Chociaż taki wytarty zegarek sugeruje, że właściciel niejedno przeszedł na ulicy i zwiększa szacun na dzielni. Nie mówimy wszak o elemencie stroju wieczorowego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.